Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krzysztof bęgowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krzysztof bęgowski. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 lutego 2014

Tańcowały dwa pedały

Notka powstała przez zwykły przypadek.
Otóż, znalazłem w necie takie oto ładne zdjęcie. Skłoniło mnie ono do "napisania" kilku rymów, na motywach znanego najmłodszym wierszyka Juliana Tuwima "Dwa Michały".

"Dwa pedały"

Tańcowały dwa pedały,
Jeden duży, drugi mały.
Jak ten duży tyłkiem rzucił,
To ten mały go obrócił.

I czym prędzej się podłączył
Lecz ten duży kręcić skończył
A jak duży już nie kręcił
To ten mały się zniechcił.

A jak mały mógł od nowa,
Duży: “… że go boli głowa”
Kiedy fochy strzelać przestał
To małemu ptaszek nie stał

Mały pedał się nabiegał,
Duży pedał się pogniewał,
Lecz się w końcu uściskały
Tańcujące dwa pedały.

Yarrok ® 2014

wtorek, 4 czerwca 2013

Anna G. Big - Mój Zbój Palikot

Nowy przebój znanej w kręgach "Ruchali Kota" artystki estradowej Anny G. (Krzyś B.).


czwartek, 4 kwietnia 2013

Heniek w KMP!


Całą Polskę zmroziła informacja o odejściu z szeregów Kongresu Kobiet Polskich - Henryki Krzywonos. To wielka strata, zarówno dla kobiet jak i kongresu, już nie mówiąc o szeregach. 
Oficjalny komunikat głosi, że to brak czasu wpłynął na decyzję sławnej tramwajarki z zatrzymanego tramwaju. Prawda jednak leży gdzie indziej. W tajemnicy udało nam się zdobyć zdjęcie z Kongresu Mężczyzn Polskich, gdzie jako gość specjalny wystąpił niejaki.... Henryk Krzywonos!
Kręgi zblizone do dobrze poinformowanych donoszą, że między obiema formacjami nastąpiła ponoć wymiana w ramach której Kongres Kobiet Polskich pozyskał z Kongresu Mężczyzn Polskich – Annę Grodzką vel. Krzysztofa Bęgowskiego a Henrykę Krzywonos wytransferowano do Kongresu Mężczyzn Polskich jako Heńka Krzywonosa.
Podobno między transferowanymi nawiązała się nić sympatii, co dobrze wróży dalszej współpracy między organizacjami.





środa, 26 października 2011

„Normalni”

Dawno, dawno temu za peerelu, niejaki Krzysztof Bęgowski działał ku chwale komunistycznej władzy i budował socjalizm.
W wolnych chwilach w kręgu zaufanych towarzyszy ujawniał swoje homoseksualne zamiłowania ku uciesze własnej oraz całego towarzystwa.

Partyjni kumple lubili Krzysia do tego stopnia, że nawet nie podkablowali go, gdy Kiszczak z Jaruzelskim organizowali „akcję hiacynt” – udając, że Krzychu normalny jest i gites.
Całe towarzystwo wiedziało, że Bęgowski to pedał, lecz najwyraźniej wtedy, w okresie zmierzchu komunizmu europejska świadomość kiełkowała już w głowach partyjnych kumpli-towarzyszy, (mimo że byli oni jeszcze tępymi komuchami a nie już oświeconymi socjaldemokratami) i akceptowano jego odchyły od normy.

Uchował się Bęgowski i okrzepł w swoich preferencjach do tego stopnia, że z czasem zaczęło wydawać mu się, że jest kobietą.
Teraz w okresie demokracji, mógł już rzucić żonę z dorosłym synem i poświęcić się nowej pasji malowaniu paznokcim i „robienia oka” nie mówiąc o depilowaniu nóg.

Z czasem Bęgowski uwierzył, że jest kobietą, tak jak nabywają niektórzy przekonania, że są Napoleonem lub Aleksandrem Macedońskim nie mówiąc o Michaelu Jacksonie.
Zapragnął tedy konsultacji lekarskich w wiadomym sobie celu.
Niestety nie były to konsultacje psychiatryczne, co w przypadku Napoleonów, Macedońskich i Jacksonów jest raczej regułą obowiązującą, a konsultacje chirurgiczne.
Krzysztof Bęgowski zapragnął zmienić płeć, gdyż jak twierdził źle się czuł w skórze mężczyzny.
Ponieważ obciąć jest łatwiej niż przyszyć, w Bangkoku zrobiono z niego w mig, coś na kształt kobiety, a wszystkim znajomym wydało się to zupełnie normalne.
W jednej chwili towarzysze stracili wprawdzie kolegę, ale zyskali za to koleżankę. Także dorośnięty syn stracił ojca, lecz zyskał drugą matkę, a była żona, jak się słusznie okazało, była mężata z kobietą, co mimo niedopuszczalności w polskim prawie uszło jej na sucho.
Ogólnie bilans strat i zysków się zrównał.

Pomimo ogólnych zachwytów środowiska, należy stwierdzić, że demokracja to jednak niedoróbka i daleko jej do doskonałości.
Podczas, gdy dajmy na to taki Napoleon Bonaparte z Klemęcina Dolnego zaraz po ogłoszeniu się Cesarzem Francuzów w asyście nadobnych sanitariuszy wyrusza do szpitala psychiatrycznego w Drewnicy czy też Tworkach, - Krzysztof Bęgowski po ogłoszeniu się kobietą Anną Grodzką w asyście postępowych działaczy ruchów lewicowo-wyzwolonych wyruszył na podbój sejmu.
Czy to sprawiedliwe?

Nie może być tak, że na skutek niezrozumiałych preferencji czy też koneksji, „widzimisię” jednych traktowane jest jako wielka odwaga i powód do dumy, a w innych przypadkach jako psychiczna choroba.
W tym miejscu należy zdecydowanie stanąć po stronie wszystkich Cesarzy (z Napoleonem, Aleksandrem Wielkim i Justynianem na czele), wszystkich Michaelów Jacksonów, Kubusiów Puchatków, Manów z Maternami, Blaszanych Drwali oraz tych, którym wydaje się, że w głębi duszy są jednoagregatową lodówką Szron.

Dość dyskryminacji – oni też mają prawo do bycia tym kim zapragnęli być i cieszyć się urokami życia, a nawet (jak w przypadku w/w lodówki) mrozić.

Ale nic straconego, następne wybory już za cztery lata... listy Palikota miejmy nadzieję, będą dla nich też otwarte!