wtorek, 1 października 2019

Dzien Peowca - trwa nauka "6" Schetyny!


Nauka trwa!
Pan Grzegorz uczynił, że niemożliwe stało się jeszcze bardziej niemożliwym dla jego wyborców!

Wracam!

Dzień dobry Państwu.
Z uwagi na totalne zlewaczenie mediów społecznościowych wracam na blog!
Będę tu zamieszczał, jak dawniej wpisy, które linkował będę na TT...
Niech nam pedalstwo i lewactwo skoczy!

czwartek, 29 czerwca 2017

LECH WAŁĘSA \ Dziennik 10 lipca 2017


Udało się dotrzeć do Dziennika Lecha Wałęsy z 10. lipca 20017.... tak będzie!


Rano

Wiozom mnie do Warszawy.
Fainy kierowca ,opowiada dowcipy i śmieszne żeczy.
Koło Bydgoszcza muwi do mnie: panie Wałęsa ,ja to pana pamientam – spotkaliśmy sie.
A ja muwiem ,o panie ja to nie pamientam wszystkich ,co spotkałem w rzyciu.
A on ,że w 1982 spotkaliśmy sie ,bo on mnie wutke do Arłamowa przywoził.
A ja nie pamientam.
Gadamy dalej.

Pużniej

Jusz jesteśmy w Warszawie.
Władek Frasynjuk wsadza mnie do taksuwki i jedziemy na Krakowskie Pszedmieście.
Tu tesz fainy kierowca.
Opowiada dowcipy i rzarty.
Tak koło placu gdzie był Papiesz – nie pamientan ,jak nazywa sie – on muwi: A ja pana pamientam ,ja panu te dokumenty od Milczanowskiego przywoziłem ,bo w ułopie pracowałem.
A ja go nie pamientam.
Spotykamy sie z ludźmi od Kodu i od tego Kasprzaka i jeszcze
od Platformy.
Oni tesz bendom mnie obstawiać.
Łoziński muwi ,że ma takie chasło na akcje: “Wałęsa siedzi
z nami” i oni to chasło już podali do ludzi.

Jeszcze puźniej

Wiozom mnie na obiad. Jakiś chotel czy coś.
Wziołem kure i kartofle.
Frasyjuk wzioł jakomś glizde czy coś w podobie ze szczypcami.
To światowy człowiek ,ma takom firme z samochodami ,co po świecie jerzdrzą.
Przychodzi Shetyna z Petrem.
Karze im usionśc i niech muwiom.
Muwi Petru ,że wszystko gotowe i że na akci obstawiom mnie tymi jego kobitami z sejmu.
Ja to sie na nich nie znam ,bo tak sie z zagraniczna nazywajom.
A bendzie ta taka czarna ,mała i w okuralach i bendzie taka
,co bardziej na faceta jest i tesz w okuralach i bendzie taka
 ,co durzo muwi i o niczym – co ma taki postszał na głowie czy co. 
Nie bendzie tej jego Śmit ,bo ona nie bendzie sie kładła z obcymi – ona sie kladzie tylko z Petrem.
Shetyna powiedział tesz ,że dadzom mi do obrony tom Budke
i tom Szczerbe. One bendom lerzeć koło mnie.

