poniedziałek, 8 września 2014
Tomasz LIs - na żywca. ROZMOWA Z NOWYM PREMIEREM!!
Jak zawsze, Tomasz Lis (ulubieniec władzy oraz ludu peowskiego) wychodzi przed szereg! Jako pierwszy zaprosił do studia nowego premiera z PO!
czwartek, 4 września 2014
Pała w kiszce…
-->
Na zdjęciu: domyty, nierozmemłany, nieobleśny, estetyczny, z niezepsutymi zębami, douczony,
nieagresywny, nie cwany a niepozbawiony elementarnej szlachetności ducha, niezadufana w
sobie, nie gardzący wszystkim i wszystkimi i – przede wszystkim – niebezgranicznie
głupi.
Jednym słowem Jacek Pała-Siński zaraz po wyjściu ze stolcowej kiszki władzy.
Kumpel z konspiry i pluszak Mariusza Waltera (TW Mewa), niejaki Jacek Pała-Siński znany jest z tego, ze
jest znany.
Ani z niego dziennikarz, ani korespondent. Ot,
wyleniały (słowo pochodzące od Lenina I lenia a nie od lnienia) podstarzały
wazeliniarz i cwaniaczek, który wkręcił się w dobrą posadkę na placówce,
choć go to przerosło.
Całe zawodowe życie Pała-Sińskiego opieara
się na tym, że udaje on bezustannie kogoś kim nie jest. Pała-Siński udaje więc:
dziennikarza, katolika, inteligenta i byłego opozycjonistę,…. oraz arbitra i
rodzimego mędrca – na użytek TVN.
Trochę bruździ w tym ostatnim Wałęsie, bo to
“Bolek” ma wyłączność na mądrości głoszone w TVN, ale na
szczęście jakoś daje się ich pogodzić.
Kiedy i w jakich okolicznościach można
niedomyte oraz pryszczate oblicze Pała-Sińskiego oglądać?
Jako podrabiany katolik oraz przechrzta jest
Pała-Siński “specjalistą” od spraw kościoła oraz pontyfikatu Jana Pawła II.
Wprawdzie jego wiedzę na ten temat, zamknąć można w stwierdzeniu, że na pewno
to wie ile ramion ma krzyż, co do reszty nikt nie da głowy - ale to na TVN
wystarczy.
Jako przykład “kompetencji”
Pała-Sińskiego można przytoczyć uroczystości pogrzebowe Ojca Świętego Jana Pawła
II i brawurowe prowadzenie studia TVN w Rzymie przez “Pałę”.
Wejść Pała-Śiński miał chyba z dziesięć, za
każdym razem powtarzając to samo. Pewnie chłop napisał sobie to na kartce i
nauczył się na pamięć.
Gdy starał się “błyszczeć” przy gościach
jakąś złotą myślą, z poza kajetu, to okazywało się, że opowiada bzdury i jego
wypowiedź jest korygowana przez rozmówców.
Jest też Pała-Siński ekspertem od Europy w
programie TVN - “Tu Europa”. Jak przystało na głupka i dyletanta – tu też
uprawia poletko durnoty własnej, wydzierżawione mu przez TVN.
Wiadomo – my dobrzy, oni – faszyści! Coś jak
rodzima “lewako-komuna” albo Putin.
Tyle pusta mózgownica Pała-Sińskiego jest
tylko w stanie zrozumieć, a pryszczata gęba przekazać.
Był też kiedyś autorski program “Świat
Według Jacka”, ale się skończył, gdyż nawet dla TVN nie był on atrakcyjny. O
czym bowiem mówić w tasiemcowym serialu, gdy cały świat autora zamyka się w
trzech prawdach – donosicielstwo, gówniarstwo i… głupota.
Mniej Pała-Sinski do powiedzenia ma w
temacie własnej przeszłości, ponoć opozycyjnej.
Tak kochana przez prezydenta
Bula-Komorowskiego Wikipedia opisuje jego postać, jako opozycjonistę i
działacza Solidarności, zbiegłego w 1981 roku do Włoch.
Przed kim to tak uciekał biedny Pała-Siński z
Polski?
Czy aby przez ubecką katownią?
Być
może w odpowiedzi na te pytania pomoże nam tzw. Lista Wildsteina, gdzie
pod sygnaturami IPN BU 00249/1404
oraz IPN BU 001121/2014 znajdziemy
osobę Jacka Pałasińskiego!
Czy
zatem to kumple tak go pogonili za kolaborację, czy może władza skierowała go do
innych zadań, poza granicami kraju?
Dziś Pała-siński “zaistniał” na Facebooku,
gdzie postanowił “wwazelinić” się w odbyty rządzących i napisał: „Jak
będzie wyglądać Polska, kiedy Kaczyński dorwie się do władzy? Jak on. Będzie
niedomyta, rozmemłana, obleśna, nieestetyczna, z zepsutymi zębami, niedouczona,
agresywna, cwana a pozbawiona elementarnej szlachetności ducha, zadufana w
sobie, gardząca wszystkim i wszystkimi i – przede wszystkim – bezgranicznie
głupia. Takiej Polski chcemy? Czy taką Polskę można kochać i szanować?”
