Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bajery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bajery. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 września 2015

Wpadka Newsweeka.

 Organ PZPO - Newsweek zaliczył wpadkę. Jak zawsze nie starczyło inteligencji, rozumu i umiejętności. Tomasz (Syfi)Lis rwie włosy z głowy, bo zleceń od (póki co jeszcze) rządu może więcej nie być. Wydawca NW już zastanawia się, czy nie pogonić całego zespołu redakcyjnego - jak kto woli Zespołu Downa. Pamiętaj Newsweek, to nie tygodnik - to stan umysłu!




czwartek, 14 maja 2015

Wersje oświadczeń Pana Prezydenta


Jak wiemy, okazało się, że Pan Komorowski był za JOW-ami.  Oczywiście, to tak na użytek medialny i po to by pozyskać wyborców Pawła Kukiza. W końcu 20% głosów nie chodzi piechotą.
Okazało się, że Pan Komorowski Maria Bronisław przewidział taką sytuację i na wszelki wypadek przygotował sobie już wcześniej  zarys stosownych działań, na wypadek gdyby któryś z innych kandydatów zdobył większą ilosć głosów mogących mu się przydać w II rundzie.

W jego sztabie wyborczym znaleziono oto takie zapiski:


Wersja gdy 20% zdobywa Kukiz:

Zawsze byłem zwolennikiem JOW-ów i dlatego wniosę o rozpisanie referendum, które powinno dotyczyć jednomandatowych okręgów wyborczych.
Chciałbym, żeby obywatele wypowiedzieli się co do zmian w ordynacji wyborczej. Odpowiedni projekt jest w trakcie przygotowania, obywatele powinni powiedzieć, czy chcą głębokich zmian w tym zakresie
W ramach referendum będzie też pytanie dotyczące likwidacji dotychczasowego systemu finansowania partii z budżetu państwa oraz dotyczące zmian w systemie podatkowym.

Wersja gdy 20% zdobywa Korwin-Mikke:

Zawsze byłem przeciwnikiem Unii Europejskiej i dlatego wniosę o rozpisanie referendum, które powinno dotyczyć wyjścia ze struktur Unii Europejskiej.
Chciałbym, żeby obywatele wypowiedzieli się co do dalszej przyszłości Polski po za tymi strukturami. Odpowiedni projekt jest w trakcie przygotowania, obywatele powinni powiedzieć, czy chcą głębokich zmian w tym zakresie
W ramach referendum będzie też pytanie dotyczące potrzeby oddania pod sąd dotychczas sprawujących władzę oraz obniżenia bądź likwidacji podatków.


Wersja gdy 20% zdobywa Ogórek:

Zawsze byłem zwolennikiem równouprawnienia kobiet i nie deprecjonowania dokonań PRLu, dlatego wniosę o rozpisanie referendum, które powinno dotyczyć tych kwestii.
Chciałbym, żeby obywatele wypowiedzieli się co do zmian w podejściu państwa do  tego tematu. Odpowiedni projekt jest w trakcie przygotowania, obywatele powinni powiedzieć, czy chcą głębokich zmian w tym zakresie
W ramach referendum będzie też pytanie o neutralność światopolądową państwa oraz o potrzebę dialogu z Władimirem Putinem.

Wersja gdy 20% zdobywa Jarubas:

Zawsze byłem zwolennikiem KRUSU i nieopodatkowywania rolników, dlatego wniosę o rozpisanie referendum, które powinno dotyczyć tych kwestii.
Chciałbym, żeby obywatele wypowiedzieli się co do zmian w podejściu państwa do  tego tematu . Odpowiedni projekt jest w trakcie przygotowania, obywatele powinni powiedzieć, czy chcą głębokich zmian w tym zakresie
W ramach referendum będzie też pytanie o liwidację Senatu oraz o politykę prorodzinną w kontekscie zatrudnianiu krewnych w Spółkach Skarbu Państwa.


Wersja gdy 20% zdobywa Kowalski:

Zawsze byłem zwolennikiem Polski narodowej i tylko dla Polaków, dlatego wniosę o rozpisanie referendum, które powinno dotyczyć tych kwestii.
Chciałbym, żeby obywatele wypowiedzieli się co do zmian w podejściu państwa do  tego tematu . Odpowiedni projekt jest w trakcie przygotowania, obywatele powinni powiedzieć, czy chcą głębokich zmian w tym zakresie
W ramach referendum będzie też pytanie o akceptację wstrzymania zwrotu majątku pożydowskiego w Polsce oraz o zapzrestanie kultu Józefa Piłsudskiego I zastąpeinie go kultem Romana Dmowskiego.