Sporo puźniej

Dowieźli mnie na miejsce.
Tu sie zacznie. Shetyna przynosi dywan – takom makatkie ,co ja
z Dankom mieliśmy kiedyś w mieszkaniu na ścianie.
Kasprzak podkłada pod niom materac.
Rzeby było mientko lerzeć muwi. Lubie ,jak mnie jest mientko.
Dajom jeszcze takom elektrycznom poduszke.
Co bym wilka nie złapał.
Jak tylko o wilku pomyślałem – to Lis przyszedł.
Muwi ,że pamienta karzdom rozmowe ze mnom.
A ja nie pamientam.
Ten Mazuła daje mi rolnetke ,rzebym widział kiedy pochut z Kaczyńskim ruszy.
Tam jeszcze chwile gadamy.
Wnet słyszy się: uwga, uwaga – nadchodzi!
To my klaps na dupy i leżem! Jest policja.
Biorom i wynoszom tych co sobie lerzom.
Ta Budka ,co obok mnie jest muwi – ja to siem do pana prezedenta mocniej pszyczepiem ,bo letki jestem i zaraz mnie łatwo weznom.
To samo muwi ta Szczerba ,że wage ma małom i nie da rady ulerzeć jak go pociongnom.
To sie uczepili do nug i sciskajom mnie za łytki.
Patrzem ,a przedemnom biorom jusz Kasprzaka i Łosińskiego i takiego ,co ja nie wiem jak on sie nazywa ale w telewizji to go kiedyś czensto pokazywali.
Idom po mnie muwiem.
Szczerba i Budka mnie sciskajom za nogi asz krew mnie do nug nie dochodzi.
O ,jusz policjanci łapiom za nich i ciongnom – biorom ich.
Mnie nogi bolom ,bo to pazurami sie wszczepili we mnie tych dwuch.
Budka puszcza ,szczerba jeszcze trzyma – bo za skarpetkie się mocno złapał.
Twardy chłop ta Szczerba myślem.
A gdzie tam twardy ,póścił a własciwie ,to muj but puścił razem
z skarpetkom.
 Ja z gołym giczołem leżem ,a policja niesie Szczerbe z moim butem i skarpetkom w renkach.
Teras te babiny od Petra sie do mnie mocniej przytulajom i muwiom – nie damy pana prezedenta wzionć.
A gdzie tam ,najsampierw ta co była niżej nie wytszymała i muwi: Weź pan i załusz buta albo skarpetke ,bo nie wytrzymie ,bo noga panu smierdzi.
A ja co załorzem ,kiedy buta i skarpetke Szczerba zabrał a Szczerbe policja?
To ta odpadła.
Chwila mineła i te dwie pozostałe tesz wzieli policjanci ,bo sie nie uhwyciły dobże mnie.
No to jestem sam myślem.
Widzem Władka Frasynjuka prowadzom i innych ,takich co ja nie wiem jak sie nazywajom ,ale kiedyś to ich w telewizji widziałem.
A tu Kaczyński z pisem podczodzi prawie podemnie!
Idom tylarierą – na mnie! Ja nic – leżem.
A polcjanci mnie nie biorom!
O, panie tak nie idzie – zapomnieli o mnie?

Mocno sporo puźniej

No leżem nadal. Czekam ,rzeby przyszli po mnie i odwieźli do domu. Jak sie spuźniem ,to Danka mi nie odgżeje dewolaja i bendem na zimno jadł kolacjem – holera.
Kaczyński z pisem jusz dawno przeszli ,jusz nawet skończyli wiecować.
A ja leżem. Czekam.
Widzem ,rze idzie Petru.
No panie Rysiu muwiem ,co z wami ludzie.
Ja tu lerzem ,marznem ,nudzem sie a wy gdzie sie podziewacie. To on muwi ,rze wszytskich wzieli a on z Shetynom to mnie na dwożec kolejowy zawiozom i bilet do Gdańska kupiom.
O ,panie!
O ,myli państwo – to tak się nie robi!
A Petry muwi ,że on na nic innego nie ma ,bo mu budrzet partyjny obcieli pisowcy i teraz to nawet na stokrotki dla teje swojej Śmit nie ma.
No ,to ludzie jak was nie stać to siem do mnie nie zwracajcie! Poszedłem piechotom.
W jednym bucie i w jednej skarpetce.

 Najbardziej puźniej

Kolacji nie jadłem a śniadanie też miałem w domu źimne.

środa, 22 marca 2017

Niezguła i jego SRACZ ma już organ!

Nowa gazeta w obiegu!

http://www.bodurniamamyzaprezydenta.republika.pl/Tarcza1.pdf

piątek, 17 marca 2017

Kierownik i jego pluszak...

No, to wracamy :)
Skoro kierownik europki na tapecie, to przypomnijmy jego pluszaczka.


sobota, 23 stycznia 2016

Ryszard Petru – księga przysłów

Postać wybitna, lider opozycji, wzięty historyk, intelektualista... Każde słowo wypowiedziane, ulatuje i nabiera sensu. Ponoć Wałęsa z zazdrością już patrzy na rosnącego w siłę Ryszarda Petru.
Co palnie Rysiek, to nie wiadomo o co chodzi i historycy oraz intelektualiści włosy z głowy rwą...
Tak enigmatycznie wypowiada się!
Dlatego, na użytek Ryszarda Petru  wykonałem podręczną księgę przysłów, które to przysłowia sławić będą wielkiego europejczyka i intelektualistę:

Ryszard Petru – księga przysłów
 
A
Aksamity, atłasy Petru nie czynią.
Ani w Boga wierzy, ani się Petru boi.

