Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bronisław Komorowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bronisław Komorowski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 maja 2015

Papierowe zamachy, płonące budki...


Dziś BOR udaremnił dwa zamachy na głowę (sic?!) państwa.
Lwy Komorowskiego bohatersko rzuciły się w Toruniu na gościa, który z garścią ulotek ruszył w stronę Prezydenta.
Dzielni „borowcy“ potwierdzili, że to nie żaden tam występek, tylko ordynarna próba okrutnego zamachu!
Aż strach pomyśleć, co mogło by się stać!
Pewnie Komorowski otrzymał by okrutną i zatrutą ulotkę.
Był też drugi zamach! Nieznany osobnik - zamachowiec (również w Toruniu) stał bezczelnie za prezydentem z plakatem „Głosuję na Bronka“. W pewnym momencie zaczął skandować: „WSI, Pro Cilvili“ oraz podarł plakat...
Został obezwładniony oraz aresztowany...
Ale cóż, „JAKI PREZYDENT – TAKI ZAMACH“.

Ale kto tam wie, jak jest na prawdę...
A może z tymi zamachami, to tak jak z budką pod ruską ambasadą...

piątek, 8 maja 2015

Tłituj Bredzisław tłituj...


Tłituj Bredzisław tłituj...

Grafoman i szczątkowy analfabeta Bronisław Maria Komorowski, mędzy snem a pilnowaniem żyrandola zajmuje się tłitowaniem. Oto próbka łgarstwa i partyjniackiego bredzenia.


I co z tego wspierania wynikło??!  To maszeruj sobie pan dalej... najwidoczniej we własnej partii mają go za to, za co ma też opozycja.


Aż mu nos rośnie.... albo oczy się psują. A wystarczy tylko poczytać statystyki...

Prezydent, który nie wie, że Sejm może uchwalić ustawę o o skróceniu wieku emerytalnego powinien pokazać nawet nie Dyplom Studiów Wyższych, ale Świadectwo Maruralne!


Odezwał się tenor i solista J) „Put WSIegda budiet sonce...“


To tak w celu uzupełnienia dystrybucji rozwiązań. Bo związkom formalnym to już się baaaardzo napomagał...

Ten dorobek 25 lat, to 11,7% bezrobotnych (zarejestrowanych), 296 Euro płacy minimalnej, 2.100.00 Polaków na emigracji zarobkowej... Rozkradzione państwo, bezkarność oligarchów. Jesteśmy dumni.




Komorowski nie głosował za likwidacją Wojskowych Służb Informacyjnych. Bał się chyba Dukaczewskiego i ruskiej agenury.

Zakładam, że bredni prezydenta ciąg dalszy nastąpi za tydzień...

czwartek, 7 maja 2015

Wybory 2015: Bronisław Komorowski - prezydent obciachu

Spot wyborczy przedstawiający dokonania polityka Bronisława Komorowskiego.


wtorek, 10 marca 2015

Na czym stał Pan Prezydent Komorowski?

Materiał prasowy Kancelarii Głowy Państwa - dowód na to, że w Japonii nie było skandalu!


piątek, 7 grudnia 2012

Sherlock Miodowicz – mistrz dedukcji


Peowskie lemmingi potrafią zaskoczyć.  Nawet przewidywalny do bólu i niezbyt rozgarniety poseł Miodowicz umie błysnąć.
Konstanty Miodowicz, syn Alfreda uchodzi za specjalistę od służb specjalnych ale w sejmowych kuluarach mówi się już o nim, jako o polskim Sherlocku Holmsie.
Jest bowiem Miodowicz mistrzem dedukcji.
Cenny ten dar kojarzenia faktów i wyciągania z nich wniosków przedstwił Sherlock Miodowicz dziś przed entuzjastycznie reagującycm zespołem radia Zet.
Eksperyment był prosty.
Pokazano mu zdjęcia rozebranego do pasa „Agenta Tomka“ a mistrz dedukcji brwi zmarszczył, potarł czoło i w mig ocenił: „O agencie Tomku wiemy już jedno, że lubi się rozbierać. I to zarówno w ramach działań specjalnych, jak i w czasie prywatnych spotkań z innymi agentami...“
Aplauzowi nie było końca.
Cóż za trafność oceny – i to przy tak okrojonym materiale!
W skutek ogólnego huraoptymizmu, rada najwyższa PO zarządziła casting na wiernego towarzysza Sherlocka czyli dr. Watsona. Aktualnie prowadzi Stefan Niesiołowski przed Rafałem Grupińskim.

Cenne umijętności Scherlocka Miodowicza mogą być niezwykle przydatne w kreśleniu rysu osobowościowego znanych postaci politycznych naszego kraju.
Już wyobrażam sobie podskakującego z radości i klaszczacego w dłonie Donalda Tuska, który w ramach budowania „państwa miłości“, jak nikt lubi wiedzieć wszystko o wszystkich.
Póki jednak talent Miodowicza nie stanie się skarbem partyjnym, chciałbym i ja przedstawić „Scherlockowi“ kilka fotografii, by ten za sprawą celnych dedukcji ocenił występujące na nich postaci....

