Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pedały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pedały. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 października 2019

Wracam!

Dzień dobry Państwu.
Z uwagi na totalne zlewaczenie mediów społecznościowych wracam na blog!
Będę tu zamieszczał, jak dawniej wpisy, które linkował będę na TT...
Niech nam pedalstwo i lewactwo skoczy!

piątek, 31 lipca 2015

Co gorsze, mowa nienawiści czy mowa głupot?


Wzruszona śmiercią małoletniego homoseksualisty, posranka Twojego Ruchu - Nowicka (zwana Madamme Skrobanka) zaapelowała o przyspieszenie prac nad wprowadzeniem w życie ustwy o „mowie nienawiści“.
Cóż to takiego „mowa nienawiści“,  jeszcze dokładnie nie wiadomo, ale chodzi o ochronę pederastów, na których nie będzie wolno nic złego powiedzieć, bo to ich dotyka.
Mową nienawiści będzie atem to, co nie podoba się pedałom i wszelkiej śmieciarni dewianckiej.
Jak wspomniałem impulsem do działania posranki, była niedawna samobójcza śmierć młodego pederasty, nie akceptowanego przez otoczenie i rówieśników.
Rzecz jasna Nowicka odpowiedzialnością za samobójstwo obarcza wszystkich z wyjątkiem samego, chorego na pederastię młodzienca. 
Nie może być tak, że cały świat kręci się wokoło „pączuszka“ o homoseksualnych preferencjach. Życie jest życiem i kady ma prawo do własnego zdania i własnych ocen, nawet jeśli nie są one przychylne dla innych.
Skoro też wszyscy w społeczności są normalni (postepujący i mający preferencje zgodne z ustaloną normą) a jeden osobnik od normy odstaje, to coś złego dzieje się z nim a nie z ową resztą.
Nie jest w stanie tego zrozumieć Panna Skrobankowa – Nowicka, która uważa, że skoro do śmierci młodzieńca (jej zdaniem) przyczyniła się nietolerancyjna społeczność szkolna, to powinno się ją ukarać i wprowadzić restrykcyjne przepisy zakazujące robić przykrość pederastom poprzez nazywanie rzeczy po imieniu, jak i samych pedałów również po imieniu.
Jej zdaniem, potoczne „hejtowanie“ pederastów może doprowadzić do samobójstw, więc trzeba tego zabronić i za to karać.
W swym zapale, biedna sierota po komunie nie wpadła na pomysł, aby również karać na ten przyład niewierne żony, niewiernych mężów, narzeczonych, konkubentów z konkubinami też niewiernych, bo ich zachowanie wielokrotnie doprowadza do samobójczej śmierci zdradzonych współpratnerów.
Ba, można też karać pracodawców za zwalnianie z pracy niechcianych pracowników. Życie zanotowało wiele przypadków samobójczych wśród „wylanych z roboty“.
Są jeszcze niedobre dzieci, doprowadzające rodziców do samobójstw, przez ich niespełnione, pokładane w latoroślach nadzieje.
Ponadto kataklizmy – jak powodzie, pożary, trzęsienia ziemi, które powodują „targnięcie sie na linę“  poszkodowanych oraz choroby również prowadzące do samobójstw.
W tych ostatnch dwóch przypadkach można by karać przyrodę bądz w ostateczności kościół (tylko dla wierzących).
Wreszcie, - czy głupoty i bezdenne pierdoły plecione w znacznej kumulacji przez posrankę Wandę Nowicką nie mogą doprowadzić słuchających do próby samobójczej?
Ja na ten przykład, po jej wystąpieniach sejmowych za każdym razem wiążę linę...

piątek, 19 grudnia 2014

Spotkanie z prezydentem Słupska


W dniu wczorajszym w auli ratusza, odbyło się przedświąteczne spotkanie Prezydenta Słupska z młodzieżą. W trakcie mityngu padły z sali pytania, na które Pan Robert Biedroń z ochotą wyczerpująco odpowiadał.
Młodzież interesowały różne aspekty dorosłego życia. 
Z sali rzucono m.in. pytanie, o to czy  możliwa jest przyjaźń między mężczyznami.
- Pewnie tak, ale natura i tak w końcu zwycięży – odpowiedział Prezydent.
Cenna i trafna uwaga zachęciła zebranych do zadawania nawet bardziej intymnych pytań, jak np. – „Mam czternaście lat – czy mogę zacząć nosić stanik?“
- Oczywiście, że tak Dawidzie, jak tylko chcesz możesz chłopaku zacząć nosić... – brzmiała odpowiedź Prezydenta.
Kolejne ważne pytanie zadał przedstawiciel miejskiego gimnazjum nr 3: „Czy mężczyzna może zajść w ciążę?“
- Nie, nie może. Ale mimo to próby trwają bez przerwy na całym świecie – odparł Biedroń.
Z kolei licealiści bardzo chcieli dowiedzieć sie jakie są pierwsze objawy AIDS.
- Ból w odbycie i sapanie za uszami – wyjaśnił Prezydent.
Na koniec czcigodny gość przyznał się zebranym,  iż w jego życiu uczuciowym zaszły niedawno wielkie zmiany.
- Tak się ostatnio zakochałem, że nawet nie mam czasu zrobić kupy! – powiedział.
Wielkie brawa zakończyły miłe spotkanie.

poniedziałek, 8 lipca 2013

Adolf Palikot


Palikot na, należącym do Tomasza Lisienki portalu „Na Temat“, opublikował bardzo zgrabny i doniosły tekst.
„Stop faszystom“ – tak brzmi jego wpis.
Oczywiście tytuł jest przewrotny, jak na Palikota przystało.
Janusz z Biłgoraja nauczył już, że jego marzeniem jest bycie „celebrtą“ i  gwiazdą bulwarówek, bez względu na koszta i poziom prezentowanych happeningów.
Bez znaczenia czy z prawicą czy lewicą – Palikot musi być na pierwszym planie.
Teraz szef „Ruchali Kota“ zapragnął zostać nowym Adolfem H.
W swoim wpisie, który przypomina ideowe credo najsłynniejszego nazisty - „Mein Kampf“ - nawołuje do radykalnej rozprawy z „faszystami“ metodami hitlerowskimi.
Hitlerowcy od Palikota będą „faszystów“ opluwać, gnębić, wieszać...