Wersja gdy 20% zdobywa Palikot

Zawsze byłem zwolennikiem marihuany i homoseksualizmu, dlatego wniosę o rozpisanie referendum, które powinno dotyczyć tych kwestii.
Chciałbym, żeby obywatele wypowiedzieli się co do zmian w podejściu państwa do  tego tematu. Odpowiedni projekt jest w trakcie przygotowania, obywatele powinni powiedzieć, czy chcą głębokich zmian w tym zakresie
W ramach referendum będzie też pytanie o usunięcie symboli religijnych z wszystkim budynków w państwie oraz o refundację operacji zmiany płci.

wtorek, 18 czerwca 2013

The Golden Clocks - Nowak!

Przebój nowej supergrupy "wymieniaczy zegarków". Utwór powstał na zlecenie jedynej słusznej władzy, za pieniądze społeczne, które pozostały po zakupach w sklepie tytoniowym, odzieżowym i po opłaceniu boisk na futbolowe wyczyny premiera. Niestety za takie "resztki" można było zrobić tylko taki teledysk! Niech żyje Sławomir Nowak! Niech "chodzi" jego zegarek - sto lat!

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Z ostatniej chwili: Sikorski w Moskwie!


Moskwa, 17.XII.2012, godz. 13:07

Minister Radosław Sikorski odbywający spotkanie z Ministrem Ławrowem, własnie wstał z kolan…
Ławrow zapewnił go, że: (…) Rosja podejmie wszystkie kroki, by jak najszybciej przekazać do Polski wrak samolotu Tu-154M. (…)  Rosja zrobi to nie dlatego, że poprosi nas o to UE czy USA, ale dlatego że rozumiemy głębię tragedii, która dotknęła Polskę(…)
Przekładając to oświadczenie z języka dyplomacji, na język polski, oświadczenie brzmi następująco: (…) A weź się odp…. Raduś, oddamy jak będziemy chcieli – jak będziemy humorek mieli. (…) Jeszcze tylko rozpier…. go troszkę, rdza go niemnożko zeżre i może wtedy… Póki co tłumaczcie się z zamachu sami. Ale będą jaja (…).

Minister Sikorski powiedział, że trzyma ministra Ławrowa za słowo. 
Za co tak na prawdę w tej chwili Ławrowa trzyma Sikorski agencje nie podają…

wtorek, 30 października 2012

‪Ja to załatwię czyli Donald Wszechmocny‬

Pan Premier staje się jednoosobowym gabinetem d/s szybkich reakcji. Zajmuje się dachem na "Narodowym" aresztowaną matką z Opola i wszystkimi spornymi sprawami oraz problemami kraju. Brawo! Tak jest taniej - nie trzeba zatrudniać ministrów.

środa, 10 października 2012

Premier(a) w kuchni - odcinek programu kulinarnego!


Premier Donald Tusk robi to, co umie najlepiej - prowadzi program kulinarny. Dziś "Tusk na Bajerze" czyli partyjny przysmak Platformy Obywatelskiej. Smacznego!


środa, 5 września 2012

Donald Tusk w Sulęczynie. Jak było naprawdę.

Rozpoczęcie roku szkolnego 2012/2013 w Sulęczynie na Kaszubach. Gość honorowy - Donald Tusk. Dzięki naszym sprytnym wiewiórkom udało się dotrzeć do prawdziwego filmu z bohaterskiej akcji uzdrawiania omdlałego chłopca...


wtorek, 14 lutego 2012

O dobrym Tusku i złych uczniach.


Był razu pewnego stary Żyd.
Ów Żyd posiadał pokaźną ilość zaoszczędzonych przez wiele lat wyrzeczeń dolarów.
Jako, że obawiał się je trzymać w małym i ubogim mieszkanku, postanowił zawinąć pieniądze w worek i zanieść na przechowanie do Rabina.
Wiadomo było, że ten posiadał kasę pancerną oraz dobrze chronione mieszkanie.
Rabin przyjął starca uprzejmie i zaprosił do salonu, gdzie przebywało czterech jego uczniów usadowionych wokół stołu.
Starzec wyjawił cel swojej wizyty i połozył przed Rabinem worek z pieniędzmi.
Ten odezwał się:
-„Będzie jak chcesz. Biorę zatem tych tu obecnych moich uczniów za świadków, że przekazałeś mi na przechowanie ten worek z dolarami. Kiedy tylko zachcesz, będzie ci on zwrócony...“
Starzec podziękował i wyszedł.
Niecałe pół roku później, gdy córka jego za mąż szła, postanowił starzec udać się do Rabina po zwrot worka z pieniędzmi, by obdarować nimi młodą parę.
Mistrz przyjął starca bardzo uprzejmie i zaprosił do salonu, gdzie jak uprzednio przebywało tamtych czterech jego uczniów.
-„Cóż cię do mnie sprowadza dobry człowieku?“ – spytał.
-„Rabi, przyszedłem po mój worek z pieniędzmi, chciałem go odebrać od ciebie z przechowania“ – odparł starzec.
-„Worek...? Pieniądze...? Ja żadnych Twoich pieniędzy nie mam! Czy ja brałem na przechowanie od tego człowieka jakiś worek... jakieś pieniądze?“ – zwrócił się Rabin do swoich uczniów.
„Nie Rabi, nie brałeś...“ – odpowiedzieli jak jeden mąż uczniowie.
Starzec rozpłakał się i przez łzy począł błagać Rabina:
-„Nie gub mnie Rabi, nie zabieraj mi oszczędności całego życia...“
Rabin zbliżył się do niego i wcisnął mu w dłoń worek z pieniędzmi.
„Masz tu swoje dolary. Ja tylko chciałem ci pokazać z jakimi ludźmi ja muszę pracować!“.

