środa, 14 lipca 2010

Ankieta antywirusowa – wyniki!

Zamieszczona dzisiaj nad ranem (o 0:35) ankieta dotycząca domniemanych niemoralnych i kolaboracyjnych działań w czasie okupacji, ojca znanego posła PO Janusza Palikota przyniosła ciekawe rozwiązania.

Internautom zadano tylko jedno pytanie: Czy hipoteza o szmalcownictwie ojca Janusza Palikota wydaje Ci się wysoce prawdopodobna?”

Na powyższe pytanie internauci wyjątkowo zgodnie odparli – TAK!

Poniżej zrzut ekranowy z wynikami ankiety.





















Co wynika z przeprowadzonej ankiety?

1. Społeczeństwo, mimo braku dowodów na zarzucane ojcu Polityka czyny, na podstawie znajomości zachowań i charakteru jego syna, wyjątkowo zgodnie odparło: Tak, taka hipoteza jest najbardziej prawdopodobna. Zadecydowały tak 302 osoby – 98% ankietowanych. Tylko 5 osób – 1% ankietowanych – uznało, że nie warto wracać do dawnych spraw.

2. Najwięcej, bo aż 40% ankietowanych, to ludzie z doświadczeniem życiowym i działający nie pod wpływem impulsu (przedział wiekowy 41-60 lat). Niewiele mniejszy procent osób (37%) to ludzie w wieku szczytowym – produkcyjnym, czyli rozsądni i odpowiedzialni (przedział wiekowy 21-40 lat). Następne miejsce zajmują osoby w wieku 11-20 lat. Tych 15% wzięło w ankiecie, i wreszcie osoby w wieku powyżej 60 roku życia (5%).

3. Osobny rozdział stanowi najmłodsza grupa badanych. W wieku 0-10 lat tylko 1% wziął udział w ankiecie. Ciekawostką jest to, że ten 1% - 5 osób pokrywa się z taką samą ilością głosów oddanych na odpowiedź drugą (przeciwstawną).

4. W ankiecie wzięło udział 307 osób. Na pytanie twierdząco odpowiedziały 302 – co pozwala na twierdzenie, że społeczeństwo uważa, że ojciec Janusza Palikota prawdopodobnie był szmalcownikiem – tak przynajmniej uważają anonimowi ankietowani.

Ankieta antywirusowa!

Ponieważ „chorych na kocie zapalenie” zrzeszonych w Ruchu Zaparcia Janusza Palikota jest już 7 000, medyczny proces prewencyjny reszty społeczeństwa należy rozpocząć już dziś.

W tym celu rusza ankieta, która ma na celu zdławienia wirusa w samym zarodku.

Wystarczy odpowiedzieć na jedno tylko pytanie:
Czy hipoteza o szmalcownictwie ojca Janusza Palikota wydaje Ci się wysoce prawdopodobna?”

Odpowiedź w zgodzie z własnym sumieniem pomoże w wyeliminowaniu groźnego nowotworu z organizmu naszego społeczeństwa poprzez poznanie jego korzeni (właściwie korzenia) i napiętnowanie oraz wypalenie go.

Skompromitowany wirus – to martwy wirus!









Kliknij w obrazek - zostaniesz przekierowany na stronę z ankietą

Obywatele, jeszcze nie jest „za późno”, przyjmijcie szczepionkę-ankietę. Może nawet wielu uda się jeszcze wyleczyć z „zapalenia kociego”. Nie bądźcie jak robaczywa huba czy inna zmurszała kora... głosujcie.

poniedziałek, 12 lipca 2010

Geriatrycy-hipisi za Palikotem

Miałem nie pisać już nic o Palikocie, ale jeszcze tez raz, ostatni... Właściwie to nie będzie o Palikocie, ale o duecie freaków zaproszonych na jego blog.
Będzie o Jackowskiej i Sipowiczu.
Ów duet zdziadziałych hippisów (punków?) zapewne na skutek długotrwałego wąchania kleju lub „jarania marychy” wyciąga „specyficzne wnioski” z tragedii Smoleńskiej czym demonstruje stan dziurawego i wypłukanego przez dragi umysłu.
Palikot udostępnił w/w, miejsce na swoim blogu, bo „geriatrycy-hippisi” bonią go niczym Niesiołowski z Kutzem razem wzięci.