Zestaw fotografii nr 1. 
Osoba o którą pytamy: Adam Michnik
Prawdopodobne odpowiedź Miodowicza: „O Adamie Michniku wiemy już jedno, że lubi się zadawać ze zbrodniarzami i kłamcami. I to zarówno w ramach prac dziennikarskich, jak i w czasie prywatnych spotkań towarzyskich...“


Fotografia nr 2.
Osoba o którą pytamy: Bronisław Komorowski
Prawdopodobne odpowiedź Miodowicza: „O Bronisławie Komorowskim wiemy już jedno, że lubi się zadawać z komunistami.  I to zarówno służbowo, jak i w czasie prywatnych spotkań towarzyskich... “


Fotografia nr 3.
Osoba o którą pytamy: Grzegorz Schetyna
Prawdopodobne odpowiedź Miodowicza: „O Grzegorzu Schetynie wiemy już jedno, że lubi się zadawać z podejrzanym elementem aranzującym nocne, biznesowe spotkania na cmentarzu.  I to zarówno z Mirem, jak i Zbychem... Wiemy też, że Schetyna lubi jednorękich bandytów i dwurękiego Sobiesiaka ale nie z pustymi rękoma... “


Fotografia nr 4.
Osoba o którą pytamy: Lech Wałęsa
Prawdopodobne odpowiedź Miodowicza: „O Lechu Wałęsie wiemy już jedno, że lubi pić wódkę w towarzystwie zbrodniarzy komunistycznych oraz ich przyjaciół. Wiemy też, że jest chamem, bo do toastów nie wstaje... “


Fotografia nr 5.
Osoba o którą pytamy: Stefan Niesiołowski
Prawdopodobne odpowiedź Miodowicza: „O Stefanie Niesiołowskim wiemy już jedno, że lubi przebywać w towarzystwie kryminalistów i łapowników. Wiemy też, że lubi słuchać o sposobach na „kręcenia lodów“ i o tym jak załatwić sobie względy u jednej „majcherki“ co to była kiedyś za ministra i wysoko awansowała ... “

sobota, 7 lipca 2012

sobota, 28 maja 2011

Gazeta Wizytowa specjalnie dla Obamy!

Z okazji wizyty Baracka Obamy w Polsce na rynku pojawiło się specjalne wydawnictwo poświęcone temu doniosłemu wydarzeniu.
Zachęcamy do lektury

wtorek, 17 maja 2011

Akt I kamień wmurowane. Ciekawy wpis Prezydenta.

W sobotę w Gdańsku Pan Prezydent Bronisław Maria Bul-Komorowski wmurował kamień węgielny pod Europejskie Centrum Solidarności.

Wziął też udział w grupowej erekcji, poprzez osobisty wpis wraz z innymi erekcjonistami pod Aktem Erekcyjnym.

Wałęsy nie było, bo focha strzelił.


piątek, 18 marca 2011

Prezydent Bronisław Bul-Komorowski

Był już współpracownik KGB, był prostak, był prawie magister alkoholik chwiejący się nad mogiłami pomordowanych oficerów…

Teraz jest analfabeta*.

Nieszczęsna ta prezydentura w Polsce.





* Prezydent Bronisław Komorowski, składając wpis kondolencyjny w japońskiej ambasadzie, popełnił dwa błędy ortograficzne.

Komorowski napisał między innymi następujące słowa: "Jednoczymy się w imieniu całej Polski z narodem Japonii w bólu i nadziei na pokonanie skutków katastrofy".

W zdaniu tym prezydent popełnił jednak dwa błędy ortograficzne, pisząc "bulu" i "nadzieji"!

poniedziałek, 7 marca 2011

Przegląd weekendowych wiadomości

Weekend obfitował w ważne wydarzenia.
Nie śledziłem na bieżąco, toteż w skupieniu wertowałem strony portali informacyjnych i zagłębiałem się w treści.
Niezłe numery oraz jaja.
Głównie do śmiechu, choć niekiedy to przez łzy... ale też ze śmiechu.