Dlaczego przypomniałem ten dowcip?
Prawdopodobnie jest to obecnie ulubiony wic naszego premiera.
Donald Tusk nie pierwszy już raz postąpuje jak ów Rabin z dowcipu.
Wpierw w sprawie społecznych konsultacji dotyczących ACTA, a teraz w sprawie premii dla Rafała Kaplera z NSC.
Źli współpracownicy i dobry mędrzec.

Siedzi Tusk za stołem prezydialnym, puszcza do nas oko... i mówi:
„No, patrzcie. Patrzcie z kim ja muszę pracować...“
A Mucha z Bonim i Zdrojewskim czerwienią się ze wstydu, że tak dobrego premiera zawiedli.
To jest chyba nawet lepszy dowcip.

środa, 10 sierpnia 2011

Krótka baśń o opowiadaniu pierdół

Już dawno, dawno temu opowiadanie pierdół stało się znakiem rozpoznawczym Platformy Obywatelskiej.
A zaczęło się tak niepozornie.
Jeden cudak zapowiedział, że będziemy mięli drugą Irlandię.
Zaraz szum się wielki zrobił.
Młodzi wykształceni uwierzyli mu, a cudak wygrał wybory.
Faktycznie Polska w niedługim czasie stała się drugą Irlandią.
Ale nie na skutek działań cudaka.
Ot, niemiłosierny kryzys światowy dopadł zieloną wyspę, tak że bezrobocie, bieda socjalna oraz degeneracja polityczna doprowadziła biednych Irlandczyków do poziomu bytowego Polaków z peowskiej Polski.
Taki oto miły zbieg okoliczności się zdarzył.
Cudak jednak uwierzył w swój geniusz, a krąg ministerialnych klakierów nie wyprowadzał go z błędu, przekonując o niezrównanych umiejętnościach.
Blisko cztery lata upłynęły cudakowi wraz z cudaczętami na opowiadaniu coraz to nowych pierdół i markowaniu działań.
Cudak do bajania i pierdołolejstwa talent niepośredni posiadał, toteż zastępy młodych wykształconych a także starych ubabranych uwielbiały jego przemówienia.
Mimo, że państwo po równi pochyłej w przepaść się staczało, cudak koncentrował wysiłki na wymyślaniu coraz bardziej rewolucyjnych bajań, a brawa dostawał od klakierów ogromne.
Część obywateli wprawdzie dostrzegała ogólną bryndzę i kiszkę z grochem fundowaną nam przez panującą trupę, ale cudak stosował sprytny wybieg.
Mianowicie, gdy trzeba było obiecywać lub opowiadać o pozorowanych sukcesach własnych, cudak pokazywał się i promieniał w telewizorze. O porażkach i aferach z udziałem jego cudacząt mówili inni, przeważnie tacy do rozwałki lub odstrzału.
Tak płynęły cudakowi dni, między boiskiem, gdzie cudak za futbolistę się udzielał a telewizorem, gdzie pierdoły niestworzone opowiadał.
Problemem jego stało się niebawem to, że poczęło braknąć mu pomysłów na nowe bajery i pierdoły. Klimat wokół zrobił się nieprzyjemny, toteż cudak aby ratować swój wizerunek zaczął pożerać własne dzieci z własnej kolebki.
Nie szło inaczej.
Na początek zeżarł jednego ciućmę od wojowania, ale niewiele to dało, bo tenże był tylko zakąską i do tego niskokaloryczną. Postanowił zatem cudak pożreć cały „36” zastęp wojowników.
Struł się nimi paskudnie, ale mimo to zabłysnął w towarzystwie, bo pokazał, że tak naprawdę to sam może wszystkim kręcić i żaden ciućma od wojowania nie jest mu w ogóle potrzebny.
Brawa dostał wielkie od dyżurnych klakierów, którzy na poprawę humoru opowiadać poczęli mu o gospodarczych sukcesach, pięknych traktach i imponujących budowlach.
Prym wiódł zwłaszcza jeden cudak na dorobku, który zasłynął z nabożnego przecinania po kilka razy jednej wstęgi na jednym kilometrowym odcinku oddawanej do użytku autostrady.
Cudak polubił tegoż cudaka na dorobku i począł wierzyć mu bez reszty.
Nieco w odstawkę poszedł dotychczasowy dyżurny bajowymyślacz „baśni z tysiąca i jednej murawy” o arabskim pochodzeniu.
Cudak na dorobku kreślił przed cudakiem wizje pałaców, dróg, supersamów, autostrad i osiedli tak długo, aż ten nie padł na kolana i nie obwołał go nietykalnym i cudownym.
Cudaka do tego stopnia zafascynowało tworzenie zrębów nowej architektury platformianej oraz tych kilku kilometrów autostrad, że przed zbliżającą się kampanią wyborczą całą parę skierował w gwizdek i odgwizdał, że hasłem jej będzie: „Polska w budowie”.
Zatem po wybudowaniu drugiej Irlandii, przyszła pora na budowanie pierwszej Polski.
Cudak znów uwierzył w swój geniusz, a krąg ministerialnych klakierów odklepał gromkie brawa.