O ile Jackowska Olga zwana Korą nie prezentowała nigdy zbyt wysokiego poziomu intelektualnego, (na co wpływ miało być może zakończenie drogi „naukowej” na szkole podstawowej) o tyle jej partner Sipowicz Kamil posiada stosowne fakultety.
Sipowicz ukończył ATK w Warszawie oraz dwa „uniwersytety u cioci Kazi” czyli jakieś lewacko-hippisowskie, prywatne szkoły w Niemczech.
Na skutek doświadczeń życiowych oraz przejść naukowych, pozostaje do dziś hippisem (mimo prawie 60 lat), pisze wiersze, wymądrza się na tematy muzyczne i nosi kwiaty. Dobrego samopoczucia nie mąci mu nawet fakt, że wierszy owych nikt poza Jackowską Olgą nie czyta, mądrości dotyczących muzyki w wykonaniu „dziadzia-ramola” również nikt nie potrzebuje, natomiast na zamiłowaniu do kwiatów zyskują warszawskie kwiaciarki.

Sipowicz wyznaje wolność osobistą, wolność wyboru oraz wolną miłość.
Tę ostatnią praktykował skutecznie z Olgą Jackowską już w 1976 roku, czego owocem był ich syn. Zapewne rewolucyjny stosunek do życia oraz wrogość do kościoła katolickiego, spowodowały, że Jackowska przez następne osiem lat wmawiała swojemu ówczesnemu mężowi Markowi Jackowskiemu, że to jego dziecko.
Był to pewnie swoisty bunt przeciw religii i zaściankowym przykazaniom bożym. Wraz z kochankiem jednym ruchem „załatwili” dwa przykazania – to się nazywa skuteczność i nowoczesność!

Dziś już jako małżonkowie - para „geriatryków-hipisów” (choć Jackowska była bardziej „Punk”) wypisują totalne głupoty - prowokują i lansują własne urojenia, ku uciesze właściciela bloga.
Powołują się na informacje ze środowisk zbliżonych „do Pałacu Prezydenckiego” oraz raz jeszcze głoszą, głoszone już wcześniej tezy Palikota.
Człowiekowi rozsądnemu trudno wszak będzie uwierzyć, że pokraczna para miała, ma, bądź kiedykolwiek będzie miała jakieś powiązania z Pałacem Prezydenckim. Co najwyżej (a i to nie sprawdzone) z Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie za sprawą uwielbienia dla jego niegdysiejszego patrona.

Śmiesznie brzmią, w ustach zramolałych hippisów, hasła i poglądy, które przynależne są wiekowi dojrzewania. Śmieszne wydają się naigrywania z moherowych babć, szczególnie gdy osoba w wieku tychże tego dokonuje. Śmieszne wydają się teorie głoszone przez osoby o mętnej i pełnej używek przeszłości, szczególnie dotyczące postaw moralnych.
W końcu śmiesznymi są nagłe nawroty wspomnień z dzieciństwa i wymyślane na zamówienie erotyczne przygody z duchownym.
Śmieszni są Jackowska i Sipowicz.
Czekamy na dalsze traumy z dzieciństwa: gwałt przez mleczarza, katowanie przez tramwajarza oraz męki fizyczne zadawane przez siepaczy z PiSu. Czekamy na kolejne śmiałe teorie dotyczące tragedii smoleńskiej...
Idiotów nie sieją, idiotów... tworzy Palikot.

niedziela, 11 lipca 2010

Rebus VIP-owski - rozwiązanie!

Zgodnie z zapowiedzią – dziś upływa termin składania rozwiązań konkursu.
Wszystkie odpowiedzi były pięknie i zasługują na nagrody, jednak prawidłowa odpowiedź brzmi:
GRABIA BRONISŁAW KOMORUSKI HERBU KURCZAK (KORCZAK?).
Poniżej graficzne rozwiązanie quizu.

sobota, 10 lipca 2010

Bronko Mor – Blidą do nieba (Na Blidzie gdzie trzeba)

Znany i lubiany artysta estradowy Bronko Mor lansuje nowy hit!
KLIKNIJ W OBRAZEK i POSŁUCHAJ!

Jak wiadomo, nie pozostało niezauważone przez społeczeństwo spotkanie z mężem tragicznej zmarłej Pani Barbary Blidy. Choć Panowie nigdy wcześniej nie widzieli się, to dogadali jak przysłowiowe „stare konie”. Nic dziwnego, że tak miłe i cudo-wyborcze spotkanie stało się tematem nowego szlagieru.

czwartek, 8 lipca 2010

Rebus VIPowski.

Kto to jest? Jak brzmi prawdziwe imię i nazwisko oraz tytuł osoby na zdjęciu?
(odpowiedzi proszę wpisywać do 10.VII)