Śmiechu co nie mara dostarczył mi dzisiejszy „Przegląd Sportowy".
Chodzi o felieton niejakiego Bożydara Iwanowa, na co dzień gwiazdy redakcji sportowej „Polsatu".
Ów "opowiadacz sportowy" uraczył czytelników śmiałą i odważną teorią, że (jak zatytułował zresztą swój felieton) - Uczą tylko porażki.
Chodziło oczywiście o Franciszka Smudę i jego "orłów" oraz o ich występ w meczu z Rumunami.
Iwanow pisze; -„Porażka z Rumunią nie zasmuciła Franciszka Smudy. I słusznie. Wygrana mogłaby zaciemnić obraz. (...) Ktoś mądry powiedział, że zwycięstwa niczego nie uczą, dają co najwyżej poczucie próżności. Pozytywy możemy wyciągać tylko z porażek".
Pomyślałem sobie zaraz po przeczytaniu, że jest wysoce prawdopodobne, że to ktoś z „dworu Donalda Tuska" wymyślił taką pokrętną teorię z okazji obchodzonego właśnie jubileuszu , a Iwanow tylko dostosował ją na swój użytek do piłkarskich, polskich realiów.
Mogło oczywiście też być na odwrót, ale wtedy Pan Premier winien z miejsca zatrudnić Bożydara Iwanowa w swojej ekipie PRowo-propagandowej.
Nawet kosztem mało kreatywnego Sławka Nowaka.
Gdzież mu tam do Iwanowa...
Takiej radości porażki i odwrócenia kota ogonem nie obserwowałem już od dawna.
Ale co ja piszę, to nie kota odwracanie, a całego dinozaura.
Ostatnio takie historie przechodziły w „Trybunie Ludu:" i to też tylko do okresu „środkowego Gierka".
Nie zdziwię się wcale, gdy jutro któryś z platformowych blogerów (Palikot, czy inny Karpiniuk) w twórczym szale opisze dwa lata władzy platformowej, przekonując że: -„Porażka rządu nie zasmuciła Donalda Tuska. I słusznie. Sukcesy mogłyby zaciemnić obraz. (...) Ktoś mądry powiedział, że zwycięstwa niczego nie uczą, dają co najwyżej poczucie próżności. Pozytywy możemy wyciągać tylko z porażek".
I tak sobie teraz te pozytywy wyciągają.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukces jubileusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukces jubileusz. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 17 listopada 2009
niedziela, 16 sierpnia 2009
Dziękujemy Ci Blogmedia24!
Jak przekuć totalną klapę w sukces?
Nie jest prosto. Aby tego dokonać, należy przejść przyspieszony kurs w Marylandzie, prowadzony przez najwybitniejszych fachowców z PR Blogmedia24.
Ubawu po pachy dostarczył wczoraj niejaki „jlv2”, który nieśmiało zauważył: „(...) coś jednak z akcji BM24 i 1Maud wyszło. Nawet na Omlecie jest informacja.(...)”.
Wtórowała mu „Maryla” „(...) to niech będzie naszą radością . Nie wszystko poszło na marne, a wręcz przeciwnie, cel został osiągnięty, choć koszty były bardzo duże (...)”
Po takich słowach, wszyscy krytykanci działań BM24 winni posypać głowę popiołem i odbyć pokutną pielgrzymkę do Franekburga we wspomnianym Marylandzie aby zmazać winy i odśpiewać radosne Alleluja „prezesurze” Stowarzyszenia Blogmedia24.
Ale po kolei.
Otóż w sobotę w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość jubileuszowa Pani Anny Walentynowicz. Gośćmi, prócz zacnej Jubilatki byli m. in. Antoni Macierewicz, Jan Olszewski, Krzysztof Wyszkowski i Jarosław Kaczyński. Jako, że uroczystość odbyła się w prezydenckiej rezydencji, Pan Prezydent Lech Kaczyński wystąpił, rzecz jasna jako gospodarz.
Jak widać skromność „prezesury” BM24 posunięta została do najdalszych granic.
Plotka, krążąca po internecie głosi, że to „prezesura” wspaniałomyślnie „odstąpiła” swoją długo przygotowywaną uroczystość Panu Prezydentowi i usunęła się w cień. Nawet nikt z BM24 nie pojawił się na jubileuszu. To tak z wrodzonej skromności.
Inna wersja zdarzeń mówi, że to właśnie „szefostwo” BM24 zleciło Panu Prezydentowi zorganizowanie uroczystości, a obok flagi polskiej powiewał w tym czasie nad Pałacem Prezydenckim sztandar Blogmedia24.
Szanując przeogromne wpływy Stowarzyszenia na osobę Głowy Państwa, liczymy teraz na szereg przemyślanych działań dla dobra kraju, które Pan Lech Kaczyński podejmie po konsultacji ze specjalistami z Franekburga w Marylandzie.
Może na początek kwestia nominacji generalskich...
