wtorek, 1 marca 2011

Jak skończy Robert Biedroń? Ankieta!

Zachęcony sondą przeprowadzoną przez tygodnik NIE, gdzie znanych (?!) publicystów spytano o to , jak skończy pewien znany polityk, postanowiłem papugować temat.
Odczekałem jakiś czas, by nie zanudzić zbytnio czytelników i do roboty.
Wprawdzie zmieniłem trochę formułę ankiety, bo postanowiłem wyjść do szerszego kręgu pytanych, ale to chyba nawet lepiej.
Szkoda trochę, ze nie będę mógł zwrócić się osobiście do tuzów naszego dziennikarstwa, takich jak Janina Paradowska, Jacek Żakowski czy osławiony Cezary Łechtaczka z TOK FM, z prośbą o udział w ankiecie osobiście, ale zawsze pozostaje forma anonimowa, którą mogą przecież wykorzystać wyżej wymienieni.
Z oczywistych przyczyn nie powinien brać udziału w zabawie Robert Biedroń, który tak błyskotliwie odpowiedział w ankiecie tygodnika NIE.
Choć oczywiście nikt mu nie zabroni wypowiedzieć się anonimowo...
Zatem do roboty.
Poniżej pytanie.

Jak skończy Robert Biedroń?

Odpowiedzi proszę zamieszczać (10 do wyboru) tu:




(wystarczy kliknąć w obrazek)

poniedziałek, 28 lutego 2011

Język naszej dyplomacji - już na salonach...

Przepraszam, ze jestem już nudny, ale ciągle cholera... nie mogę wyjść spod wrażenia ogromu pracy jakie włożyło nasze MSW w poprawę języka polskiej dyplomacji...


niedziela, 27 lutego 2011

Między nami (filosemitami?)

Polska jest krajem filosemickim – stwierdził dziś minister Radosław Sikorski.
Kilka dni temu pan Premier będąc w Izraelu, zapewniał tubylców o dozgonnej przyjaźni między naszymi narodami.

Skąd tak nagły przypływ miłości, taka zmasowana akcja?
Jakieś nowe wytyczne od „przyjaciół”?
Nowe „tryndy” w UE?

Do ogólnej sielanki dokładam też swoje trzy grosze....


sobota, 26 lutego 2011

Tajemniczy świadek „GW”, czyli kosmici we Władywostoku

Jest świadek, który słyszał, jak tuż przed wylotem prezydenckiego Tu-154 dowódca sił powietrznych gen. Andrzej Błasik zwymyślał kapitana samolotu Arkadiusza Protasiuka. Awanturę słyszał chorąży BOR. Ale nie powiedział o niej prokuratorowi - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza".
Tak napisał Onet i zachwycił się ową wielka rewelacją.
Szybko njusa podłapał też TVN i zrobił z niego hit dnia, myśląc że to jest coś, co dopiero zdołuje „mohery”...

Trzeba powiedzieć, że njus jest szokujący i wart.... tyle co relacja z lądowania kosmitów we Władywostoku.
Bo co tak naprawdę z tej informacji dowiedzieliśmy się?
A no, że jakiś (podobno) podchorąży (podobno) słyszał, jak (podobno) Błasik opieprzał (podobno) Protasiuka i (podobno) nie powiedział prokuratorowi o całym zdarzeniu.
Teraz (podobno) chce zachować anonimowość.
Ze swojej strony dodam tylko, że cała ta historia jest (podobno) autentyczna i (faktycznie!) g..no warta, gdyż nie do sprawdzenia i zweryfikowania.
Cieszy, że wreszcie w całym gąszczu wątpliwości jest jeden fakt niezaprzeczalny.
Tyle warta jest rewelacja „GW”.

Nie pierwszy raz „GW” posługuje się prowokacją w calu zamotania i zamieszania gdy jakaś sprawa przyjmuje niekorzystny dla linii gazety obrót.
Sposób postępowania jest prosty, pleciemy co tylko się da, byle ostro i bez szczegółów.
W razie czego, gdy cała bzdura zostanie zdemaskowana, winą obarczany jest informator, a co łatwo się domyśleć szczuje się go (na łamach gadzinówki) mecenasem Rogowskim.
To tak dla zachowania pozorów oraz publicznego oczyszczenia się z wszelkich podejrzeń o matactwo i łgarstwo.

Chyba jednak tym razem Rodzina Agora nieco przedobrzyła.
Na wiarygodność owej (podobno) prawdziwej sytuacji, rzuca cień mało prawdopodobny scenariusz dalszego rozwoju sytuacji.
Jak, bowiem owa (podobno) prawdziwa historia winna się skończyć w rzeczywistości?
Z racji zatajenia ważnej dla śledztwa informacji, ów chorąży BOR winien zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej.
Wcześniej, czy później osoba taka, dotąd anonimowa została by zidentyfikowana, a pośrednio (może nawet bezpośrednio) winna denuncjacji, czyli wydania go w ręce prokuratury została by „GW”, która sprawę rozdmuchała.
Nie rokuje to dobrze na przyszłość, nie zachęca innych informatorów do współpracy z Rodziną Agora.
Aż prosi się dodać coś o donosicielstwie w powiązaniu z komunistycznymi korzeniami protoplastów „GW”, ale....

Mimo pozorów, ludzie nie są takimi idiotami, jak ich „GW” postrzega.
Dlatego prędzej już uwierzą w tych kosmitów we Władywostoku.

------------------------------
Dla wielbicieli rewelacji a la „GW” mam taką oto historię:
„Jest świadek, który słyszał jak w lipcu 1989 roku Bronisław Geremek mówił do Jacka Kuronia, aby ten spalił dokumenty świadczące o ich współpracy z UB oraz pokwitowania odbioru wynagrodzeń z kasy MSW.
Słyszał to były poseł OKP, ale nie powiedział o tym nikomu, nawet prokuratorom IPN.”
------------------------------
Mówiąc prawdę, dla mnie ta druga historia wydaje się być bardziej prawdopodobna... :)

środa, 23 lutego 2011

Zimo, ty cweloholokauście!


Trwa dobra passa Platformy Obywatelskiej.
Po znakomitym komiksie o Chopinie, który powstał na zlecenie MSZ, kierowanego przez Radosława Sikorskiego, ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego kierowane przez Bogdana Zdrojewskiego dołożyło się znacznie do nowoczesnego plakatu pt. „Zimo wyp..dalaj”.

Ponieważ od ludzi mądrych, wykształconych i kulturalnych należy uczyć się, do słownictwa postępowego Polaka i Europejczyka weszły już powiedzenie oraz cytaty użyte w w/w dziełach sztuki.

Jak zawsze dobry przykład dali sami ministrowie, którzy w sposób symboliczny powitali się na zaaranżowanym spotkaniu.

wtorek, 22 lutego 2011

Śmieciarze - Lawirujący PeOwiec!

Klasyk zespołu The Trashmen w najnowszym teledysku grupy Śmieciarze!
Surfin' BIrd czyli Lawirujący PeOwiec!