Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biedroń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biedroń. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 czerwca 2015

Biedroń demaskuje pedałów!


Wkładanie penisa w odbyt może uszkodzić umysł. Najlepszym przykładem jest osoba Roberta Biedronia, który plecie pedalskie bzdury godne całkowitego bezmózga, myśląc że przeprowadza logiczny wywód intelektualny.
Wielbciel kiszek stolcowych oraz męskiego oddechu na plecach oraz absolwet (??!) wyższej szkoły „paznokcia“ w Pułtusku – kształcony nocą, uraczył widzów „Kropki nad i“  mistrzowską ripostą na słowa prezydenta-elekta na temat homoseksualistów i "paradowania półnago po kancelarii".
Otóż Biedroń przeprowadził logiczną analizę powyzszej wypowiedzi i wykoncypował:
„Dla mnie uwłaczające jest, gdy ktoś operuje takimi stereotypami. Jeśli Duda ma taki obraz geja, to proszę sobie wyobrazić, co on myśli o Romach i Żydach....“
Być może to całkowity brak zadatków na bycie  dewiantem czy też wstręt do majstrowania sobie przy odbycie nie pozwala mi wyczuć sens w powyższej wypowiedzi.
Po prostu nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co prezydent-elekt myśli o Żydach i Cyganach (Romowie to prawdopodobnie mieszkańcy Romy – Rzymu).
Nie jestem w stanie również wyobrazić sobie, co Andrzej Duda myśli o Pasztunach oraz Kirgizach z Koptami po społu.
Pewnie wie to Biedroń.
Z przeprowadzonej przez niego analizy może wynikać, iż owi Cyganie i Żydzi są w całości swojej nacji pederastami bądź kimś gorszym od pedałów.
Ciekawe, co na to panowie Schuldrich, Weiss czy też wiecznie płaczący w związku z neoantysemityzmem polskim Paziński? Czy już wiedzą, że są pedałami!?
Co na to Don Wasyl i Dawid Kostecki?
Warto byłoby szczególnie temu ostatniemu przekazać, co mysli o nim Biedroń i za kogo go uważa.  Wtedy to nawet Śmiszek z Grodzkim po społu, by „Króla odbytu“ nie rozpoznali.
Bo po czym? Po opuchnietej gębie? Po skopanej na miazgę rzyci?
I to właśnie owe obolałe dupsko było by największą karą za opowiadanie głupot i ubliżanie ludziom. Kilka miesięcy seksualnego postu!

środa, 17 grudnia 2014

Włamanie do garażu prezydenta Słupska!


To już całkowity upadek obyczajów.
Jak podała przed chwilą Krajowa Agencja Prasowa, nieznani sprawcy zakradli się do garażu nowo zaprzysiężongo Prezydenta Miasta Słupska – Roberta Biedronia i na parkujący tam rower, będący jego własnością, zamontowali siodełko!
Policja jest już na tropie homofobicznych przestępców.

czwartek, 27 lutego 2014

Tańcowały dwa pedały

Notka powstała przez zwykły przypadek.
Otóż, znalazłem w necie takie oto ładne zdjęcie. Skłoniło mnie ono do "napisania" kilku rymów, na motywach znanego najmłodszym wierszyka Juliana Tuwima "Dwa Michały".

"Dwa pedały"

Tańcowały dwa pedały,
Jeden duży, drugi mały.
Jak ten duży tyłkiem rzucił,
To ten mały go obrócił.

I czym prędzej się podłączył
Lecz ten duży kręcić skończył
A jak duży już nie kręcił
To ten mały się zniechcił.

A jak mały mógł od nowa,
Duży: “… że go boli głowa”
Kiedy fochy strzelać przestał
To małemu ptaszek nie stał

Mały pedał się nabiegał,
Duży pedał się pogniewał,
Lecz się w końcu uściskały
Tańcujące dwa pedały.

Yarrok ® 2014

piątek, 21 lutego 2014

Biedroń biczuje się, tylko że za nasze...