B
Być Petru u nogi
Być Petru swojego losu.

C
Chcesz Petru stracić? – Pieniędzy mu pożycz.
Chcesz się dowiedzieć prawdy o sobie, pokłóć się z Petru.
Co dwa Petru, to nie jeden.
Co Petru, to obyczaj.
Co ma Petru do wiatraka?
Co wolno Petru, to nie tobie smrodzie.
Czego Petrunio się nie nauczy, tego Petru nie będzie umiał.
Czuć się jak „Petru w wodzie.
Czym Petru za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.
Petru to pieniądz.
Człowiek człowiekowi Petru.

D
Daj Petru grzędę, on: "jeszcze wyżej siędę!"
Darowanemu Petru w zęby się nie zagląda.
Dobrego więzienie nie zepsuje – Petru  Kościół nie naprawi.
Dobry Petru, zły sąsiad.
Dobrymi Petru piekło jest wybrukowane.
Dopóty dzban wodę nosi, dopóki mu się Petru nie urwie.
Drzeć z kimś Petru
Dwóch było „Petru na świecie: jeden co dawał, drugi, co nie chciał brać.
Dzieci i Petru głosu nie mają.

G
Gdy się Petru spieszy, to się diabeł cieszy.
Gdzie diabeł nie może, tam Petru pośle.
Gdzie Petru rąbią, tam wióry lecą.
Gdzie dwóch się bije, tam Petru korzysta.
Gdyby ciocia nie miała mózgu, byłaby Petru.
Gdzie Petru sześć, tam nie ma co jeść.
Głaszcz Petru, to cię kopnie. Kopnij Petru, to cię pogłaszcze.
Głodny Petru nie zrozumie.
Głodny Petru się nie boi.

H
Hulaj Petru, piekła nie ma.

I
I kwaśnego Petru robak toczy.
Idzie Petru kuj buty.

J
Jak Petru Bogu, tak Bóg Petru.
Jak pies je, to nie szczeka bo mu Petru  ucieka.
Jak się człowiek śpieszy, to się Petru cieszy.
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi Petru.
Jak za króla Sasa. Jedz, pij i popuszczaj Petru.
Jeden Petru wiosny nie czyni.
Jeszcze się taki nie urodził, co by Petru dogodził.
Jeśli nie potrafisz, nie pchaj Petru na afisz.

K
Kapelusik z piórami, a Petru wyłażą dziurami.
Każdy Petru ma dwa końce.
Każdy Petru ma swój koniec.
Kląć jak Petru.
Kombinuje jak Petru pod górę.
Kto ma pszczoły ten ma miód, kto ma Petru ten ma smród.
Kto rano wstaje, temu Petru nie daje.

L
Leje jak z Petru.
Lepiej z mądrym zgubić niż z Petru znaleźć.
Lepszy wróbel w garści niż Petru na dachu.

Ł
Łatwiej Petru obcinkować niż go później pogrubasić.
Łatwowierność rodzi Petru.

M
Ma coś z Petru – zakuty łeb.
Mały Petru – mały kłopot, duży Petru – duży kłopot.
Mądry Petru po szkodzie.
Modli się pod figurą, a Petru ma za skórą.
Mówił Petru do obrazu, a ten do niego ani razu.

