Wreszcie. Wreszcie policja wypowiedziała wojnę „kibolom” . "Bój to będzie ostatni" – jak śpiewają w gangsterskim świecie. W każdym razie starcie ma być ostatecznie, oparte na działaniach pospolitego ruszenia połączonych sił policji i organizacji społecznych oraz co bardziej świadomych redakcji pism ogólnopolskich.
Kibole, szalikowcy zatruwają życie porządnym ludziom i są wrzodem na zdrowym ciele społeczeństwa... tfu.
Niestety wiele klubów broni swoich „kiboli” i zaciera przed wymiarem sprawiedliwości ślady nawet najbardziej krewkich i agresywnych osiłków w szalikach. Toleruje „ustawki” w miejscach publicznych, nawet najbardziej wymyślnych (cmentarze), a nierzadko nadaje „szalikowcom” godności klubowe.
Z kręgów zbliżonych do KG Policji udało nam się ustalić, że najbardziej niebezpieczni „szalikowcy” są już na celowniku organów ścigania. Na pierwszy ogień pójdą wyjątkowo niebezpieczniczłonkowie KP„Platforma Obywatelska” znani z „ustawek” na cmentarzach.
„Na dzień dzisiejszy” udało sięustalić dane personalne hersztów gangu.
Są to: (fot. 1) Grzegorz S. (ps. „Grzechu” - przewodniczący); (Fot.2 ) Grzegorz D. (ps. „Dałniak” - wiceprzewodniczący); (fot. 3) Janusz P. (ps. „Indyk” – wiceprzewodniczący); (fot. 4) Mirosław S. (ps. „NIKuś” – wiceprzewodniczący).
Jak widać wszystkich ich sfotografowano w szalikach Klubu Parlamentarnego PO. Dalsze ustalenia personalne trwają.
Uwaga, kibole wysiadka! Dziś rozróba – jutro odsiadka!
Jak bumerang powraca sprawa praw homoseksualistów do adopcji dzieci. Niestety, nasze zacofane społeczeństwo za nic nie odpuszcza i sprzeciwia się prawu do adopcji. Raczej nie zanosi się na to, aby w najbliższym czasie było możliwe posiadanie przez pary homoseksualne prawnych potomków. Bardziej postępowi pederaścipostanowili wziąć własne sprawy we własne spracowane ręce (raczej odbyty) i spróbować urodzić własne, gejowskie dziecko. Jakoś trzeba sobie radzić. Może da to dobry impuls i wytyczy stosowne rozwiązania dla braci zoofilów i nekrofilów tak prześladowanych w III RP.
O problemie homoseksualistów w najnowszym programie „Wieczorne rozmowy” a w nim gość nie byle jaki....
Nie będę ukrywał, że do opublikowania tego wpisu zachęciły mnie komentarze na Blogpressie pod poprzednimmoim tekstem zawierającym krótki wideoblog pos(ł)ranki Senyszyn :))
Tak, skoro postuluje się wyeliminowanie krzyży z życia codziennego, publicznego i rozpoczyna krucjatę (sic!) przeciw symbolowi polskiej państwowości, to ja na złość "senyszynom i reszcie millerów" dedykuję im poniższy tekst:
Pokrzyżowane plany skrzyżowania rękawic
Wielką zagadką, a właściwie skrzyżowaniem logicznej dedukcji z elementem irracjonalizmu stał się zapowiadany pojedynek Krzyżanowskiego z Krzyżewskim. Obaj pięściarze nie raz już pokrzyżowali sobie plany bez krzyżowania rękawic. Potrafili „podkładać” się słabszym przeciwnikom byle nie dać satysfakcji jeden drugiemu i nie spotkać się, nie skrzyżować pięści a w konsekwencji nie paść na krzyż pod ciosem odwiecznego wroga.