Postać numer jeden weekendu, to bez wątpienia kancelista prezydenta Komorowskiego magister Niemęcz-Nałęcz.
Lansuje się chłopina niemiłosiernie.
To nakrzyczy na Martę Kaczyńską, to zruga ŚP. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. A wszystko pod nieobecność jego kierownika, który szusuje wraz z armią BORowców na nartach w Wiśle.
Poczuł się Niemęcz-Nałęcz niczym prezydent, wierząc że ani gazety ani fale radiowe do Wisły nie dochodzą i że pryncypał o niczym się nie dowie.
Mały Tomaszek udaje autorytet, podczas gdy rubaszny Bronek o niczym nie wie... inaczej był by op..ierpapier...
A tenże rubaszny Bronek boczy się na prasę i obywateli, bo chcą mu zarządzać miejscem w samolocie na beatyfikację Jana Pawła II.
Czy ma zapakować Jaruzelskiego do maszyny czy nie.
Sam prezydent wie doskonale kogo ma zaprosić.
Na dziś Jaruzelski leci, choć już jutro może okazać się że jednak nie...
Przy całym tym zamieszaniu, podstawowe pytanie to – po kiego grzyba Jaruzelski w ogóle chce lecieć do Watykanu?!
Ten, który wraz z towarzyszami z Kominternu w 1981 roku rękami Ali Agcy próbował wpłynąć na los Jana Pawła II, dziś pragnie być świadkiem jego świętości, co pozostaje po za strefą jego wpływów.
Są też miłe wiadomości.
Oszalał do reszty Niesiołowski.
Zgłupiał chłop całkowicie, czego symptomy dały się zauważyć już od jakiegoś czasu.
Jak burą sukę opieprzył naczelnego „Playboya”, że ten śmie nie popierać Platformy w przyszłości, co opisuje w liście otwartym.
"Niech sobie pisze i robi, co chce. On w ogóle nic nie rozumie, jest niekompetentny, jest ignorantem. A poziom argumentacji w tym liście jest żałosny" – taki, dla Niesiołowskiego jest Meller. Mam nieodparte wrażenie, że już niedługo pacjent Niesiołowski nawrzuca Panu Bogu, że ten „nic nie rozumie i jest niekompetentny”, gdyż Niesiołowski wraz z całą platformą przerżną wybory do sejmu.
Ale to już sprawa medyków...
Odbyły się „manify”.
Właściwie nikt by nie zauważył tego doniosłego wydarzenia, gdyby nie TVN i Onet.pl.
Przyszło kilka kobiet, które zamiast w niedzielny piękny dzień iść z pociechami na spacer, wolały machać sztandarami i bezproduktywnie snuć się po ulicach.
Domagały się równouprawnienia, parytetów (choć chyba już mają?) i diabli wiedzą czego jeszcze. W każdym razie było roszczeniowo i śmiesznie.
Na marginesie, to musiało by być ciekawie, gdyby wzorem Partii Kobiet powstała Partia Mężczyzn i postanowiła dostać się do sejmu. Czy ich również obowiązywała by ustawa o parytetach?
Skąd by wzięli te wymagane 35%? Z łapanki?
Może najbardziej zniewieściałych facetów by wstawili?
Grzegorz Napieralski z okazji Dnia Kobiet nagrał spot.
Na nim jego żona przechadza się po zaśnieżonym parku i zamartwia, a on gawędzi o cyckach.
Żeby je badać.
Jest postęp, bo do tej pory SLD zajmował się tylko d..pą. Przysłowiową „D..pą Maryni”.
Innemu z SLD, niejakiemu Kopycińskiemu, ktoś wybił szybę w domu.
Wydarzenie to tak wstrząsnęło człowiekiem, że wystąpił o ochronę do MSWiA. Może tak załatwią, że nawet i dyżurny szklarz będzie pod domem warował.
To dopiero „dygnitorz”!
„To byłoby wspaniałe, ale nie będziemy składać takiej propozycji” (to Polskie tłumaczenie ze slangu autora) – powiedział poseł Tomczykiewicz z Jedynej Słusznej Siły Narodu, na sugestie dziennikarki radia RMF FM, że Adam Małysz mógł by kandydować do sejmu z list PO.
Cały Tomczykiewicz.
Chciał bym, ale boję się...
Na koniec znów Niemęcz-Nałęcz i znów Adam Małysz.
Skoczek z Wisły nie dostanie Orderu Orła Białego.
Magister Niemęcz uznał, ze za wcześnie na to.
A kiedy będzie w sam raz?
Małysz właśnie zakończył karierę, więc w tym, w czym był mistrzem, już raczej się bardziej nie zasłuży. Co może w takim razie zrobić by stać się godnym Orderu.
Dowodzić jednostką specjalna w Afganistanie.
Własnoręcznie pojmać Khadaffiego?
Napisać program reformy finansów państwowych?
Zostać Sekretarzem Generalnym ONZ?
A swoją drogą, to takim dupkom dali Ordery ostatnio... a dla człowieka, który przez dekadę sławił imię Polski na świecie jest za wcześnie...
Dobrze, ze weekend się skończył.

środa, 22 grudnia 2010

Jest „DUREŃ ROKU 2010”! – relacja z finiszu!