Są to słowa godne “wieszcza”. Oczywiście na
miarę epoki i grupki odbiorców oczekujących na nie.
Mimo wszystko, na pogłaskanie po główce przez
tusków, nie może Pała-Siński liczyć, a to z prostej przyczyny – wciśnięty
głęboko w stolcową kiszkę I wysmarowany wazeliną (nie tylko, - z racji
miejsca), nie stanowi estetycznego I pożądanego obiektu do głaskania.
Taki to jest ten ich Jacek.
A jak wygląda Polska marzeń
Pała-Sińskiego? Jak on! Obsr…na, wazeliniarska, niedomyta,
pryszczata, obleśna, głupia, kolaborancka, ubecka, bezmyślna, pozerska, a
przede wszystkim – Pała-Sińska…. Taką Polskę by Jacuś kochał, całym swoim
brudnym, kolaboranckim, g..nianym sercem.
Jednym słowem Jacek Pała-Siński zaraz po wyjściu ze stolcowej kiszki władzy.
Etykiety:
brudas,
debilizm,
donosicielstwo,
fleja,
głupota,
IPN,
Jacek Pałasiński,
Kapuś,
lista Wildsteina,
niedomyty,
TVN,
ub,
wazelina
niedziela, 31 sierpnia 2014
Alternatywna historia II Wojny Światowej na wschodzie
Bardzo dziękuję towarzyszom Putinowi i Ławrowowi za inspirację...
Etykiety:
Adolf Hitler,
bandyci bolszewiccy,
bandyctwo,
Goebbels,
ingerencja ruska,
Ławrow,
Putin,
Ruscy,
sowieci,
sowiecka,
terroryzm,
wojna na Ukrainie
wtorek, 26 sierpnia 2014
Błądzić, rzeczą ludzką...
Od dziś internet ma nowy topowy dowcip.
Otórz jedzie sobie dziesięciu żołnierzy ruskich na czołgu i strzelają
do wszystkiego co się rusza. Niszczą domy, zabijają cywilów, palą wsie.... W
pewnym momencie okrąża ich oddział ukraiński. Ruscy wychodzą z czołgu a
dowóda mówi:
- Wania, chyba zabłądziliśmy... A nu dawaj, przez pomyłkę zjechaliśmy
z poligonu dwadzieścia kilometrów poza granicę matuszki rosiji...
Podobny do tego dowcip, opowiedział dzisiaj Siergiej Ławrow,
zatrudniony na stanowisku goebbelsa u prezydenta rosji Putina. Miało to miejsce
zaraz po przedstawieniu przez ukraińskie wojsko faktów, dotyczących pojmania
rosyjskich żołnierzy na terenie państwa Ukraińskiego.
- Co tam robili? A zabłądzili chłopaki! Tak się naharowali
na poligonie, że przysnęli i wjechali dwdzieścia kilometrów wgłąb Ukrainy, a
jak się przebudzili, to na wiwat postrzelali... – powidział Ławrow.
To takie normalne. Przecież każdy, kto bierze udział w
manewrach, może się pomylić i urządzić sobie takie manewry nawet za granicą
własnego państwa.
Szczególnie dotyczy to rosyjsko – sowieckiej armii, która
już kilkakrotnie w historii się pomyliła i zabłądziła w czasie zajęć
ćwiczebnych na poligonie...
Pewnie to przez samogon i nieświeżą słoninę...
Poniżej kilka przykładów z przeszłości.
Etykiety:
bandyci bolszewiccy,
Goebbels,
ingerencja ruska,
Ławrow,
Ruscy,
sowieci,
sowiecka,
wojna na Ukrainie
niedziela, 24 sierpnia 2014
Akcja humanitarna
Szanowni Czytelnicy oraz Blogerzy,
Przyszedł już najwyższy czas, gdy naturalne człowieczeństwo
oraz międzyludzka solidarnosć powinny zapanować nad bezdusznymi relacjami
naród-władza.
Wszyscy wiemy, jaka jest obecnie sytuacja na rynku zaopatrzenia w artykuły spożycze w
Rosji. Po decyzjach władzy najwyższej, wprowadzających embargo na większość
produktów importowanych dotąd przez Rosję, sytuacja na rynku konsumenckim
pogorszyła się katastrofalnie. Właściwie
brakuje wszystkiego.
Państwo rosyjskie, jako producent żywności właściwie nie
istnieje. Na tamteszym rynku, prócz
znikomej produkcji tucznika i zboża oraz jedynie znaczącej produkcji alkoholu,
reszta produktów pochodziła z zagranicy.
Przywódcy rosyjscy (sowieccy) wielokrotnie głodem regulowali
populację własnego narodu. Żeby tylko przypomnieć wielki głód na Ukrainie oraz
bezsensowną obronę Leningradu. Wydaje się, że obecnie władza też chcę w ten
sposób postąpić.