Dawnymi czasy grzesznicy, dla pokuty, idąc w szpalerze biczowali się okrutnie aby zmyć swoje  grzechy.
Dziś w godziach południowych poseł Twojego Ruchania Robert Biedroń uroczyście pobił się w centrum Warszawy. Istnieje prawdopodobienstwo, że akt ten miał na celu odkupienie win za grzech homoseksualizmu.
Nareszcie Biedroń zrozumiał, że jest niedobry, paskudny, chory i grzeszny, toteż „przylutował“ sobie z liścia, tak dla fasonu.
Odwagi jednak starczyło mu tylko na ten piękny, acz mało przekonywujący gest, bo po tym, czym prędzej zadzwonił na policję, że to niby jacyś ludzi naubliżali mu i go uderzyli.
„Niby i jacyś“ gdyż świadków tego aktu prestępstwa jakoś nie ma.
Tym samym Biedroń upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu. Odkupił winy oraz zawył na całą Polskę z rozpaczy nad losem pobitego pederasty!
Ja przystało na niewiastę, Biedroń oczywiście odpowiednio ubarwił całe zdarzenie, by jego narzeczony przytulił go do serca i pogłaskał po głowie a herszt Ruchaczy Palikot mógł bić się w jego imieniu o prawa nadzwyczajne dla pedałków.
"Kolejny raz zostałem uderzony na ulicy. I tym razem podobnie - za to, że jestem wg. panów »parówą«, »ciotą« i »pedałem«. Ile jeszcze razy?" – pyta „biczownik“ na Twitterze.
„Skoro tak się zachowywali, poprosiłem, aby wyszli. Wtedy jeden z nich podniósł rękę, krzyknął "spie...laj cioto" i mnie walnął“ – dodał  w TOK FM.
Biedroń zadzwonił na policję o 13.33 a już o 13.40 ekipa policyjna była na miejscu zdarzenia. Niestety nie było tam już Biedronia, który resztką sił i homoseksualnej woli w podskokach doczołgał się na wiejską, by spełniać posługę poselską. Zdążył jeszcze wpisać na Twtterze, że policja długo nie przyjeżdżała  (7 minut) więc musiał się oddalić.

Niestety, z całej tej historii wypływa cała rzeka obłudy, homoseksualnego zadufania oraz przejawów tęczowego homonazizmu.
Wszechmogący pederasta marnuje czas policjantów, każąc im zajmować się własnymi urojeniami bądź fałszywymi oszczerczymi oskarżeniami. Czas policji, utrzymywanej z podatków obywateli.
Okłamuje opnię publiczną twierdząć, że policja długo nie reagowała na jego zgłoszenie i dlatego musiał się oddalić, podczas gdy funkcjonarusze byli na miejscu po 7 minutach!
Oczywiście chodzilo o uniknięcie identyfikacji obrażeń, ktorych... nie było!
Tak to pederaści z Twojego Ruchu bawią się naszym kosztem i za nasze pieniądze.

A swoją drogą, to pederastom chyba się już w głowach poprzewracało. Mówiono kiedyś o Żydach, że w stosunku do Polaków używali poniżającego powiedzenia : „Wasze ulice – nasze kamienice“. Dziś homoseksualiści rezerwują dla siebie ulice a ludzi normalnych próbują usunąć z tamtąd w bliżej nieokreślone jeszcze miejsce. Jak bowiem inaczej zrozumieć wypowiedź fuehrera homonazistów BIedronia: „Kolejny raz zostałem uderzony na ulicy (...) a dalej „Skoro tak się zachowywali, poprosiłem, aby wyszli...“?
To teraz ulice będą dostępne tylko dla homonazistowskich „czlonków“ tęczowej bandy?
A niech was... 
Heil Biedroń!

niedziela, 16 grudnia 2012

Miller: "Słowo potrafi tworzyć i koić, ale potrafi zabijać". 31 lat temu zabito górników z „Wujka“.