Tym razem stało się inaczej.Los ślepy zetknął słynnego „Krzyża” z Krzyżowej oraz „Krzyżyka” z Crossu Krzyżyna. Nie jest tajemnicą, że to Krzyżanowski obawiał się bardziej Krzyżowskiego niż na odwrót. To niedawna kontuzjai bóle w krzyżuosłabiły „Krzyża” i sprawiły, że pięści nie były już tak szybkie, kondycja nie tak dobra, a krok bywał skrzyżny.
Jak w tej sytuacji krzyżować pięści z przeciwnikiem wypoczętym, w pełni formy? Krzyżanowski bardziej nadawał się obecnie do gry w szachy czy też do rozwiązywania krzyżówek niż do walki na pięści.
A wszystko przez niedawny wypadek drogowy spowodowany przez pęknięty krzyżak wału napędowego. Biedny Krzyżanowski pędził ulicą Świętokrzyską w rodzinnej Krzyżowej i tuż przed skrzyżowaniem z Placem Krzyżowców krzyżak pękł, co spowodowało wypadek. Przeleżał nieszczęśnik dwa miesiące w szpitalu Św. Krzyża. Jedynie sympatyczny Krzyżodziób sosnowy, na drzewie za oknem szpitalnej sali dodawał mu otuchy swym śpiewem. Po powrocie do domu Krzyżanowskiemubrakowało sympatycznego małego „śpiewaka” , toteż na krzyżulcu zawiesił fotografię Krzyżodzioba. Teraz mógł choć popatrzeć na ptaka i nacieszyć się jego widokiem, mimo że nie dane mu było słuchać pięknych treli, tak uroczo wykonywanych bez partytury, bez bemoli i krzyżyków.
Rehabilitacja domowa trwała jeszcze dwa tygodnie, jednak bóle w krzyżu nie ustępowały. Krzyżanowski stosował różne uznane preparaty okładając nimi obolały krzyż. Masował nawet krzyżmem i pił napar z krzyżownicy, lecz nawet to nie pomagało.
W takiej formie nie mógł skrzyżowaćrękawic z Krzyżowskim. Groziło to jak mawiał trener Wykrzyżny cmentarnym krzyżem.
Zadzwonił zatem do Krzyżowskiego i choć głoś mu się łamał, a słowa o poddaniu krzyżowały z myślamisamobójczymi - walkę poddał.
Krzyż na drogę – usłyszał w słuchawce. Mimo, że rozmowa nie trwała dłużej niż dwie minuty, Krzyżanowski już do końca dnia czuł się „jak z krzyża zdjęty”. Nawet pieczona, upolowana uprzednio przez teścia kaczka krzyżówka nie była w stanie poprawić mu humoru, mimo że za nią przepadał.
I tak to, nie udało się i ty razem doprowadzić do pojedynkunajwybitniejszych pięściarzy, choć Krzyżanowski zapowiada krucjatę przeciw odwiecznemu wrogowi.
Krzyże, krzyże, krzyże.... ach te krzyże - spędzają sen z powiek najbardziej postępowych jednostek po lewej stronie sceny politycznej. Spać nie może zwłaszcza Pani Towarzyszka Europosłanka Profesor Joanna Senyszyn.
W czasie gdy inni śpią a nawet przewracają się z jednego boku na drugi bok i pochrapują sobie frywolnie, ona cierpi , tworzy ustawy, myśli i knuje oraz.... występuje we własnym videoblogu.
Dziś najnowszy, jeszcze nie publikowany występ. Miłego oglądania.
Komedie odgrywane przez przedstawicieli jedynie słusznej władzy, wystawiane wtrakcie przesłuchań przed „komisją hazardową” skłaniają do zastanowienia nad fachowością dobranych do tego cyrku aktorów. Zrozumiałym jest, że skoro dociekliwość „mastermindów” z PO posunięta została do granic absurdu i dobrego smaku, należy dokładniej przyjrzeć się clownom odgrywającym główne role w komisji. Jakie mają predyspozycje do zajmowania stanowisk w komisji śledczej? Co sobąreprezentują i co mają na dyplomach?
