Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zboczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zboczenia. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 grudnia 2011

Spot wyborczy Ruchu Palikota!

Tym razem partia wchodzi jako pierwsza w kampanię wyborczą do europarlamentu!
Na początek niezwykła kandydatka - przy niej Grodzka i Biedroń to "normalni"!

środa, 26 października 2011

„Normalni”

Dawno, dawno temu za peerelu, niejaki Krzysztof Bęgowski działał ku chwale komunistycznej władzy i budował socjalizm.
W wolnych chwilach w kręgu zaufanych towarzyszy ujawniał swoje homoseksualne zamiłowania ku uciesze własnej oraz całego towarzystwa.

Partyjni kumple lubili Krzysia do tego stopnia, że nawet nie podkablowali go, gdy Kiszczak z Jaruzelskim organizowali „akcję hiacynt” – udając, że Krzychu normalny jest i gites.
Całe towarzystwo wiedziało, że Bęgowski to pedał, lecz najwyraźniej wtedy, w okresie zmierzchu komunizmu europejska świadomość kiełkowała już w głowach partyjnych kumpli-towarzyszy, (mimo że byli oni jeszcze tępymi komuchami a nie już oświeconymi socjaldemokratami) i akceptowano jego odchyły od normy.

Uchował się Bęgowski i okrzepł w swoich preferencjach do tego stopnia, że z czasem zaczęło wydawać mu się, że jest kobietą.
Teraz w okresie demokracji, mógł już rzucić żonę z dorosłym synem i poświęcić się nowej pasji malowaniu paznokcim i „robienia oka” nie mówiąc o depilowaniu nóg.

Z czasem Bęgowski uwierzył, że jest kobietą, tak jak nabywają niektórzy przekonania, że są Napoleonem lub Aleksandrem Macedońskim nie mówiąc o Michaelu Jacksonie.
Zapragnął tedy konsultacji lekarskich w wiadomym sobie celu.
Niestety nie były to konsultacje psychiatryczne, co w przypadku Napoleonów, Macedońskich i Jacksonów jest raczej regułą obowiązującą, a konsultacje chirurgiczne.
Krzysztof Bęgowski zapragnął zmienić płeć, gdyż jak twierdził źle się czuł w skórze mężczyzny.
Ponieważ obciąć jest łatwiej niż przyszyć, w Bangkoku zrobiono z niego w mig, coś na kształt kobiety, a wszystkim znajomym wydało się to zupełnie normalne.
W jednej chwili towarzysze stracili wprawdzie kolegę, ale zyskali za to koleżankę. Także dorośnięty syn stracił ojca, lecz zyskał drugą matkę, a była żona, jak się słusznie okazało, była mężata z kobietą, co mimo niedopuszczalności w polskim prawie uszło jej na sucho.
Ogólnie bilans strat i zysków się zrównał.

Pomimo ogólnych zachwytów środowiska, należy stwierdzić, że demokracja to jednak niedoróbka i daleko jej do doskonałości.
Podczas, gdy dajmy na to taki Napoleon Bonaparte z Klemęcina Dolnego zaraz po ogłoszeniu się Cesarzem Francuzów w asyście nadobnych sanitariuszy wyrusza do szpitala psychiatrycznego w Drewnicy czy też Tworkach, - Krzysztof Bęgowski po ogłoszeniu się kobietą Anną Grodzką w asyście postępowych działaczy ruchów lewicowo-wyzwolonych wyruszył na podbój sejmu.
Czy to sprawiedliwe?

Nie może być tak, że na skutek niezrozumiałych preferencji czy też koneksji, „widzimisię” jednych traktowane jest jako wielka odwaga i powód do dumy, a w innych przypadkach jako psychiczna choroba.
W tym miejscu należy zdecydowanie stanąć po stronie wszystkich Cesarzy (z Napoleonem, Aleksandrem Wielkim i Justynianem na czele), wszystkich Michaelów Jacksonów, Kubusiów Puchatków, Manów z Maternami, Blaszanych Drwali oraz tych, którym wydaje się, że w głębi duszy są jednoagregatową lodówką Szron.

Dość dyskryminacji – oni też mają prawo do bycia tym kim zapragnęli być i cieszyć się urokami życia, a nawet (jak w przypadku w/w lodówki) mrozić.

