poniedziałek, 20 kwietnia 2015
Pięć cytatów z lidera „V Kolumny“ (z tłumaczeniem na język polski)
czwartek, 25 października 2012
Szmalcownicy
Występował jako jeden z ekspertów w dokumencie Biełsatu "Strach w krainie spokoju", opowiadającym o wybuchu w mińskim metrze. Pyżyk opowiadał o torturach stosowanych przez funkcjonariuszy służb, by oskarżeni przyznawali się do winy. Po wyemitowaniu filmu białoruskie władze wysłały wniosek o ściganie go przez Interpol.
W odpowiedzi nasza bohaterska policja, wysłała do Pyżyka dzielnicowego, który zaposił go na komendę, gdzie Pyżyk został zatrzymany i poinformowany o deportacji na Bialoruś!
czwartek, 11 listopada 2010
Pan Herszel i Order dla Michnika
Kilka dni temu spotkałem Pana Herszela.
Pan Herszel był niegdyś moim sąsiadem. Lubiłem go, gdyż był pogodnym człowiekiem, starszym ode mnie i moich kolegów, lecz potrafiącym nawiązać nić porozumienia z młodzieżą.
Jak się okazało ówczesny pierwszy sekretarz Gomułka był sporo od Pana Herszela starszy i nie potrafił nawiązać porozumienia z młodszymi (jak to umiał mój sąsiad), toteż został Pan Herszel wyrzucony z kraju po 1968 roku.
Pan Herszel zamieszkał w Szwecji i dopiero teraz pierwszy raz od wyjazdu odwiedził Polskę.
Spotkałem go na ulicy, w pobliżu naszego starego domu.
Ucieszył się ale i zdumiał, że po tylu latach ktoś go jeszcze poznaje.
Wymieniliśmy uprzejmości.
- Co Pana sprowadza do Kraju?
- Ciekawość - odparł - zwykła ciekawość, co zmieniliście, jak żyjecie?
- Tak sobie żyjemy... no niektórzy to dobrze żyją, jest tak jak dawniej było...
- Wiem, wiem - czytam prasę polonijną.... pracujecie, klaszczecie, świętujecie, defilujecie, czcicie. obchodzicie... - Herszel zawiesił głos
- O, tak... właśnie niedługo będziemy obchodzili rocznicę Niepodległości... nowy prezydent dba o pozory. Defilady, przemówienia, awanse, medale, ordery.... nawet kotyliony nakazał wycinać z papieru...
- Znaczy patriota... - wszedł mi w słowo Herszel
- Lokalny. Jak siedzi w swoim lokalu, w alejach Ujazdowskich to przed żoną udaje, że jest patriotą... Nawet ordery Orła Białego ma nadawać podobnym sobie, .. znaczy też patriotom.
- Tak? A któż to będzie wyróżniony?
- Jan Krzysztof Bielecki... biskup Orszulik... Michnik....Aleks...
- Tak, tak...dobrze... - przerwał - a który Michnik, bo znałem dwóch...?
- No, jak to który? - Herszel zaskoczył mnie mocno swoim pytaniem
- ... zresztą wszystko jedno który, wszystko jedno.... A niech was... Do zobaczenia za czterdzieści lat.... uchylił filcowy kapelusz i na pożegnanie rzucił: A swoją drogą, to jak wrócę do domu, do Szwecji to pogratuluję Michnikowi osobiście....
poniedziałek, 24 listopada 2008
Proletariusze wszystkich krajów łączcie się! Za Rodinu, za Putinu...
Od wczoraj „najtęższe umysły” oraz ich świta, starają się udowodnić, że Rosji nie należy drażnić i pokornie spuszczać głowę otrzymując kolejne razy. O dziwo zarówno z prawa jak i z lewa sypią się ataki na Prezydenta za decyzję odwiedzin terenów przygranicznych. W przypadku SLD, prawdopodobnie do dziś powiązanego „biznesowo” z putinowską Rosją takie zachowanie nie dziwi, to w przypadku obozu „różowego” (PO-PSL) budzi zdumienie.
Może ich reakcja podyktowana jest zazdrością i zawiścią? Wszak obecnie panujący odwagą i stanowczością nie grzeszą. Oczywiście w stosunkach z własnymi obywatelami, gęby pełne frazesów i butnych oświadczeń lecz już na forum międzynarodowym lizusostwo i tchórzliwy konformizm.
Dla polityka pokroju „Muppeta” Tuska każdy przejaw własnej inicjatywy w polityce zagranicznej jest powodem do strachu, gorączki i bólu głowy. Ponadto jest kompletnie niezrozumiałe, jak można się poruszać nie będąc sterowanym z UE.
Nie próżnuje też oczywiście „GW” organ kuźni „michnikizmu i kuronizmu”. Niejaki Marcin Wojciechowski (pseudonim?) zapewne za namową lojalnych wobec sowietów towarzyszy opublikował wyjątkowo głupawy tekst i nawet nazwał wizytę Prezydenta Kaczyńskiego awanturnictwem. To jest właśnie to, co zbliża „GW” do poziomy niegdysiejszej „Trybuny Ludu” – sowiecki wasalizm i wręcz aparatczykowska głupota. Właściwie całego tekstu nie trzeba czytać, wystarczy tylko pierwsze trzy zdania i sens jest aż nadto widoczny:
„Lech Kaczyński najwyraźniej wiedział, że na posterunku kontrolnym przy granicy Osetii Południowej stacjonują Rosjanie. Jego wyprawa wraz z prezydentem Gruzji, by odwiedzić obóz dla uchodźców przy granicy z Osetią była więc prowokacją, żeby pokazać światu, jak Moskwa realizuje plan pokojowy o wycofaniu swoich wojsk z Gruzji. A raczej jak go nie realizuje.”
