7. października minęła rocznica śmierci wielkiego Polaka - Stanisława Żółkiewskiego
- polskiego magnata, od 1618 hetmana wielkiego koronnego i kanclerza
wielkiego koronnego, hetmana polnego koronnego od 1588 do 1618, wojewody
kijowskiego od 1608, kasztelana lwowskiego od 1590, sekretarza
królewskiego od 1573, starostę barskiego, hrubieszowskiego i kałuskiego,
zwycięzcy w wielu kampaniach przeciwko Rosji, Szwecji, Imperium
Osmańskiemu i Tatarom, pisarza i pamiętnikarza.
W pamięci Polaków,
ale także wdzięcznych rosjan, Żółkiewski pozostanie na zawsze tym,
który wyzwolił Moskwę spod panowania bezmyślnych uzurpatorów ruskich -
książąt Rurykowiczów i ustanowił tam polskie panowanie!
Powstała
idea ufundowania w Moskwie, na Placu Czerwonym pomnika, tego, który
ustanowił polskie panowanie i cywilizowaną władzę w dzikim kraju!
czwartek, 9 października 2014
poniedziałek, 6 października 2014
Raz sierpem, raz młotem – a ruscy zapłacą potem, czyli Neon24
Bolszewicka masa, zamieciona nie tak dawno na boczny tor,
wypełza teraz z najmniej spodziewanego kierunku i okopuje się na z góry
upatrzonych pozycjach.
Życie nie znosi pustki, ale i też lubi płatać figle.
Pustkę po bolszewickiej proruskiej zarazie zagospodarowano
tzw. elementem narodowym czym spłatano jednocześnie wielkiego figla. Do tej
pory wyłączność na rusko-kagiebowskie sympatie posiadała ekstrema
lewacko-postpezetpeerowska, z tych co to “od Lenino do Berlina – tymi rencami…”
oraz ich pogrobowcy - socjaliści sowieccy i rodzimi komuniści.
Dziś okazało się, że tzw. czerwona, nowoczesna,
genderowo-pederastyczna lewajka nie jest już rusko-bolszewicka. Ustąpiła
miejsca rodzimym panslawistom od tuzina kanapowych partii, (w nazwie)
trzyczłonowych, z których dwa człony to “Polska” i “Narodowa”, trzeci człon
zmienny.
Jest zatem Polska Partia Narodowa, Narodowa Partia
Polski, Polska Organizacja Narodowa, Narodowe Odrodzenie Polski, Polski Ruch
Narodowy… itp. Itd.
Jedni tylko pozostali oryginalni – Samoobrona! Ci to
potrafią!
Żyją sobie wszyscy w pozornej symbiozie i blogują,
chwaląc Putina oraz noworosyjski ład.
Nowy Ekran, niegdysiejsze dzieło blogera Łarzącego
Łazarza, skutecznie podebrane mu przez grupę tzw. “patriotyczną i jedynie
słuszną” skupioną wokół Ryszarda Opary (nazwisko mi znajome, gdyż był kiedyś w
KC PZPR działacz o takim nazwisku, a imieniu Stefan), stało się obecnie –
“Neon-em24” i świeci mocno na czerwono.
A co za postaci świetliste i piękne tam blogują!
Jako wytrawny prowokator, badacz i dwudniowy członek
”społeczeństwa” NEon24, miałem możliwość zapoznania się z najlepszymi blogerami
o poglądach prorusko-sowieckimi. I nawet przeprowadziłem z nimi kilka polemik.
Najwybitniejszą postacią, choć niewiele blogującą, jest
na Neon24 – Bogusław Jeznach. To wielce zasłużona postać. Lider (bodajże
Polskiej Partii Narodowej), wychowawca, literat – kolaborant komunistyczny,
zarejestrowany jeszcze w 1971 roku, oraz drugi raz w 1987. Ta ostatnia
rejestracja może stanowić o niezwykłej zaciekłości Jeznacha i nieustępliwości.
Nawet upadająca komuna nie była w stanie ostudzić zapału w donoszeniu. Tu chyba
wchodzą w grę tylko pobudki ideowe. Dziś Jeznach wspiera Putina i panslawizm
darwinowski zwrotny – tzn. bezmyślny. Nie wiem tylko, czy tak, jak wielu “panslawistów-darwinistów”
jest również wyznawcą Światowida, czy tez innej świętej huby.
