Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zbrodniarze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zbrodniarze. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 sierpnia 2014

Ruski


Ponieważ sowieto-rusy, to nie kraj, tylko stan umysłu – wszyscy będący ruskami to nie ludzie a bezmyślne twory, mogące być brakującym ogniwem w teorii Drawina.
Nie można zatem traktować ich jak ludzi.
Bliżej im do zwierząt, lecz na poziomie niższym niż np. pies, koń, osioł czy krowa.
Nie są też ssakami pożytecznymi zagrodowo.
Ruskich trzeba ćwiczyć i nie można mieć w stosunku do nich sentymentów, bo niezdolni są do odczuwania wdzięczności czy dobroci.
Historia pokazała, że wszelkie próby ludzkiego podejścia do ruska, kończą się agresją i gryzieniem ręki, która go głaszcze.
Stan łagodności i uległości rusek osiąga poprzez stosowanie bata i nahaja.
Ulubionym stadium ruska jest upojenie alkoholowe. Jest to także jedyna rozumiana przez niego rozrywka.
Rusek źle znosi trzymanie na łańcuchu przy budzie.
Dużo lepszą formą przywiązania do siebie ruska, jest dawanie mu raz dziennie żreć (słonina) i pić (samogon).
Pod żadnym pozorem nie wolno dawać ruskiemu zbyt wiele możliwości zastanawiania się. Może to doprowadzić do pobudzenia u niego agresję i napadów morderczych.
Rusek nie może zatem mieć zbyt wiele wolnego czasu.
Historia pokazała, że rusek gdy próbuje myśleć – postępuje głupio. Udowonił to chocby w 1917 roku, gdy przez głupotę zagryzł swojego pana.
Czym jest bydlęcie, które z bezmyślności zagryza swojego właściciela, nie trzeba mówić.
Mający wtedy zbyt wiele wolnego czasu i luzu, przyzwyczajony do bata Rusek, tworzy sobie sztucznego przewodnika stada, którego boi się i jest mu poddańczo i bezmyślnie posłuszny. Taki przewodnik – też rusek – bezmyślny i prymitywny, bez pardonu wykorzystuje poddanych, uśmiercając ich czesto dla przyjemności i fantazji.
Rusek się jednak nie buntuje, gdyż to nie jest w jego naturze, gdy czuje nad sobą ciężki bat.
Historia potwierdziła taką tezę, szczególnie w latach 1917-1990.
W tej chwili trwają w cywilizowanym świecie prace nad prawem do odstrzału ruska.
Zakłada się, że okres ochronny na niego nie będzie obowiązywał, gdyż jest rusek tworem agresywnym i dlatego w momencie niekontrolowanego pobudzenia, dla bezpieczeństwa społeczeństwa kwalifikuje się do legalnego odstrzału.

Proponuje się wprowadzenie gratyfikacji pienieżnej za:
Za wskazanie agresywnego ruska – 50 zł
Za doniesienie o obecności agresywnego ruska – 35 zł
Za skalp agresywnego ruska – 120 zł
Za głowę – trofeum na ścianę – agresywnego ruska – 250 zł
Za martwego agresywnego ruska – 180 zł
Za żywego, obezwładnionego agresywnego ruska – 80 zł
Za ruską samicę z małymi – 50 zł
Za młode ruskie – sztuka – 40 zł

Na terenach zamieszkiwanych dziś przez ruskich mieszkali niegdyś Rosjanie.
Począwszy od pierwszej dekady XX wieku, byli jednak oni systematycznie ekterminowani przez ruskich, tak że już w drugiej połowie tegoż wieku nie pozostał po nich nawet ślad. Nieliczni Rosjanie pomieszkiwali na obczyźnie, lecz już na poczatku XXI wieku uznano ich za nację wymarłą.

Ruski zamieszkują tereny wschodnioeuropejskie oraz azjatyckie.
Ruski używają języka sowieckiego (odmiana rosyjskiego i komunistycznej nowomowy)
Religie ruskich:
Putinizm – 47%
Sowietyzm – 27%
Komunizm – 12%
Kurwizm – 6%
Kagiebizm-prawosławny – 4%
Samogonizm – 2%
Ateizm – 1%
Inne – 1%
Przywódcą rusków jest Wielki Bydle (tytuł dozgonny) Putin.