Dzień dobry Państwu,
Dziś dzień szczególny, nasz wspaniały konkurs na durnia roku zostanie za chwilę rozstrzygnięty.
Licznie zebrani widzowie poznają zwycięzcę, a właściwie zwycięzców...
Trzeba przyznać, że już sama nominacja do finałowej grupy jest zwycięstwem, w myśl idei barona deCubertain, że „nie liczy się zwycięstwo – liczy się udział..”, ale dziś dowiemy się kto z tej licznej grupy będzie mógł z dumą unieść w górę złotą statuetkę „Janusza” i powiedzieć: „- jestem najlepszy z najlepszych”...
Halo, halo.... już mamy połączenie z naszym reporterem-sprawozdawcą...
Halo Oleg, jak mnie słyszysz?
.......................................
Halo, halo... zdejmijcie mi zwrotną...
Tak już jestem na stanowisku.
Witam bardzo serdecznie w tak wyjątkowej chwili...
Już za kilka minut poznamy wielkiego zwycięzcę, wielkich zawodów.
Nie codziennie turniej gromadzi tak wyjątkowych durniów, jak dziś.
Dlatego zawody te są wyjątkowe.
W gronie pretendentów do tytułu same znakomitości.
Jest i Bronisław Komorowski i Tomasz Wołek, są przedstawiciele starszej grupy zawodników, tacy jak Rolicki i Kutz.
Są też panie.. prężne i umięśnione zawodniczki z ambicjami.
Trzeba przyznać, że siły nie są równe.
Niektórzy z uczestników mają za sobą wyjątkowo udany sezon, wiele startów i prób durnienia na najwyższym poziomie.
To oni będą faworytami.
Są też tacy, którzy jednak tych startów nie mięli, stąd nie należy liczyć na wysokie pozycje w finale zawodów...
Ich sukcesem będzie już miejsce w okolicach 5-10 pozycji.
Ale, ale... widzę już sylwetki zawodników, krótka rozgrzewka trwa.
Trzeba przyznać, że najlepiej prezentują się Komorowski i Michnik... ta dynamika durnienia, ten błysk w oku, ta siła głupoty... oj może być ciekawie.
Nie bez szans jest też Niesiołowski . Właściwie prezentuje on równy, wysoki poziom głupoty, nie pierwszy zresztą sezon...
Szanowni, mili Państwo.. nadchodzi ten moment. Zawodnicy są już w głupoto-blokach... czekamy na sygnał.
Skupienie udziela się wszystkim. Zawodnicy pilnują by nie spalić... nie zrobić falstartu...
Uwaga... – poszli!

18-XII
Jest tak jak zakładałem... na prowadzeniu Komorowski, tuż za nim Niesiołowski.
Tego można było się spodziewać...
Ale, ale na trzecie miejsce wysuwa się Sekuła...
Pięknie, piękna postawa tego zawodnika.
Ciężką pracą zasłużył sobie na wysoką pozycję.
Tuż, tuż z tyłu, po piętach depcze mu Michnik, to chyba poniżej jego możliwości... ale nie przesądzajmy, jeszcze sporo do mety...
O, dalej sensacja, za nimi weteran Kutz.. brawo!
Równo z nim, łeb w łeb Pitera, dalej Olejnik, Kolenda-Zaleska i Wołek.
Od grupy wyraźnie odstaje tandem Chlebowski/Drzewiecki, Miller, Rolicki i Śledzińska-Katarasińska.
Oni już chyba nie będą liczyli się w tym turnieju...

19-XII
Ooo, tego się nie spodziewaliśmy.
Komorowski jak rakieta dystansuje rywali...
Już jest wyraźnie o dwie, no może półtorej długości przed Niesiołowskim, który dzielnie odpiera ataki Michnika.
Tak, Michnik zaatakował z czwartej pozycji i minął Sekułę, który wyraźnie słabnie.
Już dochodzi go Olejnik... nie daleko jest też Pitera.
Coś złego dzieje się z Kutzem... ooo, wyraźnie spuścił z tonu, już nie te siły.
Odpadł od czołówki... teraz widać to wyraźnie.
Z szóstego miejsca spadł na ósme... należy liczyć się dalszą utratą sił tego weterana.
Lata robią swoje.
Właściwie ogon stawki pozostaje bez zmian.
Nieco do przodu Chlebowski/Drzewiecki i Miller, opadł z sił Wołek.
Rolicki i Śledzińska-Katarasińska już bez szans na odegranie jakiejkolwiek roli w zawodach...

20-XII
Zmiany, zmiany... ale tylko w przewadze Komorowskiego nad resztą stawki.
Już ponad dwie długości przed następnym Niesiołowskim znajduje się ten utytułowany zawodnik...
Już raczej nikt nie wydrze mu zwycięstwa...
Mimo, że ostro ruszył Niesiołowski i urwał się następnemu w stawce Michnikowi, to raczej Komorowskiego nie ma szans już dojść...
Zresztą właśnie ta trójka prawdopodobnie stanie na podium.
Przewaga ich nad resztą zawodników jest wyraźna, a do mety już niedaleko.
Tam z tyłu wyrównany bój toczą Olejnik, Pitera i Sekuła, który jakby nabrał nowych sił.
Nie odpuszcza Kutz.
Z przyjemnością patrzy się na tego weterana durno-biegów i innych zawodów w kretynieniu...
Środek stawki bez zmian.
In plus to postawa Rolickiego, który udowadnia, że sportowy duch jest w jego krwi... przezuwa się na dwunaste miejsce.
Jedną pozycję w górę awansuje Śledzińska-Katarasińska, wyraźnie spasował Wołek – zamyka stawkę.