Skoro już jesteśmy przy “świętej hubie”, to wielką
postacią czczącą coś takiego był obecny na Neon24 (do śmierci własnej) reżyser
Bohdan Poręba, twórca komunistycznego, jaruzelskiego Towarzystwa Patriotycznego
“Grunwald”.
Są tam jeszcze pomniejsi blogerzy poganie, czy też
panslawiści kałmucko-ruscy, o których nie warto wspominać.
Osobna grupa, to głosiciele nieśmiertelnej myśli Andrzeja
Leppera – członkowie “Samoobrony”. Prominentów jest tu dwóch. Mateusz
“Marchlewski” Piskorski oraz Konrad Rękas – młody niczym Janek Krasicki –
piewca bolszewizmu putinowskiego.
Rękaz wykazuje większą aktywność blogerską od swojego
fuhrera, bo jeszcze jest na dorobku w partii. To ponoć “docent” ale może być to
tylko “ksywa z podziemia”, bo po tekstach tego nie widać.
Jest jeszcze pokrewny “Samoobrońcom” niejaki Eugeniusz
Sendecki – postać znana w środowisku z tego, że jest znana. Ten znów
należy/wspiera/jego popiera* (niepotrzebne skreślić) ugrupowanie Polska
Narodowa (inna kanapa)!
Jak sie zwał i kim był – nieważne. Ważne, że Sendecki też
wspiera Putina oraz sowiecki, kagiebowski styl władzy, stąd znajduje wspólny
język i z kolaborantami i “ajkiusami Lepperowymi” oraz hubami od światowida.
Wspólny front na rzecz sowietyzacji wszechruskiej!
Reszta, to domorośli historycy, kształceni jeszce w PRL,
bądź już dziś, ale z tamtych szkolnych książek. Aby nie było im przykro wspomnę
tu o Stanislsie Balceracu, stanislavie, sosenkowskim, AdNovum, Nathanelu, czy w
końcu o SpirtitioLibero czyli Jarosławie Ruszkiewiczu – piewcach wszechrusi,
bolszewickiego tworu kierowanego przez zbrodniarza kagiebowskiego Putina.
I to chyba tyle… Zabawne, że ta, tak zwana “prawica
narodowa” sprytnie podkradła bolszewikom ich dawnego guru i teraz gra nosie
komunistom.
A są teraz i tacy, którzy opowiadają na Neon24, że
Gomułka, to był fajny gość. To pewnie durnie, jak ci z Falangi, którzy noszą na
koszulkach CheGuevrę i udają patriotów w Donbasie, walcząc pod bolszewicką
flagą.
Kto to teraz dojdzie do ładu za tymi partiami….
Na koniec pozostawiłem perełkę. Nasz blopressowski
współbloger “Aleszum” też publikuje na Neon24! Mam nawet wrażenie, że teksty
jego “tam”, są o wiele ostrzejsze niż “tu”. Daje sie też Pan Aleszum ponosić
patosowi wielkiej, narodowej idei putinowsko-panslawistyczno-darwinowskiej i
często wyciąga jak najbardziej z tamtego punktu widzenia słuszne wnioski. Np.
sprawa “Żydowskich mordów NKWD…” Oj, dostało się rasowym rosjanom z NKWD, takim
jak: Wsiewołod Mierkułow, Iwan Maslennikow, Wasilij Czernyszow, Władimir
Iwanow, Walentin Krawczenko. Okazało się, że ci prominentni enkawudziści,
organizatorzy zbrodni sowieckich zostali teraz Żydami! Również i nasz rodzimy
Janek Krasicki.
Mam wrażenie, że wpisuje się to w ogólną, na NEon24
tendencję, która udowadnia m.in., że w Katyniu zbrodni na polskich oficerach
dokonali właśnie Żydzi, a rosjanie nie mieli z tym nic wspólnego.
Tak więc bolszewia, komunizm, sowietyzm – to żydowskie
dzieło. Ruskich tylko przez przypadek w tym 1917 roku w to wplątano i wplątuje
się do dziś!
Bo ruski, to dobry człowiek, tylko naiwny. Przyjazny, jak
podczas zaborów, uczynny jak w 1920 roku, opiekuńczy jak 17. września 1939 roku
i po 1945 roku, czy wreszcie zaradny jak własowiec w 1944 roku…
Tak coś
jak Niemiec. A ludzi w Obozach Koncentracyjnych, to też pewnie Żydzi….