16. grudnia - dzień szczególny. Trzydzieści jeden lat temu komunistyczna banda, na mocy dekretu o wprowadzeniu Stanu Wojennego, przeprowadzająca pacyfikację KWK „Wujek“, zamordowała dziewięciu górników a dwudziestu jeden raniła.
Jan Stawisiński, Joachim Gnida, Józef Czekalski, Krzysztof Giza, Ryszard Gzik, Bogusław Kopczak, Andrzej Pełka, Zbigniew Wilk, Zenon Zając – ponieśli śmierć w wyniku zbrojnej akcji łączonych sił: 5 kompanii ZOMO, 2 kompanii ORMO, 1 kompanii NOMO wspartych przez 7 armatek wodnych, a ponadto 3 kompanie po 10 bojowych wozów piechoty i 1 kompanię czołgów.
Nie wszyscy z zamordowanych polegli w bezpośrednim starciu z zomowcami, kilku zostało zastrzelonych przez milicyjnych snajperów ulokowanych na dachach.
Również 16. grudnia, tyle że 1922 roku został zastrzelony w „Zachęcie“ prezydent Gabriel Narutowicz.

16. grudnia 2012 roku, pod tęże warszawską „Zachętą“ Leszek Miller oraz dawni „czerwoni“ towarzysze – byli koledzy partyjni zbrodniarzy z „Wujka“ protestowali na wiecu przeciw „Mowie nienawiści“, która ich zdaniem prowadzi do politycznej zbrodni. Przynieśli nawet świeczki, które zapalono pod portretem Gabriela Narutowicza.
Żadnemu z kolegów zomowskich zbirów nie przyszło natomiast do głowy zapalić znicz pod pomnikiem pomordowanych górników z „Wujka“, pod pomnikiem swoich ofiar.
Towarzysze Miller, Oleksy, Czarzasty wsparci przez towarzyszkę Senyszyn bełkotali coś o jakiejś „mowie nienawiści“ i bawili się świetnie potępiając „odradzający się faszyzm“, o odradzającym sie komunizmie nie wspominając.
Jako element rozrywkowy, pajacował przez grupką zgromadzonych komuchów Palikot z Biedroniem.
Z ustawionej platformy Miller mówił: "Słowo potrafi tworzyć i koić, ale potrafi zabijać..."
To zupełnie tak, jak stało się trzydzieści jeden lat temu.
Słowa wolność i niezależność koiły oraz tworzyły nową jakośc i nową rzeczywistość. Inne za sprawą Millera z pezetpeerowskimi towarzyszami potrafiły zabijać. Konkretnie potrafiły zamordować tych dziewięciu z „Wujka“.

Że takie bydlaki jeszcze po ziemi chodzą...

niedziela, 26 sierpnia 2012

„Gdyby Trynkiewicz był na wolności, to z pewnością zapisał by się do „Ruchu Palikota“....“


Jak wiadomo zasłyszane informacje najlepiej potwierdzać „u źródła“. Spieszę więc zadać pięć pytań panom od „Ruchali kota“. Może któryś z braci Marychujanów odpowie....?


1. Czy to prawda, że poseł „Ruchu Palikota“  Wojciech Penkalski, podczas odbywania kary więzienia za pobicia, groźby i wymuszenia rozbójnicze (w latach 2000-2003) dopuścił się gwałtu na współwięźniu (niegrypsującym „cwelu“ Kamilu W.)?

2. Czy to prawda, że Tomasz Witkowski – tragicznie zmarły były szef struktur szczecińskich „RP“ w dniu, w którym spadł z rusztowania podczas prac budowlanych w Niemczech, przyjął u siebie Andrzeja Piątaka z którym był skonfliktowany i czy to prawda, że chwilę przed śmiercią rozmawiał telefonicznie z Januszem Palikotem?
Jeżeli tak, to dlaczego do tej pory nie ujawniono treści tele-rozmowy, która mogła by wyjaśnić dlaczego, z pozoru zabezpieczony dobrze pracownik budowlany, spada z rusztowania i traci życie? Czy może ma to związek z jakimiś pogróżkami i groźbami, które mógł otrzymać telefonicznie?

3. Czy to prawda, że poseł „RP“ Roman Kotliński został zmuszony do porzucenia stanu kapłańskiego, po ujawnieniu jego współpracy z SB (TW Janusz) oraz czy to prawda, że będąc w stanie kapłańskim stosował praktyki pedofilskie z nieletnimi chłopcami?
Czy też prawdą jest, że będąc współpracownikiem SB, dokonał denuncjacji przyjaciela, który niedługo później zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach?