21-XII
Ostatnie metry... Gazu, gazu...
Jest!
Komorowski deklasuje wszystkich!
Dwie i pół długości przed Niesiołowskim, dalej Michnik...
Szczęśliwi i zmęczeni...
Teraz dopiero dochodzi do linii mety Pitera... piękny sukces durno-zawodniczki, jest dosłownie o pierś przed Sekuła, który złapał na finiszu drugi oddech i zdołał wywalczyć piąte miejsce, spychając Olejnik na szóstą pozycję.
Jest teraz Kutz... na więcej, powiedzmy szczerze nie można było liczyć...
Przekracza linię mety duet Chlebowski/Drzewiecki , udało im się przesunąć się o jedno miejsce...
Teraz reszta stawki.
Jest Kolenda-Zaleska, Miller, Rolicki i... Wołek, który dosłownie o włos wyprzedza Śledzińską-Katarasińską...
Piękne zawody, piękne wyniki...
Trzeb powiedzieć, że w kraju mamy świtową czołówkę durniów.
Jest się czym szczycić.
Dzisiejszy wynik Komorowskiego pójdzie w świat...
Teraz finaliści czekają na dekorację...

Szanowni Państwo, są oficjalne wyniki.

1 Bronisław Komorowski 129
2 Stefan Niesiołowski 54
3 Adam Michnik 46
4 Julia Pitera 33
5 Mirosław Sekuła 32
6 Monika Olejnik 31
7 Kazimierz Kutz 25
8 Chlebowski / Drzewiecki 23
9 Katarzyna Kolenda-Zaleska 21
10 Jerzy Miller 15
11 Janusz Rolicki 14
12 Tomasz Wołek 14
13 Iwona Śledzińska-Katarasińska 13

Zwróćmy uwagę na sposób, w jaki zdeklasował rywali Komorowski... to był nokaut!
Mam nadzieję, ze turniej dał Państwu wiele wrażeń i trzymał w napięciu do końca...
Z zawodów „Dureń Roku 2010” żegna Państwa Oleg Platformiejski, do usłyszenia....
----------------------------------------------------------------------
W plebiscycie oddano w sumie 450 głosów. Poniżej końcowa klasyfikacja – wyniki:

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Komisja pisze raport...

Wspólna, międzypaństwowa, niezależna komisja pisze raport dotyczący przyczyn ‘tragedii smoleńskiej”
















(na bazie obrazu Ilii Riepina „Kozacy piszą list do sułtana”)

środa, 24 listopada 2010

Zaskakiwacz

Podstawowym zajęciem Pana Komorowskiego, pracującego obecnie na etacie Prezydenta Państwa jest zaskakiwanie.
Ów osobnik, ledwo zadomowił się w Belwederze a już wprowadził w nudne życie prezydenckie (i to w nadwyżce) wszelkie fuck-upy, jakie tylko były możliwe.
Oczywiście z zaskoczenia.
Zaskoczył tym wszystkich, nawet platformiaków nie pomijając Tuska z przyległościami.

Poważny, charyzmatyczny, patriota, wierzący...itp...itd... tak mówili w czasie kampanii prezydenckiej Nowak i komiteciarze wyborczy o swoim kandydacie.
Nie powiedzieli tylko z punktu widzenia jakiego narodu te wspaniałości głosili.
Odczuwam, że z punktu widzenia Polaków to nie było.
Pan Komorowski bowiem, zaczerwienił się mocno i niczym niejaki Wałęsa (był kiedyś taki prezydent...) wzmacnia niemiłosiernie lewą nogę.

Jak na zaskakiwacza przystało, Komorowski palnął focha i dał robotę bezrobotnym gwiazdom epoki „mazowicczyzny” oraz PZPR-u.
Rozlazły się po Blelwederze Nałęcze, Osiatyńskie, Lityńskie ku rozpaczy patrzącego na to wszystko z portretu Marszałka.

Im dalej – tym gorzej.
Ledwo udało się to strawić, Prezydent Komorowski znów zaskoczył.
Postanowił wręczyć ordery państwowe.
Też nie mogło obyć się bez gafy.
Ordery Orla Białego wręczył typom spod ciemnej gwiazdy, a nawet i jednemu spod czerwonej.
Stopień zasług owych delikwentów dla Państwa Polskiego, jest na poziomie jaki prezentuje np. dozorca w moim bloku, niejaki Pan Rysio (bardzo pana Rysia przepraszam za porównanie).
Znów sobie Pan Komorowski wzmocnił lewą nogę. A nawet (w przypadku jednego odznaczonego) i środkową...

Dziś zaskoczyła obywateli kolejna „dobra” wiadomość.
Prezydent zaprosił na posiedzenie RBN Wojciecha Jaruzelskiego.
Kim jest ów dżentelmen nie muszę chyba wyjaśniać, lecz dla zasady wspomnę tylko, że w języku polskim brak wystarczająco obraźliwych słów by nazwać tego osobnika.
Posunięciem tym Komorowski zaskoczył chyba nawet samego siebie.

