wtorek, 7 czerwca 2011
wtorek, 18 maja 2010
Dziadek Władek – bohater (niestety tylko dowcipów).
Humor i satyra to „twórczość” (zdaniem Nowaka) kabaretowego ogona i rymoklety geesu (skrót od gówniany satyryk) Majewskiego.
To powinno śmieszyć.
Istotnie śmieszy wazeliniarstwo faceta, którego nigdy nikt nie słuchał, a podczas występów publika zerkała na zegarki lub kimała na ramieniu swojego współtowarzysza...
Teraz nudziarz znalazł publikę godną Domu Spokojnej Starości Pracownika Resortu Spraw Wewnętrznych, czyli niewymagającego geriatryka. Wajda, Bartoszewski itp. Itd...
To tak nawiasem...
Myślę, że za kilka poniższych dowcipów obiekt ich (obiekty) też się nie obrażą. To w końcu jak mówi Nowak - tylko satyra, humor.
***
Siedzi Bartoszewski w bujanym fotelu, pali zioło, nagle ktoś łomoce dodrzwi.
- Kto tam?
- Bronisław Maria Komorowski.
- Nie mam czasu! Wszyscy trzej wypierdalać!
***
Kutz z Bartoszewskim rozmawia na temat sklerozy.
Przechwalają się, który ma większą.
-Ostatnio -mówi Kutz -kupiłem sobie lody i zapomniałem co z nimi zrobić.
Szły dzieci, więc im je podarowałem...
-To jeszcze nic -mówi Bartoszewski.
-Wyobraź sobie, poszedłem z Piterą do knajpy. Zamówiłem dorsza i tak siedzimy sobie, siedzimy...
Patrzę na rybę, to na tę osobę siedzącą naprzeciw i zastanawiam się, skąd ja znam to ohydne babsko?
***
Przychodzi Bartoszewski do lekarza:
-Panie doktorze, skleroza coraz bardziej mi dokucza.
-A jak się to objawia?
-Co jak się objawia?
***
Wraca Bartoszewski od lekarza i mówi do żony:
- Lekarz stwierdził, że mam sklerozę, osłabienie, astmę...
- Powiedz krótko, czego nie masz!
- Zębów!
***
Wpada Jasiu do autobusu i potrąca Bartoszewskiego.
„Upiorny dziadzio” mówi do Jasia:
-No powiedz to magiczne słowo gówniarzu.
Jasiu myśli, myśli i nagle:
-Abrakadabra...
***
Ale brudne ma Pan nogi, Panie Profesorze, zwraca się do Bartoszewskiego Komorowski ! Brudniejsze niż moje...
- Przecież jestem znacznie starszy, Bronku!
***
Pan Panie profesorze - mówi do Bartoszewskiego Komorowski - to czasem jak pień!
- A tak! Bywam twardy!
***
W muzeum Platformy Obywatelskiej przewodnik demonstruje szkielet Bartoszewskiego.
- A ten mały szkielecik obok, to kto? - pyta turysta.
- To Bartoszewski w dzieciństwie...
***
Kutz z Bartoszewskim są w operze.
Kutz pyta:- Władek, czemu ten facet grozi tej babeczce kijem?
- On jej nie grozi, on dyryguje.
- To czemu ta babeczka krzyczy?
***
Bartoszewski chwali się Wajdzie:
- Wiesz? Niedawno złapałem pstrąga takiego, jak moja ręka!
- Niemożliwe, nie ma takich brudnych pstrągów!
***
W parku na ławce siedzi Bartoszewski, a obok niego siedzi kobieta w ciąży.
W pewnym momencie „profesor” nie wytrzymuje i pyta kobietę:
- Co tam pani ma?- Dzidziusia.
- A kocha go pani?
- Oczywiście.
- To dlaczego go pani zjadła?
***
Tańczy Pitera z Bartoszewskim.
W pewnym momencie Pitera mówi:
- Ale u was szyja.....
- Całe ciało mam takie! - odpowiada kokieteryjnie Bartoszewski.
- To się myć trzeba....
***
Palikot mówi do Bartoszewskiego:
- Byłem z Kutzem w zoo.
- I jak było?- pyta Bartoszewski.
- Nie przyjęli go.
***
Komorowski mówi do Tuska:
- W niedzielę wybieram się z Władkiem Bartoszewskim na giełdę staroci.
- A ile chcesz za niego dostać?
***
Czym się różni Bartoszewski od starego poloneza?
- niczym bo jedno i drugie trzeba trzasnąć żeby się zamknęło!
czwartek, 24 kwietnia 2008
O Tusku Donaldzie, prawdziwych historyjek kilka, na przekór manipulacjom.
I znów osoba Pana Premiera w głównej roli. Tym razem postanowiłem zaprotestować przeciw jawnej manipulacji faktami.