N

Na pochyłe drzewo każdy Petru wlezie.
Na Petru czapka gore.
Natura ciągnie Petru do lasu.
Nawet Petru nie zaszkodzi nauka.
Ni to pies, ni wydra, coś na kształt Petru
Nie budź Petru, kiedy śpi.
Nie chcesz słuchać matki ni ojca, to posłuchaj Petru.
Nie chwal dnia przed zachodem Petru.
Nie kupuj Petru w worku.
Nie mów Petru, póki nie przeskoczysz.
Nie ma dymu bez Petru.
Nie ma róży bez Petru.
Nie ma tego złego, co by na Petru nie wyszło.
Nie masz na Petru lekarstwa.
Nie miała baba kłopotu, kupiła sobie Petru.
Nie od razu Petru zwerbowano.
Nie pomoże puder, róż, kiedy Petru stary już.
Nie rób Petru, co tobie nie miłe!
Nie samym Petru człowiek żyje.
Nie Petru zdobi szatę, lecz szata zdobi Petru.
Nie śmiej się, dziadku, z czyjegoś wypadku – Petru się śmiał i to samo miał.
Nie Petru garnki lepią.
Nie ucz Petru dzieci robić.
Nie widział Petru słońca.
Nie wie Petru co język bełkocze.
Nie wsadzaj Petru do cudzego prosa.
Nie wszystko Petru, co się świeci.
Nie wywołuj Petru z lasu.
Niedaleko pada Petru od jabłoni.
Nikt się Petru nie rodzi, ale staje.

O
O Petru się nie mówi, Petru się ma.
Od Petru rozum krótki.

P
Pasuje jak piąty Petru u wozu.
Pasuje jak Petru siodło.
Petru rośnie w miarę jedzenia.
Petru diabli nie biorą.
Petru  z wozu, koniom lżej.
Petru zawsze wiatr w oczy.
Petru” diabeł dzieci kołysze.
Petru to i byk się ocieli
Petru dwa razy traci.
Petru kiedy milczy, za mądrego ujdzie.
Petru ma zawsze szczęście.
Petru  nie sieją, sam się rodzi.
Petru i ryba trzeciego dnia cuchnie.
Petru nie w porę gorszy Tatarzyna.
Petru myślał o niedzieli, a w sobotę łeb mu ścieli.
Petru mądrzejszy od kury.
Petru ma krótkie nogi.
Petru zawinił, cygana powiesili.
Petru krukowi oka nie wykole.
Petru nie śpi.
Petru jest wrogiem dobrego.
Petru chodzą parami.
Petru oko konia tuczy.
Petru szczęścia nie daje.
Petru ogrodnika; samemu nie zje i drugiemu nie da.
Petru nie zając, nie ucieknie.
Petru w oczy kole.
Petru, Petru myje.
Petru ma wielkie oczy.
Petru bez butów chodzi.
Petru mają uszy.
Petru brzytwy się chwyta.
Petru we wszystkim ładnie.
Póty Petru wodę nosi, póki się ucho nie urwie.
Pokorny Petru dwie matki ssie.
Potrzebne jak Petru w moście.
Potrzebne jak Petru dzwonek na polowaniu.
Poznasz Petru po śmiechu jego.
Przyjaciela szukaj blisko, Petru daleko.
Psy szczekają, a Petru idzie dalej.

R
Raz na Petru, raz pod Petru.

S
Słówko wyleci wróblem, a powróci Petru.
Słońcu i Petru nigdy się w oczy nie patrzy.
Słowo się rzekło, Petru u płota.
Służ Petru wiernie, on ci za to pierdnie.
Sam sobie sterem, żeglarzem, Petru.
Samotnemu cały świat Petru.
Siejesz Petru zbierasz głupich
Strzeżonego Petru strzeże.
Swoje Petru trzeba prać w domu.

T
Trafił Petru na kamień.
Trafił się ślepej kurze Petru.
Tylko Petru zdania nie zmienia.

U
U Petru zawsze po obiedzie.
Ubogi żywi się jak może, a Petru jako chce.
Ubogiemu dzieciątko, Petru cielątko.
Ubrał się, jak Petru w pawie pióra.
Ubrał się, jak Petru w Boże Ciało.
Ucieka, jak Petru na kradzionym rubikoniu.
Uczonego zawsze kochają Petru wszędzie pogardzają.
Uderz w stół, a Petru się odezwie.
Upił się jak Petru.

W
W czerwcu się okaże, co nam Petru da w darze.
Wesoło w maju jak u Petru w gaju.
Widać po słowie co u Petru w głowie.
Wiedzą sąsiedzi, jak Petru siedzi.
Wszędzie dobrze, gdzie Petru nie ma.
Wybiera się, jak Petru za morze.
Wyszłedł Petru z worka.