Mając na uwadze ciągłą progresję efektów zaskakiwania, pokuszę się o podanie kilku propozycji decyzji, którymi może nas zaskoczyć Pan Prezydent!
Czym nas zaskoczy w najbliższym czasie?

a) W Sali Głównej Belwederu ustawi obok flag NATO oraz Polskiej, czerwony sztandar z sierpem i młotem.

b) Na powitanie prezydenta MIedwiediewa ubierze się w mundur czerwonoarmisty i czapkę „budionnówkę”.

c) Zatrudni na etacie doradcy ds. kombatantów Stefana Michnika i odznaczy go Orderem Orła Białego.

d) Przejdzie pieszo i na bosaka trasę od Lenino do Berlina ciągnąc za sobą rydwan z kukłą Miedwiediewa.

wtorek, 23 listopada 2010

Kawalerowi Orderu Orła Białego

Taki krótki wierszyk wspominkowy. Nadal cholera człowieka szlag trafia....
---------------------------------------------------------------------

Kawalerowi Orderu Orła Białego

Próżno z jadem sączysz słowa
Próżno fałszem prawdę trujesz
Próżno kłamstwem mieszasz w głowach
Próżno sądem wolność szczujesz

Próżno, ale zanim mit twój runie
I w ostatnią twą godzinę
Ktoś ci w końcu w gębę splunie
Wpierw cię nazwie skurwysynem!


(Yarrok, XI.2010)

poniedziałek, 22 listopada 2010

Czerwoni wodzowie...

Gdy obejrzałem wczoraj zdjęcie p. "prezydęta" w pozie niedbałej, zrobione na zlocie NATO, zaraz przyszło mi do głowy poniższe skojarzenie.

Kojarzenie polityków ze zwierzętami nie jest niczym nowym. Wszyscy pamiętamy "Polskie ZOO" i postaci tam występujące. Dlatego bez obrazy Panowie...

sobota, 20 listopada 2010

Sukces Komorowskiego – Tusk oddał krzesło walkowerem!

Jak się okazało pan Tusk nie musi walczyć o krzesło, czy jak kto woli udowadniać kto jest ważniejszy w Państwie. Do Lizbony na mityng NATO, bez żadnych bojów wewnętrznych poleciał pan Komorowski z przyległościami (ale bez żony).

Zaskakujące i dziwne.

Jeszcze nie tak dawno, Tusk (wraz ze swoim Arabskim ordynansem) toczył wojnę o każdy ważny wyjazd zagraniczny ze Św. P. Panem Prezydentem Kaczyńskim.
Wykłócał się i szczuł „Gazetą Wyborczą”.
Nabijał się z Prezydenta w TVN i zachęcał do pseudowydumanych i głupkowatych komentarzy innych, nawet kompletnie pozbawionych inteligencji polityków.

Właśnie wtedy to jeden z nich wymyślił przypowieść o „zagranicznym sukcesie Prezydenta, który wygrał batalię o... krzesło”

Czy Tusk złagodniał, czy odpuścił, czy też zrozumiał, że oddał krzesło walkowerem...?

A diabli go wiedzą... Wprawdzie „Prezydent wszystkich Polaków” czy jak kto woli „Prezydent wszystkich Michników” nie jest już w PO, ale jak wiadomo bez Donalda nie istnieje, więc zachodzi prawdopodobieństwo, że to na jego polecenie do Lizbony Bronisław udał się.

Nagle, jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki przestał istnieć spór kompetencyjny.

Cud, kurcze-pióro...?

--------- przemyślenia -----------
(A gdyby tak Komorowski do Lizbony nie poleciał na polecenie Tuska, a na polecenie..... ups!?
Jak to mówią, rozkaz z „górnej góry”... ale to jeszcze gorzej! )


--------- przemyślenia -----------
(W świetle tej historii, można dziś wrócić do pytania o inicjatora wojny polsko-polskiej, o osobę złośliwego typa i o uosobienie łachudry z nadętym ego... Ryży nie przeginaj!)

niedziela, 14 listopada 2010

Dowcipów kilka o ludziach władzy...

Na poprawienie nastroju, na niedzielny dzień kilka dowcipów ze sfer rządowych.

Bronisław Komorowski w trakcie polowania napotyka na skraju lasu młodą dziewczynę.
- Nie boi się pani tak sama chodzić po lesie? Jeszcze ktoś panią zgwałci...
- Gdyby pan był tak miły... to już bym dalej nie szła...

Kto to jest? Leży pod drzewem i chrapie?
– „Gajowy” Komorowski po wypłacie.

Na polowaniu Bronisław Komorowski mówi do BORowca :
-Do licha, spudłowałem już dziesiąty raz! Chyba palnę sobie w łeb!
-A trafi Pan Prezydent?