Dziś, gdy Władimir Władimirowicz Putin postanowił swoimi
decyzjami doprowadzić do tragedii własny naród, nam – społeczeństwu
obywatelskiemu z Europy nie wolno na to patrzeć spokojnie i biernie stać
jako obserwatorzy.
Dlatego apeluję – nie pozwólmy zwykłym Rosjanom umrzeć
z głodu!
Apel ten skierowany jest do organizacji społecznych,
parlamentu, władz naczelnych oraz nawet urzędu prezydenckiego.
Zorganizujmy zbiórkę artykułów spożyczych i wyślijmy dary do
Rosji.
Obecne embargo na „żywieniówkę“ nie pozwala wprawdzie na
wwożenie objetych zakazem artykułów z Unii Europejskiej, lecz możemy
przecież tu w Polsce zakupić importowane towary rosyjskie i właśnie je wysłać do Rosji.
Kupujmy zatem importowane do Polski rosyjskie śledzie,
słoninę, ogórki, tłuszcze, suszone ryby, pestki ze słonecznika itp. i
odstawiajmy do punktów, z których pojadą w drogę powrotną do głodujących w
Rosji.
Mam tylko nadzieję, że strona rosyjska nie będzie czyniła
utrudnień przy odprawie tych produktów na granicy, choć jak pokazało ostatanie
zamieszanie z „białym konwojem do Doniecka“, granicę w sytuacjach szczególnych,
można przekraczać bez stosownych formalności celnych i zezwoleń.
Etykiety:
akcja humanitarna,
głód,
Klęska głodu w Rosji,
pomoc,
Putin,
Rosja,
zagłodzeni ludzie,
ZSRS
czwartek, 21 sierpnia 2014
Putin - na Cara!
-->
-->
Właśnie tak. Neoswieci w rosji powinni czym prędzej obwołać
Władimira Władimirowicza Putina Carem! Było by to z korzyścią dla
wszystkich, zarówno „tamtych“, po dzikiej stronie świata, ale też i nas – ludzi
cywilizowanych w Europie.
Wprawdzie Putin zachowuje się już jak Car, w czym upewnia go
prawosławna rosyjska cerkiew, która w osobie swoich dostojników całuje owego
pułkownika KGB w mankiet, ale co innego publiczne wazeliniarstwo a co innego
koronacja oficjalna.
To, że dajny na to jakiś brodaty kolaborant KGB cmoka w rękę
swojego oficera prowadzącego, oficjalnie nie znaczy nic – co innego gdyby Putin
był koronowany.
Czym prędzej zatem należy Władimira Władimirowicza obwołać
głową państwa i na tę głowę włożyć koronę.
Wprawdzie z korony carów niewiele już pozostało, bo po kawałku ją
rozgrabiono w epoce państwa sowieckiego,
lecz przy dobrej woli obywateli można by pozbierać, co pozostało i
z tego sklecić coś na nowo.
Każdy, kto coś tam kidyś podwędził, niech odda teraz.
To wszystko się poskleja, poskłada i włoży na łysiejącą
głowę obecnego prezydenta. Sam Putin, może też z domu przyniesie, co tam
kiedyś, jako kagiebowiec „podgrandził“ z własności Romanowów.
Teraz tylko potrzebny dekret i stosowna uroczystość.
Z dekretem nie będzie problemu, gdyż sam sobie Putin to
napisze, a bezwolne ciucmy w Dumie Panstwoej wszytsko i tak podpiszą. Nawet
Żyrinowski, który dodatkowo obwoła
Putina naczelnym, honorowym rabinem Rosji.
Znając zadęcie sowietów, uroczystość koronacyjna odbędzie
się z niespotykanym dotąd rozmachem i fanfarami.
Na koronację przybędą: Fidel Castro (jak jescze dożyje), Xi
Jinping, Kim Dzong Un a Mateusz Piskorski napisze na tę okoliczność poemat
romatyczny.
Tyle w skrócie.
A korzyści?
Neosowieci, czego chcieli - w karze za własną głupotę - dostaną
płytkomózgiego i bezwzględneego satrapę jako despotyczną głowę państwa, którą
zgodnie z tradycją, po jakimś czasie zamordują podczas jakiejś tam rewolty.
I z tego płyną też korzyści dla nas.
Tak, ku pokrzepieniu serc - tak kończą
durnie, którym się we łbach poprzewracało.
Etykiety:
bolszwicy,
Car,
cerkiew prawosławna w Rosji,
kolaboranci,
kradzież,
neosowieci,
Putin,
Rosja,
Ruscy,
złodzieje,
ZSRS
wtorek, 19 sierpnia 2014
Czy po wyborach koszmar się spełni?
Etykiety:
bajki,
komuniści,
kręcenie lodów,
Nowak,
oszustwa,
PO,
rypanie w gałę,
sikor,
Tusk,
zegarek Nowaka
Subskrybuj:
Posty (Atom)