----

Natenczas w stolicy, partyjna utercudaczka, wierząca w cudaka jak w głosy o swojej mądrości i urodzie, zapragnęła wspomóc kampanię z pozycji prezydentowej miejskiej i do kampanijnej akcji „Polska w budowie” postanowiła włączyć własne sukcesy.
A nie było to łatwo.
Gdzież znaleźć sukcesy, gdy tylko rozbójnicze praktyki ściągania daniny z wszystkiego i byle czego jako działania przedstawić by można.
Cóż zatem się tam ma się znaleźć?
Po tajnych naradach w gronie hersztów i mocarzy platformerskich, wytypowano takie oto dzieła stołecznej herszterii: dokończenie I linii metra, Centrum Nauki Kopernik, stadion Legii, modernizacja Traktu Królewskiego i Placu Grzybowskiego, orliki oraz park fontann na Podzamczu.
Niewtajemniczeni poczęli bić brawo, młodzi wykształceni wykrzykiwali gromkie „hurra” a starzy ubabrani nawet zaintonowali „międzynarodówkę” by dodać powagi sytuacji.
Nieufni i normalni zauważyli jednak, że: do pierwszej linii metra untercudaczka wybudowała tylko trzy ostatnie stacje, w CN Kopernik już 1/3 eksponatów jest popsuta bądź nie działa, stadion Legii jest nie dla kibiców, lecz dla koncernu ITI, Trakt Królewski wyremontowano w podejrzanych okolicznościach, bez przetargu, Plac Grzybowski rok po oddaniu do użytku wygląda jak po działaniach wojennych, orliki zamyka się zaraz po otwarciu, by przeprowadzić remonty a z parku fontann na Pozdamczu odpadają niczym łuski z oczu wyborców kafelki i glazura.

Miejmy nadzieje, że tym razem ani cudak ani untercudaczka ani nawet cudak na dorobku nie będą żyli długo i szczęśliwie.
Przynajmniej nie za nasze i wasze milusińscy pieniążki.

Dla wszystkich bajkoczytaczy - nowy plakat wyborczy cudaka i jego herszterii cudacząt.




wtorek, 21 grudnia 2010

23.XII.2010 - Zakończenie Jesiennej Ofensywy Legislacyjnej


A tak pięknie mówił premier:
-„ W nowy świat powiodę plemię
sympatyków władzy mojej
obiecuję, jak tu stoję...

...i dlatego już się zbroją
Mężni, pod buławą moją
Bowiem będzie (rząd nie skrywa)
na jesieni ofensywa.

Uzbrojeni będą chłopcy
Z PSLu i peowcy
I w projekty i w konspekty
Tylko czekać na efekty

Ja zaś za wodzowskim sterem...
W sejmie będę miał kwaterę
Spakowałem już polówkę
Szczotkę, krawat, futbolówkę

Nikt mi teraz nie dorówna
Będzie tu Kwatera Główna
Stąd kierować, jako żywo
Będę wielką ofensywą

Wnet przynieśli uniesieni
Słowem wodza, na jesieni
Ustaw tysiąc, mężni woje
I projektów pełne zwoje

Lecz, co który projekt złapał
To mu w mig opadał zapał
W szereg się lenistwo wkradło
... premierowi też opadło.

Chłopy dziwnie zamuleni
Patrzą, a tu kres jesień
Śnieg kraj cały już pokrywa
W p...du cała ofensywa!

Po jesieni przyszła zima
Jak nie było - ustaw ni ma!
Premier zbadał sprawy obrót
-„Meine kameraden: ODWRÓT...”

... i pochylił głowę Premier
ukląkł na sejmową ziemię
I zanucił, choć niedbale
Pijar, pijar über alles!
© Yarrok 2010