Myśliwy Bronisław Komorowski chwali się Tuskowi:
-Ostatnio miałem wyjątkowe szczęście! Jednym strzałem położyłem dwa zające, kuropatwę i dzika!
-Wielka sztuka! Ja też tak potrafię!
-Strzelać?
-Nie, oszukiwać

Anna Komorowska do syna:
-Dlaczego chowasz strzelbę taty?
-Żal mi dziewczynek.
-Nie rozumiem..
-Słyszałem, jak tata rozmawiał przez telefon z prof. Nałęczemi mówił, że pójdą zapolować na dziewczynki...

Sposób na zrobienie przecieru z buraków: wrzucić granat do redakcji „GW”

Emeryt parkuje starego rozgruchotanego maluszka na Czerskiej.
Z budynku Agory wyskakuje ochroniarz:
- Panie, zjeżdżaj pan stąd! To jest redakcja „Gazet Wyborczej”, tu się kręcą najwybitniejsi redaktorzy i kawaler Orderu Orła Białego!
Dziadek na to:
- Ja się nie boję, mam alarm!

Do domu Tuska przychodzą dziennikarze. Drzwi otwiera im córka.
- Twój tata jest w KLD, UW czy PO?
- Mój tata jest teraz w WC.

Rząd ma pomysł na rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia... ...proponuje, żeby głodni zjedli bezrobotnych!

Paweł Graś odbiera telefon:
-Niestety premier Tusk jest na naradzie, ale jeśli ma pan bardzo pilną sprawę, to go obudzę.

Wchodzi sekretarka do gabinetu premiera Tuska.
- Mam dla pana złą wiadomość...
- Ale dlaczego zawsze masz dla mnie złe wiadomości?
- żali się Tusk. - Nie mogłabyś przynajmniej raz powiedzieć mi czegoś dobrego?
- No dobrze. Niech będzie dobra wiadomość - zgadza się sekretarka – Pan premier nie jest bezpłodny...

Siedzi Sikorski z Niesiołowskim, siorbią wódeczkę. Marszałek sejmu czyta na głos gazetę:
- Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę... Ile masz lat Radek?
- 47.
- No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 94!

Wchodzi Palikot do monopolowego i pyta:
- Jest denaturat?
Ekspedientka na to:
- Nie ma.
- A jakieś inne wino?

Rozmawia Sikorski z Grasiem:
- Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę Dżin? Pewnie dlatego, że wszystko mogę?
- Nie, Radek, po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, Ty od razu się pojawiasz

Idzie nawalony Kutz drogą, nagle poczuł ogromny ból w plecy. Odwraca się, patrzy a tam asfalt.

Pijany w tramwaju zaczepia Julię Piterę, a ona do niego mówi:
- Panie! Pan jest pijany!
- A pani jest brzydka. Natomiast ja jutro będę trzeźwy!

Prezydent Komorowski do Lityńskiego:
-Janie, idź podlej kwiaty.
-Ale przecież pada deszcz.
-To weź parasol.

Małgorzata Tusk pyta gosposi:
- Marysiu, co robi Pan premier?
- Leży i nie oddycha.
Na to żona premiera:
- A tak, on zawsze był leniem...

Rzecz dzieje się po reformie szkolnictwa przeprowadzonej przez panią minister Hall.
Od dziś będziemy liczyli na komputerach! - oznajmiła nauczycielka
- Wspaniale! Znakomicie!! - cieszą się uczniowie.
- No to kto mi powie, ile będzie pięć komputerów dodać dwadzieścia jeden komputerów?...

Ilu niedoświadczonych elektryków potrzeba do wkręcenia żarówki?
Pięciu. Jeden trzyma żarówkę, a czterech obraca drabinę.
Ale doświadczony elektryk Lech Wałęsa wie, że jeśli stanie na stołku i będzie trzymał żarówkę nie poruszając nią, to się wkręci.
Dlaczego?
Bo Ziemia się obraca

Dlaczego Ewa Kopacz stoi pod drzewem ??
-Bo czeka na autograf od Kory!

Dzwoni Komorowski do Tuska i pyta:
-Co robisz?
-Nic.
-To masz zajęcie...
-Nie najgorsze... Ale za to jaka konkurencja...

Graś żali się Helmutowi, którego posiadłości pilnuje:
Wiesz Helmut, mój rozrusznik serca ma chyba defekt!
- Po czym tak sądzisz?
- Jak kaszlnę to mi się brama od garażu otwiera

Tusk podchodzi do Pitery.
- Tańczysz?
- Tańczę, śpiewam, gram na gitarze.
- Co ty pleciesz?
- Plotę, wyszywam, lepię garnki...

Do baru wchodzi Komorowski z Wańką-Wstańką w ręku:
- Skąd to masz? - pyta barman.
- Od Ruskich - odpowiada Wańka-Wstańka.

Rzecz dzieje się po reformie szkolnictwa przeprowadzonej przez panią minister Hall.
W szkole nauczycielka pisze na tablicy:
- Napisz kto jest Twoim idolem, i uzasadnij dlaczego Tusk.

W ZOO Stefan Niesiołowski do dozorcy:
- Panie, kiedy będzie pan karmił małpy?
- A co, głodny pan?

