sobota, 15 marca 2014

Syllogomania


(…) Panie, ten człowiek zatruwa życie całej nasze społeczności… Po smietnikach chodzi, odpady wybiera, znosi do bloku….  Co tylko ktoś z nas wystawi pod śmietnik, to zaraz on  to zabiera i do siebie niesie…(…)
Wie pan,  tam już, w tej jego norze, to normalnych rzeczy nie ma, tylko złom, odpady… Panie, to chory człowiek… (…)
(z rozmowy dziennikarki lokalnej telewizji warszawskiej z lokatorami budynku zamieszkiwanego przez osobę chorą na syllogomanię)

Namiętne zbieractwo wszystkiego, co bezużyteczne jest przekleństwem wielu skupisk ludzkich.  Chorzy na Syllogomanię, nie dbając o bezpieczeństwo innnych, gromadzą przeróżne odpady w woim otoczeniu.  Wielokrotnie  choroba zwana też patologicznym zbieractwem  ma podłoże obsesyjno-maniakalne bądź też sentymentalne.

Donald Tusk  zadecydował, że z raminia Platformy Obywatelskiej, do Parlamentu Europejskiego kandydować będą: wyrzucony z PiS Michał Kamiński, niepotrzebna już nikomu i do niczego - była pływaczka Otylia Jędrzejczak, zwolniony z ZPRP – trener Bogdan Wenta oraz Paweł Papke, niegdyś siatkarz a obecnie zbijacz przysłowiowych baków… 
Początki choroby?

4 komentarze:

Rzepka pisze...

Właśnie tak. Bardzo dobre skojarzenie!

Pozdrawiam

YARROK pisze...

-> Rzepka
... i to nie jest ostatnie słowo "cudotwórcy" :)))
Liczymy jeszcze na Kowala i mimo wszystko Migalskiego :)
Pozdro!

Stary Niedzwiedz pisze...

Czcigodny Yarroku
Niejaki kon-Donek zbiera też gorsze śmieci. Ostatnie jego trofeum to niejaki Sawicki. W roku 2012 wyleciał z rządu gdy na skutek przewalanek w spółkach Skarbu Państwa PSL'owskiej ladacznicy grunt zaczął się palić pod nogami. I okazało sie e Sawicki jest do d**y. A teraz widać że gdy ktoś jest do d**y to znaczy że do rządu kon-Donka pasuje jak ulał.
Pozdrawiam serdecznie.

tie_ fighter pisze...

Szanowny Yarroku,

Jeżeli Tusku uległo wspomnianemu schorzeniu natrętnego zbieractwa, to w przypadku Palikmiota, mamy do czynienia albo z najostrzejszą formą syllogomanii, albo z zupełnie innym, nie znanym jeszcze nauce zespołem chorobowym. Wszakże odpady zgromadzone w bestiarium biłgorajskiego filozofa musiałyby być odpowiednikiem składowiska odpadów nuklearnych,przy którym zawartość ław poselskich PO, to tylko zwyczajny, umiarkowanie śmierdzący przydomowy śmietnik.

Pozdrawiam, TF.