4. Czy jest prawdą, że podczas obrad Klubu Wałdajskiego, który odbył się w 2010 roku w Sankt Petersburgu, obecny poseł „RP“ Andrzej Rozenek, podczas sesji wyjazdowej do czarnomorskiej rezydencji Władimira Putina w Soczi, otrzymał od tegoż 750.000 USD na działalność „opozycyjną“ (antypolską) i rozruch nowo powstającej partii?
Prawdą jest, że w tym spotkaniu uczestniczyli też Adam Michnik i Leszek Miller.

5. Czy prawdą jest, że poseł RP Robert Biedroń spotkał się w więzieniu z Mariuszem Trynkiewiczem, pedofilem, homoseksualistą skazanym na karę śmierci (w 1988 roku zamieniono mu karę na 25 lat wiezienia) za gwałt i zabójstwo czterech chłopców w wieku 11-14 lat? Czy też prawdą jest, iż spotkanie miało na celu przekonanie Trynkiewicza, do wstąpienia w szeregi Ruchu Palikota, zaraz po odbyciu kary (koniec wyroku upływa 11.II.2014 roku.)?
Czy prawdziwa jest argumentacja, że „RP“ pragnie z Trynkiewicza uczynić symbol represji politycznych wobec homoseksualistów?

To by było na tyle...

sobota, 25 sierpnia 2012

Cenne dzieło w darze dla "Ruchali kota"

Znany artysta malarz pochodzenia pederastycznego Włodzimierz Irena Żopodałow, przekazał dziś na ręce kierownictwa partii "Ruchali kota" cenny dar w postaci obrazu olejnego, zatytułowanego
"K.... mać palikocia z pederastą i wibratorem".
Piękny prezent zawieszony został na frontowej ścianie w gabinecie przewodniczącego partii.


niedziela, 3 czerwca 2012

Cudowny sen posła...

Rozochocony "marszem dewiacji" poseł z partii "Ruchali kota" miał sen.... piękny sen!


środa, 14 grudnia 2011

Spot wyborczy Ruchu Palikota!

Tym razem partia wchodzi jako pierwsza w kampanię wyborczą do europarlamentu!
Na początek niezwykła kandydatka - przy niej Grodzka i Biedroń to "normalni"!

sobota, 26 listopada 2011

"Theriotesi”


Kształcony nocą doktorant z Pułtuska Robert Biedroń skrytykował Kaczyńskiego za pomysł przywrócenia kary śmierci za szczególne przestępstwa.
To jest barbarzyństwo! To się w głowie nie mieści... i inne takie, plecie Biedroń ... to nie jest w duchu cywilizowanego świata....
Ruch Poparcia Palikota mający sam w swoich szeregach skazanego za rozbój bandytę , najwyraźniej postanowił właśnie to środowisko dopieszczać, gdyż po ostatnich wyborach jest ono niezagospodarowane. W porównaniu z wyborami w 2005 roku, gdy odsiadujący wyroki poparli w 80% Platformę, teraz nie wykazali się w ogóle obywatelską postawą i olali wybory.
Palikot wystawił Bieronia, by właśnie on, jako uciskany pederasta krajowy, stanął w obronie uciskanych morderców, zwyrodnialców, pedofili i seryjnych zabójców.
Nie będę, przez wrodzony takt pisał nic na temat inteligencji i wpływu seksu analnego na poziom  umysłowy lewicowych rewolucjonistów-pederastów, bo jest to jak mniemam znana wszem i wobec sprawa. Logiczne argumenty, poparte również logicznymi tezami w wypadku Biedronia, nie wchodzą w grę. Jak świat postawiony jest przez typki podobne do trupy Palikota – na głowie, świadczy choćby to, że barbarzyństwem uznawane jest przez nich eliminowanie z życia publicznego zwyrodnialców, a wtykanie w odbyt penisa – nie.
Kara śmierci nie mieści się „Biedroniom” w głowie, natomiast co innego ale gdzie indziej, choćby w największych rozmiarach zmieści z pewnością. Świadczy to tylko o pojemności tych miejsc.
Wiadomo, że organy mało używane nie rozwijają się i nie rozrastają tak, jak te nad wyraz eksploatowane.  
Bezczelnością największą jest jednak przeciwstawianie wyimaginowanych zagadnień cywilizacyjnych, bezpieczeństwu ludzi normalnych. Eliminacja przestępców, według Biedronia „nie jest w duchu cywilizowanego świata”.
Zapewne w takim duchu (według palikotników) jest natomiast homoseksualizm, który tak rzeczywiście bardziej przybliża ludzi do świata zwierzęcego i przywodzi wizerunek kopulujących dwóch psów-samców na trawniku. Co z cywilizacją ma wspólnego dzikie, niezaspokojone zwierze lub bezmózgowy troglodyta „dupcący” wszystko co się rusza?
O takich osobnikach, nazwanych „theriotes” pisał już Arystoteles.
Zatem „theriotesi” od Palikota, nie ubliżajcie ludziom cywilizowanym.

piątek, 21 października 2011

Państwo neutralne światopoglądowo

Ostatnio, za sprawą grupki odmieńców z Ruchu Palikota termin ten stał się bardzo popularny. Państwo neutralne światopoglądowo – domagają się go zarówno skupieni w RPP neokomuniści jak i pederaści, transwestyci, młodzi narkomani oraz naczelny figurant ruchu - sam Janusz Palikot.
Jak bywa wśród ludzi naiwnych i niezbyt logicznie myślących hasło stanowi tylko symbol abstrakcyjnego dążenia do celu, bez właściwego zrozumienia o co tak właściwie w nim chodzi.

Według Biedronia, Rodzynka (czy tam Rozenka), Grodzkiego i reszty „yntelektualnej” awangardy ruchu, Państwo neutralne światopoglądowo to takie bez kościoła i symboli religijnych w przestrzeni publicznej oraz rzecz jasna - administracji państwowej.
Jak mówił sam „mistrz – figurant” Palikot: od wieszania krzyży jest kościół oraz miejsca prywatne, poza sferą publiczną.
Trudno podejmować z „yntelektualistami-filozofami” polemikę, gdyż nie za bardzo rozumieją istotę propagowanego przez siebie modelu państwa.
Dlatego w tym miejscu spieszę z wyjaśnieniem.
Otóż - neutralność światopoglądowa państwa – to model relacji między państwem a światopoglądem, a także doktryna polityczno-prawna opierająca się na postulacie oddzielenia kwestii światopoglądowych od instytucji władzy oraz życia publicznego...
Cóż to oznacza?
A oznacza, że w myśl idei neutralności światopoglądowej państwa, nie należy w przestrzeni publicznej narzucać biernie lub czynnie ogółowi własnych przekonań światopoglądowych lub ich propagować, gdyż można w ten sposób kogoś urazić lub obrazić.
Wiadomo, światopogląd obywatele miewają różny.
To chyba tyle „w temacie”, choć warto dodać, że szczególnie jest to paskudne w przypadku mniejszości , która swój światopogląd narzuca większości.

W tym miejscu pragnę zatrzymać się i skupić na działaniach bijących z wyjątkową bezczelnością w państwo neutralne światopoglądowo.
Chodzi o organizacje skupiające homoseksualistów, lesbijki oraz transwestytów z najróżniejszymi przyległościami.
Czy ich „parady równości”, akcje propagandowe, plakatowe nie naruszają idei państwa neutralnego światopoglądowego?
Przecież ruchy „homoseksualne” oferują swoistą ideologię lewicowo-kosmopolityczną, promują separatyzm w stosunku do społeczeństwa oraz negację państwa...
Posiadają nawet własną flagę, która zastępuje biało-czerwony sztandar.
To tęczowe barwy łączą pederastów na całym świecie.
Cóż to jest więc, jak nie światopogląd?
Posługując się słowami Palikota, powiem: od parad równości i pedo-ekscesów są tereny prywatne, poza sferą publiczną.
Mnie osobiście obraża przemarsz byłych facetów i pederastów z lesbijkami, którzy organizują sobie seksualne ekscesy (światopoglądowe) w miejscach publicznych w biały dzień.
Obrażają również Biedroń i Grodzki na mównicy sejmowej jako reprezentanci odmiennej „narodowości” w Polskim parlamencie, reprezentującej kosmopolityzm czyli antypolskość.
Jakby tego było mało, jeden z organizatorów „parad równości” Szymon Niemiec, jest starszym pastorem i członkiem Prezbiterium Generalnego Wolnego Kościoła Reformowanego czyli takiego kościoła dla pederastów.
Jak widać w działania ruchów homoseksualnych wmieszana jest też ichnia pedo-religia. A wszystko dzieje się w przestrzeni publicznej!