Ale nic straconego, następne wybory już za cztery lata... listy Palikota miejmy nadzieję, będą dla nich też otwarte!

wtorek, 23 marca 2010

Kultury Polacy! Kultury i nowoczesności!

Nic, a nic nie zmieniliśmy swojego podejścia do ciemiężonego w Polsce pederasty.
Polacy nadal nie akceptują homoseksualizmu i różnego, tego typu wynaturzeń.
Smuci to również pokrewnych pederastom pedofilów, nekrofilów i zoofitów, bo wiadomo, że postępy w akceptacji jednych pomagają w zrozumieniu zainteresowań drugich.
Dała przykład temu Holandia, gdzie pederastia jest tak normalna i zrozumiała, że „nowe” ruchy przy niej się też rozwijają.
Ot choćby „stowarzyszenia” pedofilów (które domagają się obniżenia wieku seksualnego do 12 lat) oraz zoofitów (którzy chcą aby zezwolić na współżycie ze zwierzątkami, byle tylko ich nie krzywdzić).
To się nazywa postęp i nowoczesność!
Niestety, nic na razie nie wiadomo o nekrofilach. Być może ich lobby nie jest tak wpływowe, lecz daję głowę, że już niebawem, ktoś pochyli się nad ciężkim losem tej grupy i będzie postulował o dopuszczalność stosowania tych praktyk np. do dwudziestego dnia po śmierci „kochanka” ...

Póki co, u nas w Polsce nie jest w tych sprawach najlepiej.
Sondaż wykonany przez GfK Polonia, zamieszczony w "Rzeczpospolitej" pokazuje, iż Polacy są niechętni legalizacji małżeństw homoseksualnych.
Zdecydowanych zwolenników jest zaledwie 3 procent. Tylko 13 procent popiera takie rozwiązanie, ale aż 80 procent pytanych uważa, że pary homoseksualne nie powinny mieć prawa wstępowania w związek małżeński.
Jeszcze bardziej „bezwzględni” są Polacy w sprawie adopcji dzieci przez pary pederastów. Zdecydowanie „za" opowiedział się jeden na 100 pytanych, 4 procent ankietowanych uważa, że homoseksualiści „raczej powinni" mieć takie prawo. Natomiast przeciwników jest 93 procent.

W tej sytuacji należy zadać sobie pytanie „czy jesteśmy prawdziwymi europejczykami” i „czy sześć lat po przystąpieniu do UE czegoś się nauczyliśmy, od dobrej nowoczesnej europy”?
Niestety, bardzo mało albo prawie nic!
Nadaj nie lubimy pederastów. Nie chcemy dawać im dzieci na wychowanie, nie chcemy by żyli jak „unia przykazała”, czyli jak mąż z mężem.
Rządzi nami zabobon i kołtun, bo nie jesteśmy otwarci na nowinki „techniczne” jak współżycie z małoletnimi oraz z zwierzakami i nieboszczykami. Co gorsza prekursorów „postępowej europejskiej myśli” w tej dziedzinie skazuje się i zamyka w więzieniach.
Nadal nie zabijamy bezbronnych osób starszych i chorych, a nawet tych którym nie chce się żyć. Domagamy się za to zabijania morderców, co jest ze wszech miar godnym potępienia.

Wracając jeszcze na chwile do wyników badań wykonany przez GfK Polonia, należy postawić pytanie, czy nie będzie dobrym rozwiązaniem wymiana społeczeństwa na inne, bardziej nowoczesne?
Póki co „w sprawie” mogła by zabrać głos jedyna, przewodnia siła narodu – Platforma Obywatelska.
Jak wiemy reprezentuje ona szeroki wachlarz światopoglądowy i na pewno wiele mogła by pomóc. Przecież członek PO jest szefem Parlamentu Europejskiego, który to jest domem nas wszystkich. Jest domem publicznym.
Inny polityk tej frakcji jest marszałkiem sejmu i za kilka miesięcy może zostać też Prezydentem RP...
Ze swojej strony proponuję zamieszczony poniżej plakat promujący akcję społeczną „Bądź tolerancyjny, my się tylko kochamy”. Może wizerunek kochających się wbrew trendom w społeczeństwie, znanych i lubianych polityków poruszy serca Polaków?
Niech będzie to mój wkład w „unowocześnianie” Polski.
Kultury Polacy!
Kultury i nowoczesności!