Ot, to! Szanowni Państwo, nie jest to fragment skopiowany z „Prawdy” czy też innej sowieckiej gadzinówki. To fragment tekstu pt. „Prezydent Kaczyński przesadził w Gruzji” zamieszczonego w dzisiejszej „GW” (ponoć, jak sama podaje – Polskiej gazecie).
Dla autora (Wojciechowskiego) godnym napiętnowania i nazwania prowokacją jest próba odwiedzin obozu dla uchodźców, znajdującego się na terenie odwiedzanego, suwerennego państwa, a bandycki atak putinowskich żołdaków panoszących się przy granicy z Osetią to odpowiedź na prowokację! Prowokacją też jest próba pokazania całemu światu, że putiszyści mają w nosie (lub też jeszcze głębiej, w innej części ciała) cały pakt pokojowy i dalej robią co chcą na przygranicznych terenach.
Zdaniem autora (choć diabli wiedzą, kto był autorem, Wojciechowski czy rzecznik prasowy Ambasady Rosj?) „demaskatorskiego” artykułu w „GW” jedyną drogą pomocy Gruzji, jest droga, którą podąża tzw. Europejska Unia. To znaczy, nie robić nic a w międzyczasie raz na jakiś czas pościskać się z Putinem i przyjaźnie poklepać. To ma się nazywać Partnerstwo Wschodnie UE.
Nie od dziś wiadomo, że lewacka Europa boi się sowietów. Właściwie jest to dziwny stan przypominający syndrom bitej żony. Boi się ale kocha i nie da zrobić krzywdy zwyrodniałemu mężowi. Dlatego ani Merkel ani Sarkozy ani Brown czy inny Zapatero nie zrobią nic, co mogło by urazić Rosję.
Europejski Parlament, zdominowany przez neosowiecki (lub w wypadku niektórych naszych parlamentarzystów starosowiecki) aparat również nie kiwnie palcem. To nawet trudno się dziwić, skoro np. jego jednym z wiceprzewodniczących jest TW Jerzy – Marek Siwiec, a szefami największych frakcji, czerwoni lewaccy propagandziści i zadumiarze – Schulz i Cohn-Bendit.
Putin rulez - jak mawia młodzież.
A dla wszystkich obrońców czci i wiary rosyjskich towarzyszy – Order Putina I klasy.

P.S> TW Jerzy (Marek Siwiec) również „dał głos”. Dla odmiany w Dzienniku. Oczywiście jak przystało na uczciwego komunistę i pezetpeerowca potępił i napiętnował. W TVN rozparty na fotelu Oleksy (kłamca lustracyjny i agent Olin) bronił jak przysłowiowy lew sowieckich towarzyszy.
Proletariusze wszystkich krajów łączą się!
środa, 4 czerwca 2008
„Targowica” A.D. 1992
4. czerwca 1992 roku dokonano zamachu na polską demokrację. Inicjatorem i pomysłodawcą rewolty był „TW Bolek” – Lech Wałęsa. Ponadto, awangardę grupy inicjatywnej tworzyli: Tadeusz Mazowiecki, Donald Tusk, Mieczysław Wachowski, Leszek Moczulski, Waldemar Pawlak, Bronisław Geremek, Aleksander Łuczak oraz Paweł Łączkowski – osoby w większości sprzyjające postkomunistycznym układom rodem z RPL.
Prominentni politycy przestraszeni możliwością upublicznienia donosicielskiej przeszłości własnej oraz swoich kamratów i wspólników, pospiesznie dokonali zamachu na Pierwszy Polski Rząd w pookrągostołowej Polsce.
Dzięki sprawnemu liczeniu głosów i „targowickiemu” knuciu udało się przywrócić do władzy na wiele następnych lat komunistyczny beton z SLD, UD czy PSL. Beton, który dawał wielu gwarancję nietykalności i możliwość dalszego tuszowania haniebnych uczynków .
Po zaledwie trzech latach nadziei na odcięcie się od bandyckich układów komunistycznych, po trzech latach od pierwszej próby demokratyzacji kraju – postkomuniści: Mazowiecki, Geremek, Łuczak wsparci ubeckim kolaborantem Moczulskim wspomogli zagrożonego międzynarodową kompromitacją tajnego współpracownika służb specjalnych „Bolka” w walce z prawdą.
Dziś te działania śmiało można umieścić na kartach historii obok „konfederacji targowickiej” a osoby w nich występujące, obok Potockiego, Branickiego, Rzewuskiego czy Kossakowskiego. Należy mieć nadzieję, że podobnie jak handlarzy polskiej niepodległości sprzed ponad dwustu lat, tych obecnych „targowiczan” spotka również zasłużona kara.