A może to wy pederaści, lesbijki, transwestyci wpierw okażcie szacunek dla idei państwa neutralnego światopoglądowo o który tak walczycie.... nie wiedząc co to jest.

piątek, 12 listopada 2010

Czerwona hołota na czerwonej szmacie kształcona

Chuliganeria wspierana przez "Gazetę Wyborczą" została w dniu wczorajszym skutecznie zastopowana przez legalnych uczestników Marszu Niepodległości oraz policję. Dla wszystkich wychowanych na "gazetce" oraz karmiących się papką medialną Michnika i reszty postkomuny, Marsz organizowany przez Młodzież Wszechhpolską i ONR był nie lada policzkiem.

Zamiast wyświechtanych czerwonych szmat z gwiazdami - przypominających peerelowskie czasy i prymitywnych kołchozowych mord w pochodach wzorem tych z 1-go maja, widzieliśmy młodych ludzi z biało-czerwonymi flagami, skandujących patriotyczne wersy.

Ciężko bezmózgowej części niby-Polaków zrozumieć istotę święta 11 listopada, tym bardziej, że ich nauczyciele z Czerskiej a i być może też rodzice, dziadowie to poststalinowski i komunistyczny beton o wyraźnie antypolskim światopoglądzie.

Tak mocno kłóci im się to z wizją naszej Ojczyzny, jak niegdyś wizja ich przodków daleka była od Niepodległej Polski. Tacy jak dzisiejsza hołota lewacko-stalinowska, fundowała nam przed wieloma laty "polską republikę rad", organizowała komunistyczne, strzelające do Wojska Polskiego w 1920 roku "robotnicze" bataliony, katownie UB i wiele innych zbrodniczych przedsięwzięć.

Niestety chuliganeria i czerwona łobuzeria urządziła Warszawie zadymy. Pooblekane w maski-kominiarki gównażeria lewacka napadała na legalny masz, rozwścieczona powiewającymi w górze narodowymi flagami.

Ucierpieli nie tylko uczestnicy pochodu, ale i postronni przechodnie, których srtaliniści-komuniści potrącali, popychali i wulgarnie wyzywali. Na szczęście policja reagowała na chuligańskie zachowania szybko i zdecydowanie. Zatrzymano wielu z łobuzów i ulicznych bandytów.

Wśród zatrzymanych znalazl się szef pederastów Biedroń.

"Grzeczny" Biedroń raczył napaść na policjanta i o dokonanie takiego czynu ma mu zostać postawiony zarzut z kodeksu karnego. Jak widać lewaccy pederaści poczuli się już na tyle pewni siebie, że wystawili nawet swoje zbrojne ramię w postaci Biedronia.

Sam przestępca tłumaczył, że chciał wyrwać policjantowi pałkę, aby udaremnić cios...widać pomylił pałki za które chciał chwytać i tyle.

Marsz skończył się sukcesem obozu patriotycznego, zwyciężyła Polska.

Trzydziestu trzech chuliganów wraz ze swoimi "krasnymi" szmatami wylądowało na komisariatach i będą im stawiane zarzutu karne. Z resztą bandyctwa i zarazy muszą poradzić sobie sami obywatele. Piętnować wszelkie przejawy nawoływania do komunizmu, lewactwa i stalinizmu. Zgłaszać na policję próby gloryfikowania totalitaryzmu i "czerwonej zarazy", wygwizdywać "nauczycieli" idei bandytyzmu rodem z "GW".

Zastanawia, że "demokratyczna" telewizja TVN zaprasza po całej "zadymie" do studia jednego z inicjatorów bandyckich rozrób, niejakiego Macieja Wieczorkiewicza i w poczuciu współczucia wysłuchuje jego racji.