wtorek, 27 maja 2014

Opowiadania o Putinie: O TYM, JAK PUTIN PRZEKONAŁ DO SIEBIE WDOWĘ



O TYM, JAK PUTIN PRZEKONAŁ DO SIEBIE WDOWĘ


 Pewnego razu o uszy prezydenta Putina obiło się, że pod Moskwą mieszka starsza kobieta, wdowa po żołnierzu, która to nie ma o prezydencie najlepszego zdania.
Przykro się Władimirowi Władimirowiczowi zrobiło i smutno wielce, bo człowiek był to dobry i uczuciowy.
- Pojadę do niej – powiada – zobaczę w czym rzecz, bo być tak w kraju nie może, że ktoś jest niezadowolony.
Musicie wiedzieć, że towarzysz prezydent Putin szczególnie mocno zabiegał o to, by w kraju wszyscy obywatele byli szczęśliwi i radośni. Osobiście, na przykład rozdawał biednym ruble na ulicy oraz kupował ubogim dzieciom cukierki pochodzące z moskiewskiej fabryki „Putinnyje Konfiety“. Często też widywano go, jak przeprowadza niedołężne satruszki przez jezdnię czy też dokarmia łabędzie.
Nie minął dzień cały, a Putin zawitał do chałupki wdowy.
Zapukał miękko i lekko do drzwi.
- Kto zacz? – spytała wdowa.
- Otwórzcie towarzyszko, ja w kwestii waszych sympatii – powiedział Putin
- Czy wy z milicji? – odparła wdowa. – Ja już kije dostałam za wrogość do władzy.
- A czart broń, ja prywatnie... w kwestii waszego zdania odnośnie mojej osoby – powiada – tak, co byście mnie polubili obywatelko.
Wdowa uchyliła drzwi i ręką wskazała gościowi drogę wgłąb chaty.
Wiedzieć trzeba, że Putin był świetnym psychologiem. Od razu poznał, że sprawy idą w dobrym kierunku, skoro kobieta zaprosiła go do środka chatynki.
Gospodymi sama siadła na lepce a gościowi wskazała krzesło przy stole.
- W czym rzecz, obywatelu Putin? – spytała po chwili.
- Czy ja jestem nieładny? – zagaił towarzysz prezydent.  A może brzydko pachnę? – dopytywał...
- Nie, ładny żeście Władimirze Władimirowiczu i nawet przyjemnie krajową perfumą waniacie – rzuciła wdowa.
- To czemu wasze zdanie o mnie nie jest najlepsze? – zaskakująco wypalił Putin. - No, mówcie jak na KGB, jak na spowiedzi!
Kobieta westchnęła głęboko i po chwili stanowczym głosem wyrzuciła z siebie:
- Bo to wy, towarzyszu Putin, ropętaliście wojnę w Czeczenii, gdzie posłaliście mojego męża i tam go zabili... tak na prawdę  - to wy go towarzyszu Putin zabiliście!
Władimir Władimirowicz zmarszczył oblicze. Oznaczało to, że zadumał się.
Ponieważ był człowiekiem nad wyraz inteligentnym i nieprzyzwoicie mądrym przez dłuższą chwilę trwał w zadumie, po czym zbliżył się do kobiety i objął ją za szyję po ojcowsku.
- Czy to oznacza, że trwać będziecie dalej w nienajlepszym zdaniu o mnie?
- Tak to oznacza – potwierdziała kobieta.
- A dzieci u was są? – zagadnął z innej beczki Putin, ciekaw od zawsze ludzkich spraw.
- Jest syn, wojskowy – za czołgistę z poboru...
... a to, wy mnie babo od teraz już bardzo polubicie i nadto dobre zdanie będziecie mieli o mnie – dokończył. Bo inaczej, to tam gdzie mąż wasz głowę położył i syn wasz wyląduje!
- No to jak? Przekonałem was do siebie – powiedzcie i to głośno – nie wstydźcie się, no gadajcie...
- Tak – wykrztusiła wdowa.
W ten to sposób, dobrocią i persfazją Władimir Władimirowicz Putin przekonał do siebie wdowę.

środa, 27 marca 2013

Niesiołowski o Stauffenbergu - Stauffenberg o Niesiołowskim



Niesiołowski o Stauffenbergu: Clausa von Stauffenberga czcimy za odwagę i heroiczne poświęcenie w czasach pogardy, kłamstwa i nienawiści. Za wykazanie, że w najczarniejszej nocy nazistowskiej tyranii było możliwe podjęcie walki w imię niezmiennych zasad chrześcijańskich, na których opiera się nasza kultura i cywilizacja, a które zarówno system nazistowski, jak i komunistyczny chciały raz na zawsze wymazać z dziejów świata. Za potwierdzenie tak zawsze potrzebnego w naszej pamięci i świadomości boskiego dziedzictwa człowieka.

Stauffenberg o Niesiołowskim (generalnie o Polakach): Ludność to niesłychany motłoch, tak wiele Żydów i mieszańców. To lud, który czuje się dobrze tylko pod batem. Tysiące jeńców wojennych posłuży nam dobrze w pracach rolniczych.