Etykiety:
"nibynardowcy",
agentura ruska,
bolszewicy,
głupota,
KGB,
kolaboracja,
NEon24,
Putin,
Samoobrona,
sowieci
piątek, 26 września 2014
Stefan Niesiołowski-Gomułka (wystapienie sejmowe)
Obraz przestawiający postać Stefana Niesiołowskiego-Gomułki, nieślubnego syna Władysława Gomułki. Cały ojciec!
poniedziałek, 22 września 2014
Koparka czyli SNAFU
Podali, że Koparka zmajstrowała swój
rząd.
Tak całkiem serio, to wiadomo, że nie
Koparka, tylko Tusk go zmajstrował, bo „pazerna baba z Radomia“
zmajstrować, to nawet porządnego zabiegu botoksu nie potrafi, co widać na
licznych fotografiach, a co dopiero rząd...
Zatem Tusk zmajstrował Koparce rząd i uciekł
do Brukseli, zaostać nowym Van Rompuyem, bo u nas to już był tylko tym, co się
z Rompuyem brzydko rymuje.
W myśl powiedzenia: “po nas choćby potop“
wstawił jej do gabinetu Schetynę – a niech sie z nim teraz użera.
Tusk nie lubił się ze Schetyną użerać, bo
towarzysz Grzegorz, to raczej nie jest typem myśliciela (co nad wyraz jasno
prezentuje jego oblicze) i nie można mu intelektualnie dokuczyć. Co najwyżej można było z nim futbolówkę
pokopać i ogrywając go w ten sposób upokożyć. Ale to nie sprawiało Tuskowi
takiej przyjemności.
Odstawił Schetyną do konta i nawet mu we
Wrocławiu Jacka „Heil Hitler“ Protasiewicza po złości poparł.
Zaczęli już nawet w PO mówić, że Van Tuskuy
już taki jest, że lubi ludzi wykańczać i nad nimi pastwić się (Rokita,
Płażyński, Olechowski, Chlebowski, Gilowska...) toteż, teraz przed wyjazdem na
saksy odkurzył Schetynę i dał go Koparce w prezencie, by sobie go wzięła a
ludzie by gęby zamknęli.
Nakazał mianować Schetynę Minstrem Spraw
Zagranicznych, bo Grzegorz lubi jeździć za granicę i lubi tam załatwiać różne
sprawy.
Tego, który był do tej pory takim ministrem,
Van Tuskuy nakazał usadzić w fotelu Marszałka Sejmu. Bo to niby większy
zaszczyt.
Będzie teraz Sikorek stukał laską w podłogę i
patrzył na posłów z góry. To akurat
towarzysz Radosław lubi bardzo, bo w domu, to żona patrzy na niego z góry
a i laską też nie pozwala mu w podłogę (ani w nic innego!) stukać.
Tak ogólnie traktując, to Van Tuskuy
powyciągał różne stare i zużyte POkemony i dał je Koparce do zabawy. Ta sobie
je poustawiała, jak jej sie podobało i będzie teraz nas nimi męczyć.
A oto i one:
Tomasz Siemoniak – pozostał
na stanowisku szefa MON, dodatkowo został,wicepremierem. Siemoniak, to taki
wynalazek Tuska. Facet w młodości bawił się żołnierzykami i sklejał modele
samolotów – znaczy wojskowy fachowiec.
Janusz Piechociński –
„nietykalny“, bo koalicjant. Został
wicepremierem oraz Ministrem Gospodarki, bo tak chciał. Gdyby chciał, to nawet
zostałby, dla trwania koalicji (czytaj trwania ryja w korycie) ministrem
zdrowia albo sprawiedliwości... Dobrze, że nie chiciał...
Grzegorz Schetyna - Minister
Spraw Zagranicznych – o nim już było. Kumpel Sobiesiaka i jednorękich bandytów.
Cezary Grabarczyk - Minister Sprawiedliwości!
Dobry fachowiec – w latach 2007-2011, jako szef ministerstwa infrastruktury
rozłożył do reszty PKP, tak że jego następca Sławomir „Tik-Tak“ Nowak nic już
nie musiał robić. Znczy, że Grabarczyk, to pracowity i dobry kolega. Teraz ma
nadzieję rozłozyć resztki sprawiedliwości.