Są pewne granice, są zasady. Nie można dopuszczać do dyskusji bandytów i liderów chuligańskiej hołoty.

Nie widziałem nigdy w TVN np. szefa zadymiarzy stadionowych, a zgodnie z logiką "walterowni" winien się też tam znaleźć po jakiejś meczowej burdzie.

Pozwolenie na wypowiedzi ludzi pokroju Wieczorkiewicza, to zaprzeczenie zdrowemu rozsądkowi i zasadzie sprawiedliwości w państwie. Pomijam kwestie poziomu intelektualnego i historycznej wiedzy prezentowanej przez w/w lewaka, ale zazwyczaj do studia prosi się ludzi mających coś do powiedzenia.

Wieczorkiewicz nic, po za opowieściami o "gettach ławkowych" nie miał do powiedzenia. Typowy produkt "gazetowyborczy" - durny i czerwony.

Jedno wszak było groźne. Bandycie wyrwało się stwierdzenie: "nikt z was nie będzie chodził po ulicach.." i to jest już groźba karalna.

Może w normalnym kraju, takie zachowanie miały by swój oddźwięk, ale w Polsce, tej we władaniu Platformy Obywatelskiej na pobłażliwym uśmiechu władzy skończy się.

Komorowski z Michnikiem dalej będą się ściskać i całować. Michnik i jego pomagierzy będą dalej "kształcić" lewackich bandziorów, a Policja i normalni ludzie dalej będą narażeni na kamienie i pały postkomunistycznych watach.

Bicie ludzi i bandyckie zadymy prowokowane przez neokomunistów z "Porozumienia 11 listopada" oraz innych pedalsko-lewackich grup, stały się już chlebem powszednim. Największe jednak oburzenie społeczne budzi naśmiewanie się i kpienie z więźniów oraz ofiar obozów koncentracyjnych.

Lewacka hołota pozwoliła sobie na przebranie grupy degeneratów z obozowe pasiaki i wystawienie ich w pierwszym szeregu "na linii frontu"!

Budziło to porównanie z hitlerowskim zwyczajem pchanie przed wojskiem lub czołgami zakładników (więźniów obozowych), jako żywych tarcz.

Parszywe hitlerowskie zwyczaje przejęte przez neokomunę zadymiarską, ale w końcu od stalinizmu do faszyzmu blisko. Niektóre z kobiet w pasiakach trzymały na rękach dzieci, ale tym powinien zainteresować się Ośrodek Opieki Społecznej i odbierać potomstwo wystawiającym na niebezpieczeństwo swoje "pociechy" zdegenerowanym przez hitlerowsko-stalinowską idee matkom.

Lepiej zapobiegać, gdyż później (o ile przeżyją eksperymenty swoich matek) mogą z kształconym w takim domu latorośli wyrosnąć indywidua podobne idiocie, który wczoraj nad ranem zdewastował tablice na warszawskim Pawiaku.

Lewactwo nie jedno ma imię....

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Niech Biedroń z Niemcem nie pedałują więcej! Zadzwoń do faceta który obraża normalnych ludzi.

Idąc z duchem czasu pod rękę, czyli z tzw europejskim postępem, postanowiłem pierwszy raz w życiu (ale zapewne ostatni) oprzeć się na wzorcach płynących wprost ze środowisk homoseksualnych. Jak nowoczesność, to nowoczesność!

Ale po kolei.

Dotychczas w zwyczaju było dyskutowanie i wymiana zdań prowadzona przez osobników mających odmienne poglądy. Właściwie taki wzorzec istniał w Polsce powszechnie, od mnie więcej średniowiecza do dziś. Oczywiście wyłączając z tej praktyki jedynie osobników, którym nie dane było ewoluować zgodnie z teorią Darwina.

Miało to swoje dobre strony, gdyż pozwalało bezpośrednio poznać światopogląd człowieka oraz oddzielić osobników zdegenerowanych od normalnych na podstawie prezentowanego światopoglądu.

