Pierwsze spotkanie założycielskie Europy Chlust. Było miło i wylewnie!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wódka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wódka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Europa Chlust już działa!
Etykiety:
alkoholizm,
Europa Plus,
Kwaśniewski,
Palikot,
pijaństwo,
Siwiec,
wódka
wtorek, 25 listopada 2008
Amfetaminka, wódeczka... A kiedy czas na strzykaweczki?
Najwyraźniej potaniała wódka, lub poseł Palikot wprowadził deputat wódczany dla członków własnej partii. Najwyraźniej, bo na przestrzeni kilku dni, aż dwóch prominentnych działaczy PO (Grzegorek i Kosecki) raczyło się naprać jak przysłowiowe szpadle.
Pan Grzegorek, to były wiceminister zdrowia, niegdyś zdymisjonowany za jakieś przekręty , a Pan Kosecki to sławny futbolista a nawet reprezentant naszego kraju (również wielbiciel godła państwowego, którym to niemiłosiernie poniewierał wraz z koszulką narodową po przegranym niegdyś meczu ze Słowacją w 1995 roku).
O ile Grzegorek padł gdzie stał (?) i zasnął na korytarzu sejmowym, czym wzbudził ogólne zaciekawienie fotoreporterów „Faktu”, o tyle Kosecki po zaspokojeniu wielkiego pragnienia, dotarł na salę obrad sejmu i wielce zainteresowany wystąpieniami innych parlamentarzystów wiercił się, robił głupie miny i pokazywał język (z nieestetycznym białym nalotem lub pianą).
Po miłośnikach amfetaminy - Łuczaku i Atamańczuku, gorzałki-palikotówki – Koseckim i Grzegorku czas na innych działaczy PO, lubujących się w innych wyszukanych używkach.
Teraz to zaszokować mogą już tylko jakieś strzykawki z kompotem, grzyby halucynogenne lub diabli wiedzą co jeszcze.
Niemożliwe?! Nie bądźmy wszak ludźmi małej wiary. Poczekajmy kilka dni.
Ja wierzę w kadry platformersów. Peowiec potrafi!
Pan Grzegorek, to były wiceminister zdrowia, niegdyś zdymisjonowany za jakieś przekręty , a Pan Kosecki to sławny futbolista a nawet reprezentant naszego kraju (również wielbiciel godła państwowego, którym to niemiłosiernie poniewierał wraz z koszulką narodową po przegranym niegdyś meczu ze Słowacją w 1995 roku).
O ile Grzegorek padł gdzie stał (?) i zasnął na korytarzu sejmowym, czym wzbudził ogólne zaciekawienie fotoreporterów „Faktu”, o tyle Kosecki po zaspokojeniu wielkiego pragnienia, dotarł na salę obrad sejmu i wielce zainteresowany wystąpieniami innych parlamentarzystów wiercił się, robił głupie miny i pokazywał język (z nieestetycznym białym nalotem lub pianą).
Po miłośnikach amfetaminy - Łuczaku i Atamańczuku, gorzałki-palikotówki – Koseckim i Grzegorku czas na innych działaczy PO, lubujących się w innych wyszukanych używkach.
Teraz to zaszokować mogą już tylko jakieś strzykawki z kompotem, grzyby halucynogenne lub diabli wiedzą co jeszcze.
Niemożliwe?! Nie bądźmy wszak ludźmi małej wiary. Poczekajmy kilka dni.
Ja wierzę w kadry platformersów. Peowiec potrafi!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