Wcale nie są to zapowiedzi tego, co się dopiero stanie...
To już się stało!
W nocy następującej po warszawskiej „Parodii Równości“ nieznani sprawcy (jak twierdzą ludzie z „Ruchali Kota“ – naziści) napadli na Roberta Biedronia.
Sposób potraktowania posła, wskazuje na to, że mógł dokonać tego człowiek nasłany przez Janusza Palikota.
Co wtedy mówił w TVN Biedroń:
„Splunął mi w twarz, od razu uderzył z pięści, kopnął mnie w brzuch ...“
Metody opisane dziś przez Palikota - pasują jak ulał do sytuacji z Biedroniem.
Czyżby Janusz - „fuehrer“ tak bardzo wszedł w skórę wlekiego poprzednika, że znalazł sobie własnego Ernsta Roehma i pastwi się nad nim?
Czyżby to poczatek takiej palikociej „nocy długich noży“?
W każdym razie wiele na to wskazuje.
I lęk przed pozycją homonazistowskiego towarzysza w partii i jego nieskrywany homoseksualizm... zupełnie jak było z szefem SA.

Jaki będzie następny ruch szambiarza z Biłgoraja?
Pewnie w końcu na czele homonazistów napadnie na Polskę.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

A u nas pedałów biją....


Pobili Biedronia.
Tak przynajmniej twierdzi sam Biedroń, który wraz z innymi pedałami został rzekomo napadnięty i pobity w nocy przed jedną z warszawskich kawiarni.
- Splunął mi w twarz, od razu uderzył z pięści, kopnął mnie w brzuch i zaczął uciekać – płakał w TVN poseł „Ruchali Kota“.
- Pobicie Roberta Biedronia to sygnał, że w Polsce po cichu łeb podnosi faszyzm. To nie są żarty, podpalanie drzwi, bicie „innych“to fakt!" - komentował z kolei kolega Biedronia z partii - Andrzej Rozenek.
Głupi albo z Ruchu Palikota, ten który da wiarę durnej i nachalnej „pedalskiej prowokacji“. Oto caps z relacji „na żywo“ na drugi dzień po‚ zajściu“,  wyemitowanej w TVN24.



Kiepsko coś biją ci „faszyści“, gdyż na obliczu „pedofuehrera“ ani sladu obrażeń.
Czyżby z niedożywienia lub biedy spowodowanej światowym kryzysem, rodzima faszystowska brać utraciła fizyczną siłę?
To już kolejny raz, gdy homonazistowski prowokator odstawia cyrk z pobiciem.
W 2010 roku w trakcie Marszu Niepodległości, został zatrzymany pod zarzutem ataku na policjantów i „szarpaniu ich za pałkę“.
W odwecie „pedofuehrer“ okarzył policje o pobicie i przez tydzień chodził nawet w gusownym gorseciku na szyi. Cała sprawa okazała się wielką lipą...
Teraz w skutek braku atrakcji w postaci „zadym“ podczas Parodii Równości, „uciskani“ pederaści musili wykreować sytuację wskazującą na inne „działania sił faszystowskich“.
Podłożył się oczywiście dyżurny obiekt nietolerancji, który nieszczęście ma już genetycznie wymalowane na kaprawym obliczu z krwimi oczami.

-  Mam dość homofobii. Zostałem właśnie pobity przez jakiegoś homofoba w centrum Warszawy. Policja szybko go złapała. Wieczór na komisariacie" - napisał wieczorem na Twitterze Biedroń.
Patrząc na oświadczenie Biedronia i jego „czyste“ od uszkodzeń oblicze, zachodzi przypuszczenie, że może i faktycznie „pobito“ go, ale co najwyżej „miękką pałką“....

piątek, 31 maja 2013

czwartek, 4 kwietnia 2013

Heniek w KMP!


Całą Polskę zmroziła informacja o odejściu z szeregów Kongresu Kobiet Polskich - Henryki Krzywonos. To wielka strata, zarówno dla kobiet jak i kongresu, już nie mówiąc o szeregach. 
Oficjalny komunikat głosi, że to brak czasu wpłynął na decyzję sławnej tramwajarki z zatrzymanego tramwaju. Prawda jednak leży gdzie indziej. W tajemnicy udało nam się zdobyć zdjęcie z Kongresu Mężczyzn Polskich, gdzie jako gość specjalny wystąpił niejaki.... Henryk Krzywonos!
Kręgi zblizone do dobrze poinformowanych donoszą, że między obiema formacjami nastąpiła ponoć wymiana w ramach której Kongres Kobiet Polskich pozyskał z Kongresu Mężczyzn Polskich – Annę Grodzką vel. Krzysztofa Bęgowskiego a Henrykę Krzywonos wytransferowano do Kongresu Mężczyzn Polskich jako Heńka Krzywonosa.
Podobno między transferowanymi nawiązała się nić sympatii, co dobrze wróży dalszej współpracy między organizacjami.