Joanna Kluzik-Rostkowska – pozostała
w Ministerstwie Edukacji Narodowej, bo ujęła Koparkę innowacyjnością własnej
polszczyzny pisanej. Z racji stosowania innych reguł ortografii (podobnie
jak p. Komorowski) uważana za kandydatkę PO na urząd prezydencki. Oczywiścei
kiedy ten urząd się p. Komorowskiemu znudzi.
Małgorzata Omilanowska - Minister
Kultury. Dłubek ksiażkowy i wykształcony Nikt. Chyba aż tak bardzo nie będzie
przeszkadzała. Osoba od wręczania medali i dyplomów kupionym przez PO artystom.
Lena Kolarska-Bobińska - pozostała
Ministrem Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Nic dziwnego, notowania PO w badaniach
CBOS zwykują a i według Instytutu Sparw Publicznych, pod rządami „peło“
wszystko w kraju idzie w dobrym kierunku. Zasłużyła na nagrodę, za wychowanie
lojalnych następców.
Władysław Kosiniak-Kamysz -
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Został - bo musiał. To resort
koalicjanta, a tu PSL rozdaje karty. Mało w „peezelu“ kadr z wyższym
wykształceniem, więc Kośniak-Kamysz musiał zostać.
Marek Sawicki – też
został! Ministerstwo Rolnictwa, to jego drugi dom. I tak tam się też czuje! Gdzie
nie popatrzy – rodzina. Od dyrektora gabinetu, do kierowcy.
Włodzimierz Karpiński – również
został. Minister Skarbu Państwa,
człowiek, który życie odda za platformę, bo ze zwykłego kręciśrubki w Polfie
tarchomińskiej, PO uczyniła go ministrem.
Andrzej Biernat - Ministerstwo Sportu i Turystyki – zasłużenie
został, bo się zasłużył. Nie finansował koncertów Madonny i nie szastał kasą –
jak jego poprzedniczka. Tak, jakby go nie było. Jedyny ślad obecności Biernata,
to jego nazwisko pod prasowymi nekrologami zmarłych sportowców.
Maciej Grabowski – kolejny
ślad po Tusku. Też został z poprzedniej ekipy. Minister Środowiska. Facet
był kiedyś oficerem pokładowym w PLO i to chyba dzieki temu wypłyna na szerokie
wody. Nie należy do PO, ale ta go rekomendowała na ministerialny stołek. Tki
współczesny TW.
Bartosz Arłukowicz – Ulubieniec
Koparki. Ta zostawiła go w Ministerstwie Zdrowia, by się nad nim pastwić i w
ten sposób dowartościować. A wszystko za nasze pieniądze.
Teresa Piotrowska – Nówka,
nie śmigana - Minister Spraw Wewnętrznych. Dawna „paksówka – reifówka“. To tyle
o niej. Może jeszcze tylko to, że przez kilka lat pracowała jako nauczyciel
religii. I to właściwie wystarczyła, bu powierzyć jej nadzór nad policją, strżą
graniczną i BOR.
Andrzej Halicki - Nowiutki Minister Administracji i Cyfryzacji! Będzie
nas cyfryzował i administrował nami. Być może ze społeczenstwem pójdzie mu
lepiej, jak z własnym synem, który nie tak dawno został złapany
z czymś, co się popala oraz z czymś, co się wącha. Wsponinając wiele
wystąpień pana ministra, ma się wrażenie, ze syn nie zażywał owych specyfików
sam. To dobry syn! Będzie przynajmniej w
ministerstwie wesoło.
Mateusz Szczurek -
Ministerstwo Finansów. Został! Może i dobrze, bo ów Szczurek rąbał nas jednak
mniej niż Vincio Rostowski. Gdyby nie daj Boże tamten miał wrócić...
Maria Wasiak – Pani od
pociągów. Ale nie z racji
fizjonomii, tylko dotychczasowych zajęć. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju –
to jej nowa działka u Koparki. Kobieta przez wiele lat zajmowała się koleją, co
jak widać efektów nie przyniosło, bo kolej jaka jest, każdy widzi. Teraz
przejmie schedę po geniuszach takich jak Grabarczyk i Nowak, Bieńkowska, co
stawia ją w komfortowej sytuacji, bo nic robić nie będzie musiała. W tym
wypadku posłużę się angielskim wojskowym określeniem: SNAFU (Situation
Normal: All Fucked Up).