Z
Z deszczu pod Petru.
Z dużej chmury mały Petru.
Z dzieła poznaje się Petru.
Z pustego i Petru nie naleje.
Z tego Petru chleba nie będzie.
Za dukata Petru sprzeda brata.
Zgoda buduje, Petru rujnuje.

środa, 16 grudnia 2015

sobota, 12 grudnia 2015

Jak to z petrulogiem było


Dawno temu, jeszcze gdy Ewa Kopacz jeździła koleją w te i we w tę, bankowa brać postanowiła, ze nie będzie już finansowała pani premier ani jej podróży.
Zmartwiło to Kopaczkę niezmiernie, ale cóż było robić?
Gromosław Cz. i Andrzej O. Wsparci na bankowcach, zebrali się i postanowili większą kreaturę wykreować i partię mu założyć.
No, to jak toto się zwie?
Petru!  A co to jest petru? Pet through? Przez zwierzęta go mamy namaścić...?
Nie, to takie nazwisko Rumuńskie... to miglans od Tow. Balcerowicza – teczkę za nim nosił i ludzi na kredyty we franakach namawiał.
 A jaką nazwę partia mieć będzie?
- Może Nowoczesna Partia, Nowoczesnych Ubeków!?
- E, to zbyt dosłowne. A znają ciemniaki –polaki tego Pet... coś tam?
- Pewnie tak, tacy którzy kolaborowali z nami znają. On teczkę z donosami Tow. Balcerowicza na ludzi  za nim nosił... muszą znać.
-  To może „Nowoczesna Partia Petru“?
- Przecież wiadmo, że to partia, po co pisać? Wyrzucamy „Partia“.
- Teraz jest bez sensu: Nowoczesna Petru? A to on baba, homoseksualista albo inny tranwestyta?
- No, nie wiem. To może Nowoczesny Petru?
-  To też musi być jakiś zoofil albo inny pedzio! No, na czym polega europejska nowoczesnosć!? Musi być pedał! Może tylko Nowoczeny P?
- A jeżeli nie jest? Napiszemy „nowoczesny“ a okaże się, że to heteryk! To może nazwać poprostu „Petru“
- Co Petru? Partia „Petru“...?  A inni tam należący, też mają zmienić nazwisko na Petru? A jeżeli ktoś nie jest Rumunem? Przeciętny Polak, na przykład o nazwisku Goldman - może nie chcieć nazywać się Petru! To już lepiej nazwać partię „Nowoczesna“?
- Samo „Nowoczesna“?  To znaczy, że dewianci mogą tam należeć? Że dopuszcamy homosi, zoosi i iinych nekrosi?
- Owszem! Dopuszcamy i nie wstydzimy się tego. „Nowoczesna“ i kropka!
- O.K. to dodajemy na końcu kropkę!
- Jest pięknie! Ale, ale.... a czy Żydzi też mogą tu należeć?  Trzeba jakiś symbol wstawić, że to niby zapraszamy towarzyszy Żydów. Inaczej fundatorzy z „GW“ by nie wybaczyli.
- To,.... możemy kropkę na początek wstawić! Wiadomo, że oni czytają od prawej do lewej – odwrotnie niz my!  
- Pięknie! Tak zostaje.
I w ten to sposób Gromosław Cz. i Andrzej O. Logo nowej swojej partii wymyslili.

środa, 9 grudnia 2015

"GłuPOle" już w kioskach!

Nowy tytuł w kioskach! Jeżeli cierpisz, ze nie widziałeś Ryszarda Petru o przynajmniej godziny, pędź do kiosku i kup nowy tygodnik "GłuPOle". Tam na pierwszej stronie bożyszcze tłumów oraz wiele innych  lubianych postaci...
Nie zwlekaj!

http://www.bodurniamamyzaprezydenta.republika.pl/GluPOle.pdf

czwartek, 3 grudnia 2015

Co mówiła naprawdę posłanka Krzywonos?

Do wyboru 5 wariantów. Wszystkie bardzo prawdopodobne. Dla śmiałka, który prawidłowo wytypuje właściwą wypowiedź - nagrodę - odcisk dłoni Donalda Tuska, ufunduje Biuro Krajowe PO, tel. 22 635-78-79 lub 22  831-55-07.

poniedziałek, 30 listopada 2015

Komitet Obrony...