Jak sama nazwa wskazuje wybrani oni zostali do „komisji śledczej” a nie np. do koła gospodarzy wiejskich czy też towarzystwa miłośnikówkoksu i brykietu i winni przynajmniej w małym stopniu posiadać wiedzę prawniczą a najlepiej prawnicze wykształcenie.
Stało się już regułą, że boleściwie panująca nam władza na wszelkie kluczowe stanowiskadobiera kolesi wbrew temu co nakazuje logika i kierunek ich wykształcenia.Kadrowa polityka skrajnych biegunów- można powiedzieć.
Kogo więc Tusk And Co. oddelegowali do ważnej komisji hazardowej?
Rzecz jasna same fachury!
Największym fachowcem jest sam przewodniczącyMirosław Sekuła – absolwent Wydziału Chemicznego Politechniki Śląskiej. Gdyby np. któryś ze świadków chciał dowiedzieć się czegoś o chemicznej przeróbce węgla , to fachowość Sekuły nie była by kwestionowana.
Jako wykształcony chemik Sekuła zapewne również mógł by udzielić wielu cennych porad w dziedzinie rzemieślniczej produkcji domowej gołdy czyli wyskokowego produktu drożdżowego.Co do fachowościi zawodowych predyspozycji do pracy w komisji śledczej raczej nikomu nic nie wiadomo. W każdym razie na wydziale Chemicznym Politechniki Śląskiej tego nie uczą.
Jeszcze lepiej prezentuje się następny „orzeł” od Tuska, Sławomir Neumann. Ponoć bankowiec i krótkoterminowy ekonomista. Wsławił się on tym, że w karierze zawodowej był kierownikiem oddziału jakiegoś banku, co jest jego największym osiągnięciem zawodowych dotychczas. Bankowość i prawo raczej nie działają równolegle, a raczej (czego uczy życie) często ścierają się czyli zderzają od czasu do czasu. Bycie kiedyś w życiu bankowym cerberem, to raczej mierne kwalifikacje do zasiadania w śledczej komisji. Ale....
Dalej też nieźle. Jarosław Urbaniak. Minowany Nitrasem, po wyjeździe tamtego do Brukseli i oddelegowany na front, na pierwszą linię. Urbaniak to człowiek renesansu, Absolwent WydziałuZarządzania UW,oraz wydziału filozofii KUL (tam gdzie wykładowcą jest TW Filozof).
Wsławił się i zasłużył ucząc nastolenią młodzież matematyki czyli tak potrzebnej umiejętności liczenia. Resztę życia bąki zbijał czyli był działaczem Mumii Demokratycznej i Wolności oraz Aferałów, co raczej nie jest powodem do dumy, a już w żadnym wypadku nie może być taktowane jako fundament edukacyjny uprawniający do zasiadania w komisji śledczej .
Koalicjant dodał do komisji niejakiego Stefaniuka. Również fachowca. Ów Stefaniuk Franciszek to śledczytalent samorodny, który ukończył wieczorowe Technikum Ekonomiczne. Fachowiec-amator.
I na koniec lewica. Ta dla odmiany oddelegowała jako śledczego lekarza-pediatrę. Ruch wydaje się po części zrozumiały, biorąc po uwagę infantylne zachowanie członków –komisjantów z ramienia rządzącej koalicji. Dla Arłukowicza takie doświadczenie może stanowić cenny materiał do pracy naukowej w Pomorskiej Akademii Medycznej , gdzie jest wykładowcą.
To tyle fachur. Pozostają jeszcze delegowani przez PiS, posłowie Kempa i Wassermann, odwołani przez Sekułów4. czerwca roku ubiegłego. Tu właściwie nie ma o czym pisać, ponieważ oboje są prawnikami z długoletnim stażem. To być może ich wykształcenie stanowiło powód zazdrości a w konsekwencji i odwołanie jedynych fachowców ze składu komisji.