Powyższe cytaty są autentyczne i pochodzą w szerszych wypowiedzi bohaterów  dzisiejszego wpisu, Niewtajemniczonym przypomnę tylko:
Claus Philipp Maria Schenk Graf von Stauffenberg – pułkownik, hitlerowiec a później na skutek kilejnych porażek na froncie – antyhitlerowiec. Sprawca zamachu na fuehrera w Wilczym Szańcu. Jak wiadomo, Hitler został tylko ranny a spiskowcy (w tym Stauffenberg) zostali zgładzeni po pokazowym procesie. Dziś propaganda niemiecka lansuje Stauffenberga jako narodowego bohatera i człowieka renesansu. W rzeczywistości spisek przeciw Hitlerowi miał na celu zakończenie działań wojennych po zawarciu rozejmu z aliantami oraz Rosjanami i ustanowienie granic w miejscu aktualnego przebiegu linii frontowej. Dla niemców był to ratunek wobec nadchodzącej totalnej porażki oraz metoda na rozmycie dotychczasowych niemieckich zbrodni na ziemiach wschodnich.
Ów „demokrata i bohater“ aż do lipca 1944 roku funkcjonował jako posłuszny hitlerowiec oraz  poplecznik ludobójców i tylko strach przed konsekwencjami przegranej wojny zmienił go w antyhitlerowca.
Po latach, należy ocenić, że dla Polski stało się bardzo dobrze, iż Stauffengerga i jego grupę rozstrzelano a cały plan zamachu na Hitlera szlag trafił. Gdyby tak się nie stało, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że nasza Ojczyzna dziś nie istniałaby.
Wtedy w lipcu 1944 roku linia frontu przebiegała w okolicach od Suwałk poprzez Białystok, Otwock po Przemyśl.  Dla Polski zatem według planu Stauffenberga miejsca w Europie nie byłoby. To zrozumiałe, tym bardziej, że zdanie na temat Polaków „bohater“ posiadał identyczne jak Hitler, Goebbels i reszta hitlerowskiej bandy.
Nie dziwne, że Claus Philipp Maria Schenk Graf von Stauffenberg stał się bohaterem nowych Niemiec. Teutoński stosunek do „tych ze wschodu“ od wieków nie zmienił się i nawet w eurokołchozie jest nadto widoczny. Zadufani i durno-bezmyślni Niemcy zawsze potrzebowali prostego i niezbyt rozgarniętego barbarzyńcy  o skłonnościach sadystyczno-zbrodniczych jako uosobienie obiektu kultu.
Nie dziwne też, że typ taki jak Niesiołowski wraz z niemiecką propagandą czci Stauffenberga. W końcu przewodnia siła narodu jaka jest PO, ma u nich swoje centrum decyzyjne. Platformiakom nie przeszkadza nawet, że są według ich „bohatera“: „motłochem, mieszańcami i czują się dobrze tylko pod batem a ponadto nadają się tylko do prac rolniczych“.
?
Choć może tu, to się ze Stauffenbergiem zgodzę.

czwartek, 18 października 2012

Polscy hitlerowcy

LISTA TALIBÓW

Janusz Palikot udostępnił społeczeństwu podobizny rodzimych Talibów - posłów, którzy  głosowali za skierowaniem do dalszych prac projektu Solidarnej Polski w sprawie aborcji. Wydrukował plakaty ze zdjęciami posłów i w nagłówku napisał stylizowaną na arabską czcionką: Lista Opolskich Talibów oraz Lista Lubelskich Talibów.

"POSŁOWIE TEJ PARTII (Solidarnej Polski - red.) CHCĄ ZAKAZU ABORCJI W PRZYPADKU PRAWDOPODOBIEŃSTWA CIĘŻKIEGO I NIEODWRACALNEGO UPOŚLEDZENIA PŁODU ALBO NIEULECZALNEJ CHOROBY ZAGRAŻAJĄCEJ JEGO ŻYCIU" - napisał Palikot  i uznał, że ludzi, którzy występują w obronie ludzkiego życia śmiało można nazwać Talibami.
Samo określenie „Talib“ w stosunku do kogoś, kto staje w obronie słabszego mocno dziwi. Wystarczy tylko wstukać w internecie hasło „talibowie“ a okaże się, że to: fundamentalistyczne ugrupowanie islamskie (sunnickie), powstałe we wrześniu 1994 r. w Kandaharze w Afganistanie. i że: grupa ta w połowie lat 90. była jedną z wielu nieformalnych organizacji planujących zbrojne przejęcie władzy w kraju i wprowadzenie nowego ustroju, opartego na prawie koranicznym... Ale o ochronie życia ludzkiego zarodka nic!
Talibów powszechnie łączy się ze światowym terroryzmem, a po wydarzeniach z 11 września 2001 określenie „talib“ zyskało negatywny wymiar, na tyle że nazwanie kogoś bezpodstawnie talibem może pociągnąć za sobą konsekwencje prawne.
Niedouczony Palikot któryś już raz plecie publicznie głupoty, licząc na poklask sobie podobnych – prostackich i prymitywnych mentalnych dresiarzy, dla których ‚talib“ czy „polip“ to tak samo niezrozumiałe terminy. Liczy się cyrk i „dowalenie“ katolom.