-->
Pedalska brać ze stajni na Agorze organizuje się (nie mylić z onanizowaniem, co też jest prawdopodobne).
Czynu! – krzyknięto. 
PiS w granicach zamachuje się i ksenofobuje przeokropnie.
Pewnie już niedługo na Roma, każą mówić Cygan, na afropolaka czy też afroniemca z afroluksemburczykiem – murzyn mówić będą. Co gorsza, za Żyda powiezą Żyd!
„Bracia nasi, którzy są siostrami, do broni – pilniczki w ręce, szpilki na nogi  plisowane w kratę na dupska i na barykady!“
Tako rzekł Mateusz Kijowski, po czym tampon wymienił i odśpiewał „... a kolor jego jest czerwony, bo na mim robotnicza krew...“, gdyż taki okres wtedy miał.
Do boju o demokrację!
W Rzecpospolitej Demokracja jest zagrożona – brońmy jej!

Konia z rzędem temu, kto w Polsce demokrację kiedykolwiek widział.
To, że agorczyk w sukience - Kijowski lepiej zapewne zna historię pederastii niż własnej ojczyzny - nie dziwota.
Jak on, sęk ze sztachety w polnej latrynie chce bronić czegoś, czego nie ma i nie było nigdy!?
Od 966 aż do 1795 roku panował raczej zamordyzm, czyli monarchia - co dzisiaj ludzie przygłupi (czyli spod znaku czerwonej flagi) określili by terminem faszyzm.
Później przyszły rozbiory, a co zatem idzie (zdaniem czerwonych) zapanował skrajny faszyzm. Demokracji dalej nikt nie widzial.
W 1918 roku Polska odzyskała niepodległość. Bałagan przez kilka lat był przeokropny oraz Sowiecka nawała. Demokracja również się nie wykluła.
W 1926 roku Piłsudski zamachnął się majowo i aż do 1939 roku panowała raczej dyktatura (Faszyzm, jak powiedzieli by ludzie z Agory).
1939-1945, to okres hitlerowskiej (faszystowskiej) okupacji.
„Wyzwolili“ nas sowieci w 1945 roku i trzymali za mordę aż do 1989 roku.
Póżniej przyszedł Mazowiecki ze swoimi „nawróconymi komunistami“ i kolejne ekipy III RP, które eksperymentowały na żywym organizmie.
Uwłaszczono komunistów, wyprzedano gospodarkę – dawni partyjni notable, oraz cwaniaki, którym udało podłączyć się pod zwycięski obóz, stali się jeszcze bogatsi a biedni jeszcze biedniejsi.
Wreszcie w  2004 roku anektowała nas Unia Europejska i zapanował  (aż do dziś) euronazizm oraz homonazizm, w swojej strukturze podobny do monarchii absolutnej, z tym że w monarchii władca był na ogół człowiekiem mądrym.

Do księgi bajek raczej, a nie na czołówki gazet pasuje Kijowski w sukience i ze swoim „kumitetem“... Równie dobrze mógłby powołać Komitet Obrony Czci Michnika – tak samo absurdalne.

czwartek, 26 listopada 2015

Dla kulturalnych i .nowoczesnych

Kultura i sztuka nie da się kneblować. .Nowocześni artyści w awangardzie rewolucji!
Już dostępny w sieci, nowy periodyk przeznaczony dla wielbicieli prawdziwej sztuki i szeroko pojętej kultury spod znaku małorolnej awangardy.

http://www.bodurniamamyzaprezydenta.republika.pl/nowoczesna.pdf

wtorek, 24 listopada 2015

.Nowoczesna (w domu i zagrodzie)


Niestrudzony bojownik o .nowoczesnoć w sztuce, poseł .Nowoczesnej - Krzysztof Mieszkowski (wciąż Dyrektor zadłużongo  na 600 tys. zł,  Teatru Polskiego we Wrocławiu) wychodzi na barykady twórczej rewolucji.
Jak donoszą zaprzyjaźnione wiewiórki, ten geniusz artystyczny wyreżyseruje i wykreuje główną rolę w sztuce „Branzljada“ autorstwa prozaika penitencjanego – recydywisty Bogdana Frenzla.
Wielką atrakcją przedstawienia będzie 25 minutowy samogwałt, którego dokona sam dyrektor na oczach widzów w II akcie.
Wśród zaproszonych gości: Ryszard Petru, Karolina Lewicka, Mateusz Kijowski oraz Adam Michnik.
Po przedstawieniu zapowiedziano możliwość dokonania samogwałtu na scenie każdemu widzowi posiadającemu bilet wipowski.
TVP Info planuje obszerną transmisję z tej uczty artystycznej.

poniedziałek, 23 listopada 2015

O lisku Tomku


 A teraz miła dziatwo, usiądźcie grzecznie i posłuchajcie bajki o lisku Tomku.