Widać ludzka zawiść nie zna granic... podobnie zresztą jak i ludzka głupota.
Niech radość oraz miłość zagości w Waszych domach i niech spełnią się najskrytsze marzenia.
--
Niech wreszcie „plastikowy men”, wielbiciel słupków sondażowych i bajek piarowych wyjedzie z gmachu URMu i odjedzie do lamusa.
--
Niech wreszcie beznadziejny antyintelektualista i bawidamek, obrońca agentów sowieckich z WSI zapisze się do ZBOWiD i tam się spełnia,już nigdy nie pojawiając się w gmachu sejmu.
--
Niech jego sejmowy pomagier, psychiatrycznie leczonytchórz, denuncjujących swoich kolegów już podczas pierwszego przesłuchania nigdy nie zaistnieje się w życiu publicznym i nie raczy obywateli wykrzywionym w grymasie pyszczydłem.
--
Niech nałogowy alkoholik, wiceszef PO, odda się leczeniu i zaprzestanie chlania publicznie wódy prosto z butelki oraz w pijackim amoku nie sieje zgorszenia wymachując plastikowym penisem.
--
Niech „profesor” z niepełnym średnim zaprzestanie wygrażania i wymyślania politycznym oponentom, oraz przeniesie się do Niemiec i tam realizuje swoją politykę „miłości do rasy germańskiej” jako wdzięczność za zwolnienie go „ze względu na zły stan zdrowia” z obozu koncentracyjnego oraz zaprzestanie udawania „Symbolu Warszawskiego Powstania” gdyż ubliża to prawdziwym bohaterom.
--
Niech największy „nierób rządowy” – zarozumiały babiszon, za ucho zostanie wyprowadzony z gabinetu ministerialnego i trafi tam gdzie jej miejsce: w kolejkę do pośredniaka.
--
Niech jeden „yntelektualista” ze średnim zawodowym, wreszcie zaprzestanie wypowiadania się publicznie i nie kompromituje naszego kraju oraz ruchu, na którego czele niegdyś na nieszczęście wszystkich stał.
--
Niech agent, będący niegdyś głową państwa zaprzestanie wreszcie śnić i na jawie przyzna się do donosicielstwa.
--
Niech Premier rządu, zanim sam się odjedzie „w siną dal” wyrzuci ze swojego otoczenia, piastujących ministerialne stołki ubeckich agentów.
--
Niech ....
Niech nam Święta w nastroju wielkiej nadziei wraz z życzeniami lepszego jutra dla naszej Ojczyzny upłyną.
Spokojnych, rodzinnych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia.
Strona prywatna YARROKA - grafika, wielbiciela wszelkich sztuk. Szczególnym uwielbieniem darzę zwłaszcza sztukę władania językiem polskim, piórem oraz pędzlem. Jestem smakoszem, rozmiłowanym w różnorodnej, smacznej kuchni oraz rockowej muzyce. O humorze nie wspominam, gdyż jest niemal jak ożywcze powietrze. Mruki niech żyją w stęchliźnie. Miłego czytania, oglądania oraz słodkiego życia.
TYCH KLIENTÓW NIE OBSŁUGUJEMY
Przedstawiciele republiki kolesiów, skompromitowane typy dla których "państwo istnieje tylko teoretycznie" a gospodarka, to "ch..., dupa i kamieni kupa". Dla Polaków istniejecie jeszcze tylko teoretycznie. NIGDY WIĘCEJ TYCH TYPÓW W SEJMIE! "
Lista Stron Patriotycznych
STOP EUROPEDERASTII
POLSCY HITLEROWCY OPOWIADAJĄCY SIĘ ZA MORDOWANIEM NIEPEŁNOSPRAWNYCH - POLSKA AKTION T4