W internecie, a także w przekazach słownych od jakiegoś już czasu pojawiają się absurdalne dowcipy o niejakim Chuck’u Norrisie, rozśmieszając i bawiąc nieświadomą oszustwa gawiedź. Nie każdy wie, że wszystkie te kawały powstały jeszcze w przedwyborczej Polsce i opowiadały o życiu naszego Pana Premiera Donalda Tuska. Ciekawostką jest, że pierwotnie nie były one traktowane jako dowcipy, lecz jako prawdziwe historie i z taką myślą były niegdyś spisywane.
Poniżej przytaczam kilka pouczających przypowieści o Donaldzie Tusku. Ku potomnym, którym warto przypomnieć, że Chuck Norris przy Donaldzie Tusku to neptek i mymłon oraz ciućma.
- Na początku był chaos... który zapoczątkował Donlad Tusk.
- Dzieci na całym świecie zanim pójdą spać, sprawdzają czy w sedesie nie ma potwora.
- Potwór sprawdza czy nie ma tam Donalda Tuska.
W oficjalnym fan klubie Donalda Tuska jest 5 członków. Wszystkie członki należą do - Donalda Tuska.
- Donald Tusk doliczył do nieskończoności. Dwa razy.
- Donald Tusk na jednym pośladku na wytatuowane: Donald. Na drugim: Tusk. A na trzecim: Donald Tusk.
- Kiedyś Donald Tusk zjadł cały tort zanim jego znajomi powiedzieli, że w środku była stripteaserka.
- Tylko Donald Tusk potrafi odpowiedzieć zanim usłyszy pytanie.
- Jak donosi NASA, Donald Tusk jest jedynym człowiekiem widzianym gołym okiem z Kosmosu.
- Samochody zostały wymyślone, aby każdy mógł szybciej uciekać przed Donaldem Tuskiem.
- Tylko Donald Tusk pijąc kawę z mlekiem może wypić mleko, a kawę zostawić.
- Jeśli szukasz w internecie jakiejś informacji, korzystasz z wyszukiwarki Google. A Google zanim ci odpowie - pyta Donalda Tuska.
- Tylko Donald Tusk potrafi podnieść krzesło, na którym siedzi.
Wychodząc z budki telefonicznej, Donald Tusk urwał słuchawkę z aparatu. Mimo to rozmawiał dalej. Tak powstał telefon komórkowy. - Donald Tusk stoi szybciej niż ty biegasz.
- Donald Tusk widział jądro ziemi. Jądro ziemi to nic w porównaniu z jądrem Donalda Tuska.
- Muzyka techno jest oparta na rożnych rytmach bicia serca Donalda Tuska.
- Większość wielkich migracji ludzi i zwierząt w historii świata była spowodowana pogłoskami o pojawieniu się Donalda Tuska w okolicy.
- Venus z Milo kiedyś miała ręce. A potem spotkała Donalda Tuska.
- Dziewięciu na dziesięciu naukowców zgadza się co do tego, że to nie "Wielki Wybuch", ale Donald Tusk stworzył wszechświat.
- W krzyżówkach Donald Tusk wpisuje dziesięcioliterowe słowa w miejsca gdzie jest tylko siedem kratek i zawsze wychodzi mu poprawne hasło.
- Gdy zamykasz lodówkę, to właśnie Donald Tusk gasi w niej światło.
- Tylko Donald Tusk zakłada spodnie przez głowę.
- Biblia się myli. To nie byli Adam i Ewa. To Donald Tusk.
- Żaden kompas nie pokazuje gdzie jest północ. Wszystkie pokazują na miejsce, w którym akurat jest Donald Tusk.
- Kiedy Donald Tusk spogląda w niebo, chmury pocą się ze strachu. Nazywamy to deszczem.
Na zdjęciu: Doanald Tusk i Chuck Norris. Obaj Panowie spotkali się niedawno z inicjatywy Pana Premiera. Podczas spotkania Chuck Norris przyrzekł więcej nie wykorzystywać opowieści o Donaldzie Tusku i zaniechać niecnych praktyk polegających na przypisywaniu sobie cudzych umiejętności i nadprzyrodzonych mocy.
Blady z przerażenia jak ściana, były mistrz wschodnich sztuk walk zobowiązał się również do ścigania osób rozpowrzechniających w internecie przypisywane mu historyjki, będących faktycznie opowiadaniami o naszym Premierze. Na zakończenie wizyty, słynny aktor poprosił Pana Premiera o wyrażenie zgody na używanie imienia Tusk zamiast, jak dotychczas Chuck. Premier wyraził zgodę, a nowo upieczony Tusk Norris nie krył radości. Reszta spotkania upłynęła w serdecznej atmosferze.