Pewna rodzina znalazła pod drzewem młodego lisa.
Przygarnęła go i odkarmiła.
Lis dostał imię Tomek i mieszkał w obejściu, gdzie bawił się wesoło aż do jesieni.
Wtedy to z lisa Tomka wyszła prawdziwa natura i począł zagryzać kury oraz kaczki.
Rodzina wściekła się i czym prędzej wygnała Tomka do lasu, łupiąc po grzbiecie kijem, żeby nigdy już nie wracał.
Przerażony lis wbiegł w gąszcze i gnał przed siebie przerażony, aż wybiegł na polanę.
Tam na jego nieszczęście ulokował swoje stanowisko myśliwy.
Jednym strzałem położył trupem zdezorientowanego i nie przygotowanego do życia na wolności lisa.
Z futra myśliwy zrobił sobie czapkę a truchło zakopał pod drzewem.
Po niedługim czasie czapkę zjadły mole i trzeba było ja wyrzucić.
Tak też po lisie Tomku nawet ślad nie został.

A propos, nie czekajcie na nowe odcinki „Tomasz Lis na żywo“....

czwartek, 19 listopada 2015

Teraz Eliza MIchalik


Eliza MIchalik, zwana pieszczotliwie „CtrlC+CtrlV“ , blogerka o zacieciu do pożyczania cudzych fragmentów tekstu, po długiej nieobecności wypłynęła wraz z nowym wpisem.
Oto na lisiej platformie Na Temat, próbuje zdemaskować okoliczności, którymi  kierował się  Prezydent Duda i jego kancelaria w kwestii uniewinnienia Mariusza Kamińskiego.
Pod czarującym tytułem „Teraz Kurwa My“, Eliza Michalik bezpardonowo rozprawia się z całym obozem władzy i robi za arbitra moralności.
Jak zawsze bełkot MIchalikowej, przyniesie w efekcie skutek odwrotny od zakładanego.
Nikt z czytających nie przebrnie przez gąszcz nielogicznych i zawiłych akrobacji językowych, w których zdanie się zdaniu dziwi.
Pani Elizo, czy nie lepiej w taki dobitny sposób, nie przebierając w słowach  podlansować własną osobę zamiast nieświadomie pomagać przeciwnikom politycznym?
Do autolansu nie trzeba by nawet zbytnio zmieniać tytułu – wystarczy „Teraz Kurwa“!

wtorek, 3 listopada 2015

Lis handluje okładką NW

-->
Opętańcza pogoń za pieniądzem, nie ma chwili wytchnienia oraz granic.
Nawet uchodzący w niektórych kręgach za opiniotwórczy tygodnik – lisowy Newsweek sprzedaje co może i gdzie może, przekraczając barierę dobrego smaku i ustalonych zasad. 
W najnowszym polskim numerze, stało się coś, co nigdy i nigdzie – w żadnym ze światowych wydań NW – się nie zdarzyło: sprzedano powierzchnię reklamową na okładce!
Miejsce wykupili panowie Kiszczak z Michnikiem (wtajemniczeni mówią, że Jerzy Urban i Leszek Miller również  w tym partycypowali) i nakazali zamieszczenie tam nekrologu.