Komorowski pyta Tuska:
- Donald czy byłaś szczepiony na choroby zakaźne?
- Byłem, a dlaczego pytasz?
- Bo ile razy do nas, tu do Belwederu przychodzisz, to Anna mówi: "Znów tę cholerę do nas przyniosło!".


Ministrowie Spraw Zagranicznych UE jedzą obiad, w pewnej chwili Sikorski oblał się zupą i mówi do siedzącego obok Guido Westerwelle:
O nie ! Wyglądam jak świnia !
Westerwelle na to:
Rzeczywiście... a na dodatek się zupą oblałeś !

Tusk zaprasza do gabinetu Niesiołowskiego, i pyta:
Stefan, a co będziesz robił jak już nasze PO szlag trafi i nawet do sejmu nas nie wybiorą?
Będę wykładał chemię.
Niemożliwe.
Gdzie?
W Biedronce.

Tusk mówi do Bartoszewskiego:
-Władek, mam dla ciebie dwie wiadomości, dobrą i złą.
- Zacznij od dobrej.
- Na twoje urodziny przyjdą striptizerki.
- A zła?
- Będą w twoim wieku.

Anna Komorowska kupiła pokrojonego kurczaka, a Bronek mówi:
- Ale ja chciałem całego...
Żona na to:
- To sobie go skleisz taśmą.

Syn pyta żony ministra Klicha:
- Mamo, co ludzie robią ze starymi czołgami?
- To proste synku - sprzedają je naszemu ojcu.

- Mamo! Mamo! - krzyczy syn Pitery z podwórka.
Pani minister wychyla sie z okna:
- Czego chcesz gówniarzu?!
- Tomek nie chciał uwierzyć ze masz paskudną gębę..

Niesiołowski poszedł ze Zdrojewskim do opery. W pewnym momencie pyta:
- Bogdan, czemu ten facet grozi tej kobiecie kijem?
- On jej nie grozi, on dyryguje.
- To czemu ta baba krzyczy?

Mały Donald Tusk siedzi na kolanach u dziadka Józefa i pyta:
- Grosspapa, czy ja jestem adoptowany?
- Byłeś.
- Jak to byłem?
- No byłeś, ale cię fafluchte oddali.

niedziela, 7 listopada 2010

„Staś” Komorowski czyli zdejmij order gdy będą ci w gębę pluli

„Dyzma Belwederu” szaleje.
Musiał w Wikipedia wyczytać sporo o królu Stanisławie Auguście Poniatowskim, bo wziął się za przyznawanie orderów Orła Białego byle komu i byle szybko.

Wykapany król „Staś” – mówią rodacy, a Bronisław Komorowski szykuje już cztery odznaczenia i mowę tronową.
Odbiorcami w/w luksusów mają być Michnik, Bielecki (ten od przehandlowania polskiej gospodarki), Hall i Orszulik.
Wachlarz „zasług” owego kwartetu jest wyjątkowo szeroki, toteż i mowa (p)Rezydenta będzie wyjątkowa.

Nic a nic nie przeszkodzi Komorowskiemu nawet fakt, że kapituła orderu jest mocno niekompletna, bo z całego składu pozostał jedynie Wiesław Chrzanowski, a i to nie jest pewne. Po prostu ludzie mający choćby trochę przyzwoitości nie chcą firmować swoim nazwiskiem prywaty Komorowskiego.

Czym to znacznym zasłużyli się wybrańcy (p)Rezydenta?
Mówiąc ogólnie, byli (i chyba nadal są) oddanymi funkcjonariuszami „mazowiecczyzny” a niektórzy nawet szczycą się byciem tajnymi współpracownikami bezpieki . Stałość w poglądach czy też miłości to piękna cecha, dlatego „Staś” Komorowski już 11. Listopada zawiesi na ich szyjach ordery.

Przyznać trzeba, że Komorowski dokładnie odrobił lekcję z historii Polski epoki króla Stasia, bowiem podobieństwo sytuacji i politycznych gestów zadziwiające. Wszystko się zgadza i tylko nurtuje pytanie, czy jak niegdyś Poniatowski z carycą Katarzyną tak i (p)Rezydent sypia z Putinem...?

Stara przypowieść mówi, że Król Poniatowski, gdy wręczał Order Orła Białego podobnym do tych niebawem obdarowanych, miał zwyczaj zwracać się do nich tymi słowy: „Mam wszak jedną prośbę przyjacielu, obiecaj mi że ją spełnisz.... Obiecaj mi że zdejmiesz ten order kiedy cię będą wieszali!”

11 listopada Pan (p)Rezydent winien uderzyć w podobne słowa: „Mam wszak jedną prośbę Michniku, obiecaj mi że ją spełnisz.... Obiecaj mi że zdejmiesz ten order kiedy będą ci w gębę pluć”

Michnik na pewno obieca...























Nowe płótno, które niebawem ozdobi ścianę frontową Belwederu.
„Król Staś Komorowski mami niegodnych Orderem Orła Białego”