Etykiety:
Kopacz,
Platforma Obywatelska,
Rząd,
Schetyna,
stare twarze,
Władza,
złodzieje
czwartek, 18 września 2014
Sowiecka Prawda na naszym rynku!
Nowy tytuł na naszym rynku!
Wreszcie Sowiecka Prawda dostępna dla polskich czytelników!
Teraz: cała prawda, tylko prawda i sowiecka prawda - putinowska prawda!
Wreszcie Sowiecka Prawda dostępna dla polskich czytelników!
Teraz: cała prawda, tylko prawda i sowiecka prawda - putinowska prawda!
środa, 17 września 2014
17. września 1939
17. września 1939 roku sowiecka rosja napadła na
Rzeczpospolita Polską.
Nieco ponad dwa tygodnie wcześniej, ich sojusznicy -
hitlerowcy, bez wypowiedzenia wojny, dokonali również zmasowanej agresji na
naszą ojczyznę.
W ten sposób Polska znalazła się w kleszczach
sowiecko-hitlerowskiegu układu.
W myśl porozumienia Ribbentrop – Mołotow, dwa kraje rządzone
przez lewackie bandy ludobójców podzieliły się
terenami II RP.
W wyniku sowiecko-hitlerowskiej okupacji, śmierć poniosło
wiele milionów Polaków.
Niestety, sprawidliwości nie stało się zadość.
Już po wojnie, podczas procesu norymberskiego osądzono i
skazano na śmierć większość hitlerowskich zbrodniarzy. Sowieckich zbrodniarzy
nie osądzono, bo zasiadali wtedy w ławach oskarżycieli!
Sowieccy zbrodniarze dożyli starości w glorii i chwale, jako
„bohaterowie sowieckiego sojuza“. Mordercy z Katynia, Ostaszkowa,
Starobielska, bandyci z Grodna przypinali sobie kolejne medale i patrzyli
jak w podbitych krajach powstają kolejne pomniki ku czci „bohaterskiej armii czerwonej“,
zwanej inaczej „czerwonym SS“.
Aż trudno uwierzyć, że do dziś istnieje w Polsce
pro-sowieckie lobby, które gloryfikuje zbrodnie rusko-sowieckie bądź je
lekceważąco umniejsza. Broni pomników zbrodniarzy, chroni sowieckich patronów
ulic, placów, skwerów.
Etykiety:
bandyci sowieccy,
Hitler,
hitlerowcy,
lewactwo komunizm,
Ribbentropp-Mołotow,
sowiecki,
Stalin
wtorek, 16 września 2014
Ewaryst Kopacz
-->
No i g...no prawda!
Szykujecie sie na kobietę w roli premiera RP?
Bo to niby kobieta łagodzi obyczaje, tonuje spory i wycisza
agresje...
Tak? I co
z tego?
Niestety, premierem nie zostanie kobieta!
Premierem będzie nie Ewa Kopacz a Ewaryst Kopacz!
Urlopowany lekarz z Szydłowca, kumpel Donalda Tuska i Pawła
Grasia, z którymi latał onegdaj na wódkę i dziewczynki.
Ewaryst, wprawdzie już jakiś czas temu zczął ubierać się w
damskie fatałaszki oraz odbył kilka botoksowych sesji, lecz nie zmienia to
faktu, że to chłop a nie kobieta.
Nawet zmienione dla niepoznaki imię z Ewaryst na Ewa
nic nie wnosi – to facet!
Poniżej dowód.
Tak oto wyglądał Ewek jeszcze kilka lat temu,
gdy golił zarost regularnie, leczył prostatę, oglądał się za sukienkami i nie w
głowie mu było, jako Ewa K. stukać laską w sejmową podłogę.
Cała ta metamorfoza Ewka w Ewę, według kręgów zbliżonych do
Donalda Tuska, ma na celu zacieśnięcie współpracy z partią Janusza
Palikota. Oni mają swojego Krzyśka Bęgowskiego/Ankę Grodzką a Platforma swojego
Ewarysta Kopacza vel. Ewę Kopacz.
Teraz oręż, w postaci oskarżeń PO o homofobię wypada
z rąk całej opozycji!
Etykiety:
Donald Tusk,
Ewa Kopacz,
Ewaryst Kopacz,
kobieta,
lekarz,
mężczyzna,
Radom,
Szydłowiec,
Transseksualizm
Subskrybuj:
Posty (Atom)