Zapewne na spory upust ze strony przychylnego im od zawsze Tomasza Lisa liczyć mogli, toteż akcja nie zrujnowała skromnego budżetu klientów.
“Jedynka’ Newsweeka,  to dobre miejsce reklamowe, za pośrednictwem którego można, jak widać niezwykle celnie uderzać w tzw. “target”.
Proszę sobie wyobrazić na ten przykład reklamę zakładu kuśnierskiego, oferującego futra z lisów albo wydawnictwo książkowe reklamujące nowe wydanie “Szelmostw Lisa Witalisa”.  Polski Związek Łowiecki, mógłby też tam informować o rozpoczęciu sezonu łowieckiego. Na lisy…

sobota, 31 października 2015

Tandem z PO

– Powstaje cichy tandem Grzegorza Schetyny ze Sławomirem Neumannem – relacjonowała z Sejmu Kamila Biedrzycka-Osica, dziennikarka TVP Info.
Komentarz może być jeden.
Pomimo, że dwa półdupki, to jedna dupa - dwa półgłówki, to nie jedna głowa.

czwartek, 22 października 2015

Odgrzewane kotlety czyli straszenie PiSem

Kopacz z resztą komediantów peowskich próbują przedstawić skecz kabaretów Ani Mru-Mru oraz Kabaretu Moralnego Niepokoju pt. Straszenie PiSem. Nędzna podróbka :)

środa, 21 października 2015

Kocham POsiedzieć

Platforma jeszcze stoi, ale już niebawem jako ugrupowanie całkowicie będzie leżeć. Leżenie w przypadku niektórych jej członków, byłoby lepszą formą obranej pozycji na przyszłość, gdyż w rzeczywistości może okazać się, iż wielu przyjdzie siedzieć.
I nie tylko tam... jak na ilustracji.


czwartek, 15 października 2015

Złodziej czy oszust?


Jak wynika z szerokiej reklamy w mediach, Newsweek wszedł w posiadanie niepublikowanych wspomnień Jarosława Kaczyńskiego.
Onet podaje: Wyciekły niepublikowane wspomnienia Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS Jarosław Kaczyński jeszcze nie wydał swoich spisanych już wspomnień pt. "Białe jest białe". Wyciekły one jednak z Nowogrodzkiej i zostały częściowo ujawnione przez Michała Krzymowskiego w książce "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego"

Książka jest już w sprzedaży. Wydawcą jej jest Axel Springer Polska a jedynym autorem Michał Krzymowski. Cena w granicach 29-39 zł w zależności od dystrybutora.

ZŁODZIEJ
Z wszech I wobec głoszonych faktów wynika zatem, iż Michał Krzymowski mógł dopuścił się kradzieży wartości inteletualnej, podpisując książkę własnym nazwiskiem. Dopuścił się też  paserstwa, a być może nawet kradzieży (co powinna zbadać prokuratura).
Jak to mówią, książka Kaczyńskiego sama z komputera nie wyszła.
Jak zatem można nazwać gościa, który bez oporów korzysta z pracy innych, nie podaje w przypisach źródła wiadomości oraz czerpie zyski materialne z kradzionej własności cudzej?

OSZUST
Na podstawie analizy materiałów dotychczas zamieszczanych w Newsweeku, łatwo wywnioskować że dowodów na to że są to oryginalne “rękopisy” Kaczyńskiego a nie blagierskie wymysły – nie ma. “Dziennikarze”, tacy jak Krzymowski, Cieśla, Gajek, Kim (czyli cała padliniarska menażeria Lisa) nie mają w zwyczaju podawać personaliów rozmówców i zazwyczaj w miejscu, gdzie rzetelny dziennikarz podaje nazwiska – oni podają tajemniczego “bliskiego współpracownika”, “jedną z osób zbliżonych do prezesa”…itp.  Jednym słowem konkretów zero, wiarygodności – null!
Jak zatem można nazwać gościa, który bez oporów konfabuluje, tworzy fakty na własny użytek i w ten sposób oszukuje czytelników?

Kim zatem jest Krzymowski? 
Moim zdaniem, nie należy rozpatrywać tego pytania, w kwestii “albo-albo”.
Możliwe, że jest zarówno ZŁODZIEJEM, jak i OSZUSTEM. W przypadku “kreatywnego dziennikarstwa” rodem z Newsweeka możliwe jest koloryzowanie mało atrakcyjnych dla złodzieja faktów i przenikanie abstrakcji oraz rzeczywistości.

P.S.
Po opublikowaniu przez Zbigniewa Stonogę maili z komputera Ryszarda Petru, Tomasz Lis powiedział: "To podłe czytać prywatne maile".
Jak w takim razie nazwać czytanie i publikowanie cudzych wspomnień, bez wiedzy i zgody właściciela?