Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory prezydenckie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory prezydenckie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 lutego 2010

Nowe szaty ZdRadka

Jak podają źródła zbliżone do Platformy Obywatelskiej, min. Sikorski obraził się. Obraził się za to, że kandydatem na urząd prezydencki zostanie Bronisław Komorowski. Tak postanowił Donald Wszechmogący wraz ze świtą. Sikorski to człowiek ambitny i popularny, dlatego miejsce swoje postanowił znaleźć w innym ugrupowaniu i tam zaspokoić swoje ambicje...

czwartek, 18 lutego 2010

Sobiesiak na prezydenta!

W dobie intensywnego podwyższania przez Platformę Obywatelską standardów moralnych, przy jednoczesnym zachowaniu niezwykle demokratycznych partyjnych procedur, trwają prace nad wyłonieniem z pośród „platformicznych mędrców” męża stanu, który stanie na czele całego Narodu, czyli zostanie Prezydentem RP.

Po bolesnej dla społeczeństwa deklaracji Donalda Tuska, który zrezygnował z ubiegania się o pierwszy fotel w Rzeczpospolitej, sprawy nie mają się najlepiej. Właściwie należało by wprowadzić „dwuprezydenturę”, gdyż pozostali na placu boju Panowie Sikorski i Komorowski w równym stopniu zasługują na ten zaszczytny urząd. Nie dorównują wprawdzie Panu Premierowi, ale są zaraz za nim w klasyfikacji generalnej pretendentów. Dla dobra narodu, od biedy można by rozdzielić też role oraz zaszczyty i pogodzić obu polityków w sposób następujący – Sikorski zostaje Prezydentem, a Komorowski Pierwszym Damem. Po dwóch latach zamieniają się i żyją długo i szczęśliwie do końca kadencji. Ciekawy ten eksperyment, zapewne wzbudzi spory entuzjazm w szeregach PO. Zwłaszcza poseł Palikot, otwarty na wszelkie nowości i homoseksualne europeizmy, gorąco zachęci członków partii do poparcia tego typu rozwiązania.

Tak było jeszcze do niedawna. Dziś przybył nowy, najlepszy z wszystkich kandydat. Kandydat, który uosabia wysokie standardy moralne partii, mimo że do niej nie należy. Kandydat, który jest wzorem dla rzeszy wyborców PO. Kandydat, który walorami intelektualnymi przerasta większość członków i sympatyków Platformy.

Jednym słowem... Ryszard Sobiesiak! Dlaczego właśnie on, dlaczego tak późno, dlaczego w takiej chwili, gdy opozycja urządza sobie „śmichy” z sympatycznego Pana Rysia zeznającego przed komisją sejmową...? Pytania mnożą się i piętrzą, lecz odpowiedź jest jedna. Dlatego, że Ryszard Sobiesiak to wzorcowy i modelowy człowiek-platforma! Jeżeli w Sevres znajduje się wzorzec kilograma i metra, to Wrocław za sprawą osoby Sobiesiaka, bez wątpienia jest posiadaczem wzorca platformowej uczciwości i intelektu.

Należy pamiętać, że Ryszard Sobiesiak to:

- człowiek skromny - do momentu wybuchu tzw. afery nie ujawniający przywódczych cech i znajomości z liderami rządzącej ekipy,

- człowiek oszczędny – nie szastający pieniędzmi, nawet gdy jest to łapówka np. wręczana za załatwienie „dofinansowania” jego inwestycji w Zieleńcu, kwota w kopercie jest nieduża, tylko 10 tys. zł.

- człowiek zaradny – umiejący wysłać po przysłowiowe piwo ministra rządu, opieprzyć szefa klubu parlamentarnego, zwymyślać wicepremiera i nadal być ich dobroczyńcom oraz mecenasem,

- człowiek wykształcony – absolwent renomowanego technikum niedaleko rodzinnych Wierzbic, wielbiciel literatury oraz głośnego płynnego czytania na głos, szczególnie własnych oświadczeń,

- człowiek trendy - grający w golfa z najwybitniejszymi biznesmenami i ludźmi polityki, modnie ubrany, uczesany oraz starannie ułożony,

- człowiek charyzmatyczny – gdzie się pojawi tam wzbudza entuzjazm, nawet pismaków, którzy tłumnie podążają za nim wysłuchując z lubością różnych „swołoczy” i „chamów”, nie mówiąc już o kolegach z PO, którzy wysłuchiwali nawet mocniejszych obelg i byli szczęśliwy ciesząc się i podziwiając Ryszarda.

- człowiek odważny – nie „pękający” nawet przed komisją sejmową ani sądem, właściwie Ryszard Sobiesiak nie boi się nikogo i niczego nawet podczas nocnych spotkań na cmentarzu,

- człowiek honorowy – umiejący bronić swojego honoru i dobrego imienia oraz nazwiska, w sposób bardzo posty - zapominając o niechlubnych faktach ze swojego życiorysu (np. wyrok za łapownictwo), co przyprawia o dumę członków jego rodziny, a w szczególności córkę, która jest do tej pory dumna z nazwiska Sobiesiak

- człowiek prostolinijny, bezpośredni i prawdomówny - co potwierdza cala dotychczasowa kariera zawodowa Sobiesiaka. Umie wygarnąć prosto z mostu, poklepać po plecach, zrugać, ukręcić loda, wypić wódkę, dać łapówę i być cenionym przez kolegów.

Popierajcie Ryszarda Sobiesiaka, uosabiającego najlepsze cechy, najlepszych Polskich Prezydentów: Jaruzelskego (honor, wierność idei), Kwaśniewkiego (trunkowość, prawdomówność, umiejętność wyczucia chwili) i Wałęsy (inteligencja, skromność, obycie).

Ryszardzie, do boju o najwyższy zaszczyt w RP!