O CO WALCZY PALIKOT?

Prawo do przerwania ciąży bez ograniczeń do 12. tygodnia oraz refundacja środków antykoncepcyjnych - to główne założenia projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie autorstwa Ruchu Palikota.
I dalej: (...) decyzja o przerwaniu ciąży powinna należeć wyłącznie do kobiety. W  pierwszym trymestrze ciąży kobieta miała prawo do aborcji bez żadnych ograniczeń, powyżej 12. tygodnia ciąży zabieg można by było przeprowadzić, jeżeli ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, występuje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu, albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego (obecnie aborcja dopuszczalna jest tylko w tych trzech przypadkach).
W sytuacji, gdyby istniało prawdopodobieństwo uszkodzenia płodu, przerwanie ciąży byłoby dopuszczalne do 24. tygodnia ciąży, a w przypadkach, gdy ciąża jest następstwem przestępstwa - do 18. tygodnia ciąży.
Na koniec „kwiatek“ jaskrawie różniący „projekt talibów“ od „projektu nowoczesnych“:  Jeśli ciąża zagrażałaby zdrowiu i życiu kobiety oraz GDY WYKRYTA CHOROBA UNIEMOŻLIWIAŁABY PŁODOWI SAMODZIELNE ŻYCIE BEZ MOŻLIWOŚCI WYLECZENIA, PRZERWANIE CIĄŻY BYŁOBY DOPUSZCZALNE BEZ OGRANICZEŃ...
Tyle geniusze z palikociego gniazda.

POLSCY HITLEROWCY

Januszowi Palikotowi i jego hałastrze najwyraźniej już całkowicie odbiło. Czytając powyższe wypociny (zwane projektem liberalizującym przepisy aborcyjne) mam wrażenie, że kiedyś już świat to przerabiał.
Projekt Palikota, to nowa wersja słynnego AKTION T4, czyli E-AKTION Z OKRESU III RZESZY (szczególnie w treści dotyczącej eksterminacji upośledzonych i przewlekle chorych).
Dla przypomnienia ów program realizowany był w hitlerowskich niemczech w latach 1939–1944 a POLEGAŁ NA FIZYCZNEJ ELIMINACJI (ZABIJANIU) LUDZI NIEDOROZWINIĘTYCH PSYCHICZNIE, PRZEWLEKLE CHORYCH PSYCHICZNIE I NEUROLOGICZNIE ORAZ Z NIEKTÓRYMI WRODZONYMI ZABURZENIAMI ROZWOJOWYMI, CHORYCH NIEULECZALNIE (niem. "Vernichtung von lebensunwertem Leben" – "likwidacja życia niewartego życia").
Wpawdzie hitlerowcy eksterminowali ludzi już urodzonych a nie jak chce Palikot jeszcze w brzuchu matki, lecz z pewnością gdyby techniki medyczne w okresie Hitlera pozwalały na badanie płodu, Palikot nie byłby pierwszy.
Wtedy być może „projekt Palikota“ byłby plagiatem „dzieła“ pomysłodawcy Aktion T4 – Victora Branck’a, którego spadkobiercy z pewnością podaliby do sądu Janusza z Biłgoraja.
Jak zatem nazwać (odpowiednio, w rewanzu do „Listy Talibów“) Janusza Palikota i jego towarzyszy z Ruchu, którzy podpisali się pod projektem bądź głosowali za nim?
Określenie samo się nasuwa – POLSCY HITLEROWCY.
Całkowicie przeto zrozumiałym jest, że w tej sytuacji, od ręki stworzyłem „LISTĘ POLSKICH HITLEROWCÓW“  i zamieszczam poniżej w celu dalszego kolportowania.
Heil Janusz!



oraz stary propagandowy plakat, wydany w 1938 przez Biuro Polityki Rasowej NSDAP "60 000 marek kosztuje utrzymanie osoby chorej psychicznie podczas całego jej życia. Towarzyszu! To są także Twoje pieniądze...."Gdyby Adolf Hitler znał program aborcyjny Palikota, kazał by dopisać: "Niszcz płód już w zarodku!"