Jak wiadomo w cywilizowanym świecie wkładanie sobie różnych przedmiotów do odbytu przez osobników tej samej płci i udawanie taniej dziwki przez zniewieściałego faceta nie jest normalnym zachowaniem. Tak samo nie jest normalnym zachowaniem robienie z własnej dewiacji wzorca moralnego oraz bezczelnie obnoszenie się z tym.

Poseł Stanisław Pięta naraził się niezwykle stadninie lewackich pederastów spod znaku tzw. „Kampanii Przeciw Homofobii” gdyż nazwał rzeczy po imieniu i zaprotestował przeciw wystawie twórczości homoseksualnej w Muzeum Narodowym. Podał wątpliwości celowość organizowania takiej wystawy i zadał ważne pytanie Ministrowi Zdrojewskiemu: „Co z zoofilami, pedofilami i nekrofilami? Co z ich twórczością?”

Dotknęło to do żywego Biedronia i spółkę – zapewne z uwagi na egzotyczne towarzystwo atrakcyjnych homodewiantów, zagrażające jednak monopolowi pederastów.

Dowcip najlepszy w tym, że „biedronie” najwyraźniej uważają się za coś w rodzaju odrębnego gatunku ludzkiego i uważają, że istnieje malarstwo pederastów, muzyka pederastów, poezja pederastów, kuchnia pederastów itp....

Obrazili się niemiłosiernie zatem na posła Piętę homoseksualiści i w ramach protestu przeszli do ofensywy. Zapewne jakiś oberodbytnik o wyższym IQ wymyślił, aby pederaści gremialnie dzwonili do posła (na telefon komórkowy) lub wysyłali SMSy potępiając jego „homofonię”. Wszystko pod hasłem „niech Pięta popamięta”.

Można powiedzieć, że byliśmy świadkami narodzin nowej, świecko-homoseksualnej tradycji, zastosowania telefonicznego zbydlęcenia w walce światopoglądowej, gdyż SMSy wysyłane do posła zawierały obelgi, wulgaryzmy i groźby.

Kto jaką bronią wojuje, od takiej ginie – jak mówi przysłowie. Toteż właśnie dlatego wpadłem na pomysł aby zastosować manewr „biedroniów” w stosunku (tfu...) do nich samych.

-------------------------------------------------------------------------

Dzwońmy zatem do Pana/Pani Roberta Biedronia, nagrywajmy się mu na komórkę, ślijmy SMSy do niego.

Dajmy wyraz naszemu niezadowoleniu z racji wyginania moralnych zasad oraz lansowania doodbytniczej kultury społecznej. Nie wszyscy muszą oraz chcą tolerować dewiację i zboczenie.

Dzwońmy pod numer:

+48 600 950 339

Jeśli czujesz się obrażony propagandą homoseksualną, to zadzwoń do p. Biedronia lub nagraj mu się na pocztę. Może coś mu się rozjaśni!

Niech Biedroń z Niemcem nie pedałują więcej ! Zadzwoń do faceta który obraża normalnych ludzi.

niedziela, 10 stycznia 2010

Wieczorne rozmowy: Robert Biedroń

Jak bumerang powraca sprawa praw homoseksualistów do adopcji dzieci. Niestety, nasze zacofane społeczeństwo za nic nie odpuszcza i sprzeciwia się prawu do adopcji. Raczej nie zanosi się na to, aby w najbliższym czasie było możliwe posiadanie przez pary homoseksualne prawnych potomków. Bardziej postępowi pederaści postanowili wziąć własne sprawy we własne spracowane ręce (raczej odbyty) i spróbować urodzić własne, gejowskie dziecko. Jakoś trzeba sobie radzić. Może da to dobry impuls i wytyczy stosowne rozwiązania dla braci zoofilów i nekrofilów tak prześladowanych w III RP.

O problemie homoseksualistów w najnowszym programie „Wieczorne rozmowy” a w nim gość nie byle jaki....

sobota, 14 marca 2009

Z cyklu: „Odgrzewane kotlety”...(2)

.
Na wzór i podobieństwo Twoje.

Sojusz sił postępowych, sukcesywnie się zaciska.
Po obyczajowym i politycznym porozumieniu, przyszedł czas na drobne ale bijące sympatią przejawy demonstracji wzajemnej miłości czołowych polityków sympatyzujących partii.