Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobieta. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 września 2014

Ewaryst Kopacz

-->
No i  g...no prawda!
Szykujecie sie na kobietę w roli premiera RP?
Bo to niby kobieta łagodzi obyczaje, tonuje spory i wycisza agresje...
Tak?  I co z tego?
Niestety, premierem nie zostanie kobieta!
Premierem będzie nie Ewa Kopacz a Ewaryst Kopacz! 
Urlopowany lekarz z Szydłowca, kumpel Donalda Tuska i Pawła Grasia, z którymi latał onegdaj na wódkę i dziewczynki.
Ewaryst, wprawdzie już jakiś czas temu zczął ubierać się w damskie fatałaszki oraz odbył kilka botoksowych sesji, lecz nie zmienia to faktu, że  to chłop a nie kobieta.
Nawet zmienione dla niepoznaki imię z Ewaryst na Ewa nic nie wnosi – to facet!
Poniżej dowód. 
Tak oto wyglądał Ewek jeszcze kilka lat temu, gdy golił zarost regularnie, leczył prostatę, oglądał się za sukienkami i nie w głowie mu było, jako Ewa K. stukać laską w sejmową podłogę.



Cała ta metamorfoza Ewka w Ewę, według kręgów zbliżonych do Donalda Tuska, ma na celu zacieśnięcie współpracy z partią Janusza Palikota. Oni mają swojego Krzyśka Bęgowskiego/Ankę Grodzką a Platforma swojego Ewarysta Kopacza vel. Ewę Kopacz.
Teraz oręż, w postaci oskarżeń PO o homofobię wypada z rąk całej opozycji!

środa, 16 października 2013

Obrońca zwymyślanej

-->
POsioł Stefan Myszkiewicz Niesiołowski przechodzi sam siebie.
Jeżeli ktoś do tej pory uważał go za skończonego idiotę, to nie ma za grosz pojęcia o platformianym matriksie, jego mieszkańcach i ich możliwościach.
Przecież w tamtym świecie nic nie jest skończone.
Tam obowiązuje nieskończoność.
Dziś Niesiołowski w rozmowie z Onetem stwierdził:
„Za ubliżanie pani Waltz, mówienie o niej "ta kobieta" (…) PiS powinien ponieść konsekwencje.“ (Pisownia oryginalna)
Aż dziw bierze, że po takiej deklaracji Niesołowski jeszcze od Gronkiewiczowej nie dostał w mordę.
Ba, że nie dostał w mordę od calej rzeszy normalnych pań..., które nie zgadają się z tym, że słowo „kobieta“ jest obraźliwe.
Wpadka? Niestosowność?

Z pewnością powiedzenie w ramach rewanżu na Niesiołowskiego „ten mężczyzna“ – to jest dopiero gruba niestosowność. W stosunku do mężczyzn!

sobota, 5 listopada 2011

Grodzka była pierwsza? Nic z tych rzeczy!

No i bomba wybuchła!

Jak dowiadujemy się z bardzo miarodajnego źródła Anna Grodzka nie była pierwsza. Nie chodzi tu wcale o jakiś specjalny wyścig, współzawodnictwo czy inne zawody sportowe organizowane przez Ruch Podtarcia Palikota. Jak nas zapewnił wyjątkowo dobrze zorientowany, anonimowy informator to nie Anna Grodzka (dawniej Krzysztof Ryszard Bęgowski) była pierwszą osobą z życia publicznego, która obcięła sobie „conieco” z dołu, doszyła „conieco” na górze i stała się kobietą.
Niestety nie możemy podać nazwiska ani nawet imienia informatora, gdyż jest to osoba głęboko zakamuflowana w środowisku vipowskim. Dodatkowo współpracuje on z najbardziej wiarygodnym dziennikiem, czyli „Gazetą Wyborczą”, który niemal codziennie korzysta z jego usług, szczególnie przy opracowywaniu „jedynkowych newsów”.

Jak już napisaliśmy Grodzka nie była pierwsza.
Już wiele lat temu niejaki Jan Paradowski, dziennikarz Kuriera Polskiego, aby wzbudzić sensację i wyzbyć się nieśmiałości do kobiet, w klinice im. Twardojajcowa w Baku poddał się zabiegowi zmiany płci.
Dziś osoba ta znana jest jako Janina Paradowska, dziennikarka i komentatorka polityczna niezwykle chętnie oglądanej Superstacji.

Mężczyzną, który jako drugi zdecydowała się na zabieg był Eliasz Zapendowski, znany lanser rodzimych wyjców-amatorów. Ten dla odmiany na miejsce zabiegu wybrał sobie renomowany Instytut Chirurgii Drobnej im. Jajtuniema Bezrynpała w Ułan Bator.
Dziś osoba ta udziela się w różnych quasi-rozrywkowych programach (m.in. „Jak oni ziewają” czy też „Jak one przynudzają”) pod nazwiskiem Elżbieta Zapendowska.

Udało nam się wejść też w posiadanie autentycznych zdjęć w/w osób bez retuszu, peruk i makijażu.
Porównajcie je z tym co funduje wam zakłamana prasa (zdjęcia po stronie prawej).
Przecież natury się nie oszuka, nawet mimo amputacji atrybutów męskości.