Znając też już znakomite samopoczucie „jlv2” należy się teraz spodziewać następnych „rewelacji”, w podobnym stylu.
Np. Prezydent pojechał do Gruzji – propaganda BM24 podaje: „(...) coś jednak z akcji BM24 wyszło. Nawet na Omlecie jest informacja.(...)”.
„(...) to niech będzie naszą radością . Nie wszystko poszło na marne, a wręcz przeciwnie, cel został osiągnięty, choć koszty były bardzo duże (...)”
Prezydent wetuje ustawę medialną – propaganda BM24 podaje: „(...) coś jednak z akcji BM24 wyszło. Nawet na Omlecie jest informacja.(...)”.
„(...) to niech będzie naszą radością . Nie wszystko poszło na marne, a wręcz przeciwnie, cel został osiągnięty, choć koszty były bardzo duże (...)”
Prezydent spotkał się z przywódcami krajów europejskich – propaganda BM24 podaje: „(...) coś jednak z akcji BM24 wyszło. Nawet na Omlecie jest informacja.(...)”.
„(...) to niech będzie naszą radością . Nie wszystko poszło na marne, a wręcz przeciwnie, cel został osiągnięty, choć koszty były bardzo duże (...)”
Dziękujemy Ci Blogmedia24!
Nie jest prosto. Aby tego dokonać, należy przejść przyspieszony kurs w Marylandzie, prowadzony przez najwybitniejszych fachowców z PR Blogmedia24.
Ubawu po pachy dostarczył wczoraj niejaki „jlv2”, który nieśmiało zauważył: „(...) coś jednak z akcji BM24 i 1Maud wyszło. Nawet na Omlecie jest informacja.(...)”.
Wtórowała mu „Maryla” „(...) to niech będzie naszą radością . Nie wszystko poszło na marne, a wręcz przeciwnie, cel został osiągnięty, choć koszty były bardzo duże (...)”
Po takich słowach, wszyscy krytykanci działań BM24 winni posypać głowę popiołem i odbyć pokutną pielgrzymkę do Franekburga we wspomnianym Marylandzie aby zmazać winy i odśpiewać radosne Alleluja „prezesurze” Stowarzyszenia Blogmedia24.
Ale po kolei.
Otóż w sobotę w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość jubileuszowa Pani Anny Walentynowicz. Gośćmi, prócz zacnej Jubilatki byli m. in. Antoni Macierewicz, Jan Olszewski, Krzysztof Wyszkowski i Jarosław Kaczyński. Jako, że uroczystość odbyła się w prezydenckiej rezydencji, Pan Prezydent Lech Kaczyński wystąpił, rzecz jasna jako gospodarz.
Jak widać skromność „prezesury” BM24 posunięta została do najdalszych granic.
Plotka, krążąca po internecie głosi, że to „prezesura” wspaniałomyślnie „odstąpiła” swoją długo przygotowywaną uroczystość Panu Prezydentowi i usunęła się w cień. Nawet nikt z BM24 nie pojawił się na jubileuszu. To tak z wrodzonej skromności.
Inna wersja zdarzeń mówi, że to właśnie „szefostwo” BM24 zleciło Panu Prezydentowi zorganizowanie uroczystości, a obok flagi polskiej powiewał w tym czasie nad Pałacem Prezydenckim sztandar Blogmedia24.
Szanując przeogromne wpływy Stowarzyszenia na osobę Głowy Państwa, liczymy teraz na szereg przemyślanych działań dla dobra kraju, które Pan Lech Kaczyński podejmie po konsultacji ze specjalistami z Franekburga w Marylandzie.
Może na początek kwestia nominacji generalskich...
Znając też już znakomite samopoczucie „jlv2” należy się teraz spodziewać następnych „rewelacji”, w podobnym stylu.
Np. Prezydent pojechał do Gruzji – propaganda BM24 podaje: „(...) coś jednak z akcji BM24 wyszło. Nawet na Omlecie jest informacja.(...)”.
„(...) to niech będzie naszą radością . Nie wszystko poszło na marne, a wręcz przeciwnie, cel został osiągnięty, choć koszty były bardzo duże (...)”
Prezydent wetuje ustawę medialną – propaganda BM24 podaje: „(...) coś jednak z akcji BM24 wyszło. Nawet na Omlecie jest informacja.(...)”.
„(...) to niech będzie naszą radością . Nie wszystko poszło na marne, a wręcz przeciwnie, cel został osiągnięty, choć koszty były bardzo duże (...)”
Prezydent spotkał się z przywódcami krajów europejskich – propaganda BM24 podaje: „(...) coś jednak z akcji BM24 wyszło. Nawet na Omlecie jest informacja.(...)”.
„(...) to niech będzie naszą radością . Nie wszystko poszło na marne, a wręcz przeciwnie, cel został osiągnięty, choć koszty były bardzo duże (...)”
Dziękujemy Ci Blogmedia24!
Subskrybuj:
Posty (Atom)