piątek, 20 czerwca 2008

"Grupa Trzymająca Władzę II" – zdemaskowana!

*Y A R R O K * Y A R R O K * Y A R R O K * Y A R R O K *
Jedna z najinteligentniejszych postaci Platformy Obywatelskiej, wicepremier Grzegorz Schetyna wreszcie dał głos w sprawie TW Bolek kontra IPN.

Właściwie od wielu dni czegoś mi brakowało (kogoś?) w całej burzy wytworzonej wokoło książki Cenckiewicza i Gontarczyka. Mówili dawni koledzy Wałęsy, przyjaciele, ubecy, wrogowie – nie wypowiadał się oficjalnie tylko przedstawiciel rządu. I oto dziś Pan Schetyna Grzegorz postanowił przerwać milczenie. I od razu bomba! Jak przystało na obdarzonego wybitną inteligencją człowieka, zgodnie ze swoim zwyczajem - mocno „po garach” i .... z hukiem.


(...) książka o Lechu Wałęsie powstała na zamówienie polityczne. Dyskusja, jaka rozpoczęła się wokół publikacji, ma charakter politycznej zemsty na dawnym przywódcy "Solidarności" Świadczy o tym fakt, że już przed ukazaniem się książki pojawiały się sugestie na temat jej treści (...). Koniec cytatu.

Zadziwiają swoją prostotą - urokliwa dedukcja i zmysł Szerloka Holmsa, prezentowane przez „mastermajnda” Platformy Obywatelaskiej. Czy Pan Schetyna sam wpadł na ten pomysł, czy też któryś z licznych doradców mu go podsunął - nie ulega wątpliwości, że zdemaskował w ten sposób kolejną „grupę trzymającą władzę (nad teczką Wałęsy)”.
Jak wynika z opowieści wicepremiera grupa ta od dawna znała dogłębnie treść publikacji i wykorzystując ten przywilej, narzucała reszcie nieświadomych obywateli swoje zdanie w wiadomej sprawie.

Spośród piętnowanych przez Pana Schetynę Grzegorza członków tejże grupy, należy w pierwszym rzędzie wymienić Jacka Żakowskiego, Ewę Milewicz, Władysława Frasyniuka, Monikę Olejnik, w których wypowiedziach (jak raczył stwierdzić Pan Wicepremier) „ już przed ukazaniem się książki pojawiały się sugestie na temat jej treści”. Skąd u nich taka wiedza? Skąd, dajmy na to znany wrocławski chuligan mógł wiedzieć na miesiąc przed publikacją książki o czym traktuje ona i jaka jest jej treść? Jak rozległe macki posiadają Ewa Milewicz i Jacek Żakowski, że wiedzą co o Wałęsie piszą Cenckiewicz i Gontarczyk zanim książka trafiła do druku? Nie dziwi tylko, jak zawsze znakomicie poinformowana Monika Olejnik. Ale ona wie wszystko (mimo, że w Zatoce nie była)!

Brawa dla Pana Schetyny za szybką akcję i wykrycie groźnej grupy „Trzymających Władzę II”. Nie na darmo taki człowiek jak Schtyna jest Ministrem Spraw Wewnętrznych – przebiegłość trzeba mieć we krwi.

P.S> Dożyliśmy ciekawych czasów. Tusk: To Kaczyński, nie Wałęsa jest zdyskwalifikowany (to na temat współpracy niegdyś Kaczyńskiego z Wałęsą). Pan Premier strzela sobie w stopę z dużego kalibru. Wali bezmyślnie i po omacku. Jak wobec tego traktować świadome zatrudnienie na wyraźne życzenie Premiera, na stanowisku doradcy niejakiego TW Znak, a dla przyjaciół z Platformy po prostu Michasia – Michała Boniego?
Panie Tusk, kto tu jest zdyskwalifikowany?

Brak komentarzy: